W związku z jutrzejszą inauguracją nowego cyklu „Vive la France” w naszym serwisie, zapraszamy do lektury wywiadu z Tadeuszem Fogielem. Mamy nadzieję, że rozmowa ze specjalistą francuskich realiów piłkarskich zachęci Was do zagłębiania się w nasze teksty.
Co według Pana jest interesującego we francuskiej lidze? Co takiego ma w sobie Ligue 1, co mogłoby przyciągnąć uwagę kibiców?
Przede wszystkim we Francji piłkarze są bardzo dobrze wyszkoleni, a zawodników na rynku jest wielu, przez co kadry klubowe są bardzo bogate. Poza tym jest duża konkurencja pomiędzy zawodnikami o to, by wejść do pierwszego zespołu, dzięki czemu poziom jest stosunkowo wysoki. Nawet jeśli frekwencja we francuskiej lidze nie jest tak dobra jak np. w Niemczech, to francuscy piłkarze mają świetną myśl taktyczną i za to są cenieni.
Jaką przyszłość wróży Pan Ligue 1? Czy będzie ona w stanie rywalizować z najlepszymi ligami jak angielska, włoska czy niemiecka?

Co do niemieckiej, to nie można powiedzieć, że ich kluby są lepsze. Widzieliśmy niedawno jak Paris Saint-Germain dwukrotnie zremisowało z Borussią Dortmund, a Lyon wielokrotnie pokonywał niemieckie zespoły czy to Schalke czy Werder Brema. Francuskie kluby w Champions League czy w Europa League są dla nich bardzo dobrą konkurencją, więc nie można powiedzieć, że Francuzi są jakimś ubogim krewnym europejskiego futbolu.
Nie chcę forsować zdania, że Bundesliga jest lepsza od ligi francuskiej. Jednak bardzo prężnie się rozwija i stara się zagrozić pozycji Francji.
Niemiecka liga się rozwija, bo zaczęła czerpać przykłady z francuskiego futbolu, czego nie ukrywano. We Francji przed 30 laty zaczęto budować wiele ośrodków piłkarskich, które wyprodukowały wielu wspaniałych zawodników. Niech Pan zobaczy kadry klubów hiszpańskich czy angielskich, ile jest w nich francuskich piłkarzy. Francuzi zdobyli też mistrzostwo Europy do lat 19, także to nowe pokolenie niedługo przyjdzie na rynek. Francuska piłka będzie miała swoją kontynuację i nie ma na najbliższe lata większego zagrożenia. We Francji jest dwa miliony dwieście tysięcy zarejestrowanych piłkarzy, rozgrywki są bardzo dobrze zorganizowane. Oprócz tego do walki o Puchar Francji zgłosiła się rekordowa liczba 7,5 tysiąca klubów, a każdy klub mógł zgłosić tylko jeden zespół. Ja byłbym bardzo spokojny o piłkę we Francji, mimo tego niewypału na mistrzostwach świata i zachowania niektórych gwiazdorów. Pod dowództwem Laurenta Blanca piłka francuska bardzo szybko się dźwignie.
A propos reprezentacji i postaci Laurenta Blanca. Czego takiego dokonał, a czego brakowało Raimondowi Domenechowi, że kadra narodowa otrzymała zupełnie nowe oblicze?












