Pierwsze środowe spotkania Ligue 1 już za nami. Rennes wypunktowało Saint Etienne 3:1, Ajaccio zremisowało z Bastią 1:1, Bordeaux pokonało Guingamp 1:0, Reims wygrało z FC Sochaux 2:0 i takim samym rezultatem zakończyło się spotkanie w Montpellier. Gospodarze musieli uznać wyższość FC Lorient.
Niespodzianka w Rennes
Dużą niespodzianką zakończyło się spotkanie w Rennes. Gospodarze rozbili Saint-Etienne 3:1. Drużyna przyjezdnych była faworytem tego spotkania. Mecz w lepszym stylu rozpoczęli goście. Już po kwadransie gry Erdinc sprawdził czujność Costila, zwodząc przy tym kilku defensorów. Mimo optycznej przewagi podopiecznych Christophe Galtiera gospodarze strzelili pierwszą bramkę. W 38. minucie spotkania Emerson popędził prawym skrzydłem, znakomicie zacentrował w pole karne, gdzie niepilnowany Silvio Romero głową wpakował piłkę do bramki. Rennes nabrało wiatru w żagle i po chwili mogło podwyższyć wynik spotkania, lecz Alessandrini po całkiem niezłym dryblingu oddał strzał tuż obok siatki Ruffiera. Drugie 45 minut zaczęło się od szybko strzelonej drugiej bramki dla Rennes. Akcję gospodarzy zamykał Kadir. Ruffier popisał się ładną interwencją, jednak wobec dobitki Alessandriniego był całkowicie bezradny. Goście, czując presję czasu, rzucili się do ataku. Najpierw Mollo obił poprzeczkę strzałem głową, a po chwili piękne uderzenie Tabanou poszybowało tuż na bramką Costila. Saint-Etienne grało całkiem nieźle. Mimo tego bardzo skutecznej ofensywie z Rennes udało się kolejny raz pokonać Ruffiera. Alessandrini posłał znakomitą piłkę w pole karne, gdzie ponownie pozbawiony opieki Silvio Romero z woleja umieścił ją w siatce gości. ASSE zdobyło kontaktowe trafienie dopiero w 93. minucie spotkania, a strzelcem bramki był Erdinc.
Remis w Ajaccio, Bordeaux wygrywa na trudnym terenie
Ajaccio rzutem na taśmę uratowało remis z Bastią, a Bordeaux szybkim ciosem zatrzymało Guingamp. Oba spotkania były bardzo bezbarwne i mianem groźnych akcji można było nazwać tylko te, po których padały bramki. „Żyrondyści” do sitaki beniaminka trafili w 26. minucie meczu. Będący w dobrej dyspozycji Sertic popędził prawym skrzydłem, dograł futbolówkę w pole karne, a tam Julien Faubert strzałem z ostrego kąta pokonał Assambe. Za to na Lazurowym Wybrzeżu byliśmy świadkiem meczu, w którym wynik zupełnie nie oddawał jego przebiegu. Bastia będąca niezaprzeczalnym faworytem tego spotkania otworzyła wynik meczu już po dziewięciu minutach gry. Boudebouz huknął z dystansu, Ochoa wypluł piłkę przed siebie i Raspentino dopełnił formalności, wbijając piłkę do bramki. Goście posiadali optyczną przewagę, jednak nie potrafili zamienić jej na gole. Ajaccio doprowadziło do wyrównania w 82. minucie meczu, a do siatki trafił Eduardo.
Pewne zwycięstwo Reims i FC Lorient
Kolejne dwa bezbarwne spotkania zakończyły się bez większych niespodzianek. Stade de Reims z Krychowiakiem w składzie pewnie rozprawiło się z czerwoną latarnią Ligue 1 FC Sochaux 2:0. Takim samym wynikiem zakończyło się spotkanie w Montpellier, gdzie miejscowych rozbili zawodnicy z Lorient. Podopieczni Christiana Gourcuffa rozstrzygnęli spotkanie w drugiej połowie. Najpierw kilka minut po jej rozpoczęciu Jourdrena pokonał Barthelme, a w ostatniej minucie meczu Aboubakar zamienił „jedenastkę” na gola, ustalając wynik spotkania. Reims pierwszą bramkę zdobyło po niespełna kwadransie gry. Fatalny błąd Pouplina ze stoickim spokojem wykorzystał Glombard. Druga bramka dla drużyny Krychowiaka padła na kilka minut przed końcem meczu. Oniangue dobijał piłkę do praktycznie pustej bramki, po akcji de Preville.










