Za nami sobotnie spotkania szóstej kolejki Ligue 1. Wszystkie mecze dostarczyły nam wielu emocji i co najważniejsze, wielu bramek. Nie obyło się także bez czerwonych kartek, których sędziowie musieli używać aż trzykrotnie. Najciekawiej było w Toulusie, gdzie gospodarze zremisowali ze Stade Rennais 2:2, a gola na wagę remisu zdobył… bramkarz.
SC Bastia – PSG 0:4
Sobotni wieczór z Ligue 1 rozpoczął się na stadionie Bastii, gdzie gospodarze podejmowali zdecydowanego faworyta do tytułu mistrzowskiego, drużynę Paris Saint-Germain. Bohaterem spotkania został największy gwiazdor paryżan, Zlatan Ibrahimović, który strzelił dwa gole i zaliczył asystę. Od początku pojedynku było widać, która drużyna zasługuje na trzy punkty. Worek z bramkami rozwiązał się już w 4. minucie, kiedy to po podaniu Ibrahimovicia do pustej siatki piłkę skierował Jeremy Menez. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy na 2:0 podwyższył już sam Szwed. Druga odsłona meczu zaczęła się dość spokojnie, ale ciągle pod kontrolą drużyny gości. W 72. minucie kolejnego gola strzelił Blaise Matuidi, a w ostatniej minucie spotkania kropkę nad „i” postawił Ibrahimović, zdobywając swoją drugą bramkę w tym spotkaniu.
Stade Brestois 29 – Valenciennes FC 2:1
Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęło się dla drużyny gości, która objęła prowadzenie już w 11. minucie za sprawą Mathieu Dosseviego. Kiedy wydawało się, że drużyna Valenciennes kontroluje przebieg spotkania, w drugiej połowie wszystko się odwróciło. Zaczęło się od 61. minuty, kiedy do wyrównania doprowadził Jonathan Ayite. Marzenia o chociażby punkcie odebrał gościom ich własny obrońca, który dostał czerwoną kartkę i spowodował rzut karny. Piłkę na wapnie ustawił Eden Ben Basat i pewnie zamienił „jedenastkę” na gola.
FC Lorient – OGC Nice 1:1
Mecz trzeciej drużyny w ligowej tabeli z zespołem ze środka stawki wydawałoby się mógł mieć tylko jednego faworyta. Gospodarze jednak po bardzo wyrównanym meczu musieli się podzielić punktami z piłkarzami z Nicei. Ku zaskoczeniu miejscowych kibiców to goście zdobyli pierwszą bramkę. Jej strzelcem był w 40. minucie Camel Meriem. Od 66. minuty piłkarze Lorient grali w dziesiątkę, ponieważ czerwoną kartkę zobaczył Gregory Bourillon. Niewiele brakowało i takim wynikiem zakończyłoby się to spotkanie, ale na szczęście dla piłkarzy Lorient na minutę przed końcem do wyrównania doprowadził Kevin Monnet-Paquet.
Stade de Reims – AS Nancy 2:0
W Reims drużyna gospodarzy podejmowała czwartą od końca drużynę AS Nancy. Mecz wprawdzie był wyrównany, o czym świadczą statystyki posiadania piłki 50% do 50%, ale to piłkarze Stad de Reims powiększyli swój dorobek o kolejne trzy punkty. Bramki zdobywali w 7. minucie Gaetan Courtet i w 61. Diego Rigonato z rzutu karnego.
FC Sochaux – ESTAC Troyes 3:1
W meczu dwóch ostatnich drużyn w tabeli emocji nie zabrakło. Kibice gospodarzy dość szybko mogli się cieszyć z prowadzenia, gdyż pierwszą bramkę zdobył już w 8. minucie Sebastien Roudet. W 34. minucie do wyrównania doprowadził Julien Faussurier. Obie drużyny schodziły na przerwę z nadziejami na końcowe zwycięstwo. Wszystko rozstrzygnęło się w drugiej połowie, w odstępie zaledwie trzech minut. Najpierw w 54. minucie bramkę dla Sochaux zdobył Thierry Doubai, a następnie czerwoną kartkę ujrzał napastnik gości Jaen-Christophe Bahebeck, grzebiąc tym samym jakiekolwiek szanse na chociażby jeden punkt. Dzieła zniszczenia dopełnił w 70. minucie Cedric Bakambu. Wynik ten sprawia, że drużyna Sochaux chociaż na jedną kolejkę opuści strefę spadkową.










