Modou Sougou przyszedł do Olympique Marsylia z rumuńskiego CFR Cluj w styczniu 2013 roku. Senegalczyk miał włączyć się do rywalizacji z Gignackiem i Ayewem o jedno z miejsc w ataku OM. Jednak napastnik musi uznać ostatnie pół roku we Francji za nieudane.
Dobra gra na rumuńskich boiskach pozwoliła Modou Sougou na transfer z CFR Cluj do Olympique Marsylia w styczniu 2013 roku. Senegalczyk miał powalczyć o miejsce w podstawowym składzie z Pierre-Andre Gignackiemi i Andre Ayewem. Czarnoskóry napastnik wystąpił w 14 meczach OM, ale jednak tylko czterokrotnie wyszedł w podstawowym składzie. Nie zdobył w nich żadnej bramki, a dwa podania otwierające kolegom drogę do bramki nie zadowalają piłkarza.
– Dwie asysty w 14 meczach to mało – szczerze przyznał Sougou. Za przyczynę swojej słabszej dyspozycji piłkarz uznał przyjście do klubu w trakcie sezonu. – Po raz pierwszy przyszedłem do nowego klubu w trakcie rozgrywek. Nie miałem przygotowań ze sztabem szkoleniowym i innymi piłkarzami OM. Myślę, że to są ważne elementy – powiedział napastnik OM.
Sougou nie zamierza się jednak poddawać i będzie chciał wywalczyć sobie miejsce w składzie Marsylii w przyszłym sezonie. – Najważniejszym jest, żeby nie rezygnować. Wiecie dobrze, że granie dla OM wiąże się z wielką konkurencją. OM jest wielkim klubem, który zagra w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów – zakończył piłkarz. Czy Sougou przekona do siebie szkoleniowców Marsylii i będzie miał więcej okazji do gry, przekonamy się w sierpniu, kiedy to ruszą rozgrywki francuskiej Ligue 1.










