Większość spotkań 26. kolejki Ligue 1 już za nami. Bardzo ważne zwycięstwa odniosły dzisiaj drużyny Lyonu i Montpellier, które zbliżają się w ligowej tabeli do Bordeaux. Cenne trzy punkty zainkasowali również piłkarze Grenoble, dla których może to być ostatnia szansa na wywalczenie utrzymania we francuskiej ekstraklasie.

Gracze Olympique Lyon, chcąc utrzymać kontakt z czołówką, musieli dzisiaj wygrać na Stade Gerland z Niceą. Goście z Lazurowego Wybrzeża przed tą kolejką plasowali się tuż nad strefą spadkową, co oznaczało, że łatwo zwycięstwa nie oddadzą. Na szczęście dla Claude’a Puela i kibiców „Les Gones” wynik spotkania szybko otworzył Lisandro Lopez, który już w 10. minucie wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Później drużynie Lyonu grało się znacznie trudniej, ale nie umieli tego wykorzystać piłkarze Nicei. Trzy punkty dla gospodarzy przypieczętowało samobójcze trafienie Apama w drugiej minucie doliczonego czasu gry. Po tym meczu Lyon zbliżył się do Bordeaux i traci do lidera już tylko dwa oczka. „Żyrondyści” mają jednak do rozegrania dwa spotkania więcej niż piłkarze Claude’a Puela.
W drugim bardzo ważnym dla układu czołówki ligowej tabeli spotkaniu, Montpellier pokonało na własnym stadionie Rennes 3:1. Bohaterem gospodarzy został Joris Marveaux, który dwukrotnie w pierwszej połowie pokonał golkipera gości z Bretanii. Gracze Rennes próbowali odrabiać straty, strzelili nawet kontaktowego gola, którego autorem został Jimmy Briand. Na nic się to jednak nie zdało, bo w 82. minucie zwycięstwo Montpellier przypieczętował Souleymane Camara. Piłkarze Rene Girarda po dzisiejszym meczu plasują się na trzecim miejscu, tracąc punkt do ekipy Lyonu. Należy jednak pamiętać o tym, że Montpellier ma do rozegrania jeden mecz więcej niż „Les Gones”.
Cenne punkty zdobyli, wciąż marzący o europejskich pucharach piłkarze Monaco. Na Stade Louis II podejmowali dzisiaj beniaminka z Boulogne i skromnie wygrali 1:0. Autorem zwycięskiego gola został Moussa Maazou, który jeszcze przed przerwą pokonał golkipera gości – Jean-Francois Bedenika.
Niespodziewane zwycięstwo na Stade Marcel Picot w Nancy odnieśli piłkarze ostatniego w tabeli Grenoble. Ekipa Mecha Bazdarevicia, która już powoli szykowała się do gry na zapleczu francuskiej ekstraklasy, może przygotowywać więc finisz, który ochroni ich ligowy byt. Dzisiaj trzy punkty gościom zapewnił Yoric Ravet. Dwudziestolatek dwukrotnie pokonał Gennaro Bracigliano i Grenoble wygrało z Nancy 2:0.
Nieciekawa robi się też sytuacja drużyny Saint-Etienne, która przegrała na Stade Nungesser z Valenciennes 1:0. Jedynego gola w tym spotkaniu zdobył w 77. minucie Johan Audel. „Les Verts” po dzisiejszej porażce muszą coraz baczniej oglądać się za siebie, bo strefa spadkowa jest już niebezpiecznie blisko.











