Walter Smith odrzucił ofertę zostania trenerem Wolverhampton do końca bieżącego sezonu.
Były menedżer Glasgow Rangers nie zdecydował się objąć drużyny, która znajduje się w strefie spadkowej Premier League. Trudno mu się dziwić, w końcu to ciężka robota walczyć i być ciągle na ostrzu noża. Niepewna praca to najgorsze zajęcie z możliwych. I tak też prawdopodobnie rozumował 63-letni Smith, który dostał ofertę poprowadzenia zespołu w ostatnich 13 spotkaniach ligowych.
Taka okazja wytworzyła się po tym, jak Wolves zwolnili z tego stanowiska Micka McCarthy’ego. Alan Curbishley, trener Reading Brian McDermott, a także Gustavo Poyet – wszyscy oni byli łączeni z posadą na Molineux, jednak jak pokazuje czas, były to tylko plotki. Według Skysports.com wolne miejsce po McCarthym zajmie jego asystent Terry Conor. Będzie tak przynajmniej w meczu z Newcastle, w następnych starciach być może znajdzie się śmiałek, który podejmie wyzwanie ratowania drużyny przed spadkiem.