Za nami już czwarta kolejka, a Ligue 1 nadal zaskakuje. Lorient na własnym stadionie wygrało z Olympique Lyonem. Punkty traciły również takie zespoły, jak: Paris Saint-Germain oraz Auxerre. W szlagierze weekendu Girondins zremisowało z Olympique Marsylią w Bordeaux. Natomiast Tuluza odniosła kolejne zwycięstwo, tym razem nad AS Nancy.
Kolejna porażka Lyonu
Debiut Yoanna Gourcuffa w barwach Olympique Lyon przyćmiła wyjazdowa porażka aż 2:0 z Lorient, prowadzonym zresztą przez ojca wspomnianego piłkarza. Podopieczni Clouda Puela zagrali w żenujący sposób. „Les Gones” nie mieli kompletnie pomysłu na grę ofensywną oraz przytrafiało im się mnóstwo błędów w obronie. Można z całą pewnością stwierdzić, że wynik był jak najbardziej sprawiedliwy. Dla Lorient pierwszą bramkę zdobył Kevin Gameiro z rzutu karnego w 9. minucie. Na 2:0 podwyższył Kitambala już w drugiej połowie spotkania. Warto odnotować, że kontuzji doznał Cesar Delgado.

Gracze Lyonu od początku sezonu nie potrafią odnaleźć optymalnej dyspozycji, a w weekend poczynili kolejny krok ku dołowi tabeli. Nadzieją dla „Les Gones” wydaję się pozyskany za 22 miliony euro Gourcuff, jednak w ten weekend wchodząc z ławki, nie pokazał nic nadzwyczajnego.
Remis w szlagierze
Girondins Bordaux oraz Olympique Marsylia muszą zadowolić się jednym punktem. Po dosyć ładnym widowisku na Stade Jacques Chaban-Delmas padł wynik 1:1. Mimo tego do przerwy zasłużenie prowadzili goście. Marsylczycy stworzyli mnóstwo podbramkowych sytuacji, nie dając nawet chwili wytchnienia bramkarzowi rywala. Gola po dośrodkowaniu zdobył Lucho Gonzalez w 16. minucie meczu. Jednak już od 33. minuty Olympique musiał sobie radzić w dziesiątkę. Czerwoną kartkę ujrzał Edouard Cissé. Gospodarze pokazali charakter i wolę walki aż do ostatniego gwizdka. Wyrównującą bramkę zdobył tuż przed końcem Anthony Modeste.
W spotkaniu zadebiutowało dwóch nowych graczy Marsylii: Andre-Pierre Gignac pozyskany z Toulouse`y oraz Loic Remy, który wzmocnił klub z OGC Nice.
Po tym meczu marsylczycy zajmują dziesiątą pozycję w ligowej tabeli, Bordaux jest natomiast na nieco bardziej odległej, trzynastej lokacie.
Forma Tuluzy nie spada
Gracze Toulouse`y nadal utrzymują bardzo dobrą dyspozycję. W poprzednich trzech spotkaniach wygrywali z beniaminkiem Arles, Girondins Bordeaux oraz Stade Berestrois. W tym tygodniu poradzili sobie z AS Nancy, na wyjeździe pewnie zwyciężając 2:0
W pierwszej połowie meczu bramek nie zobaczyliśmy. Piłkarze lidera Ligue 1 co prawda przeważali na boisku, ale nie potrafili znaleźć sposobu na obronę rywala. Od początku drugiej połowy to znowu goście zawzięcie ruszyli do ataku. Defensywa Nancy skapitulowała w 68. minucie, kiedy to ładnym strzałem popisał się Etienne Capoue. Bramkarz nie miał większych szans. Było to pierwsze trafienie młodego Francuza w sezonie. Na 6 minut przed końcem na boisku pojawił się debiutant w barwach Toulouse’y, Yannis Tafer. Z powodu czasu, jaki pozostał do ostatniego gwizdka jego występ był bezbarwny. Wynik na 2:0 ustalił Franck Tabanou już w doliczonych minutach gry. Chwilę po tym sędzia zakończył mecz.










