Skrtel szczęśliwy z triumfu w Carling Cup


Liverpool pokonał w dramatycznych okolicznościach po serii rzutów karnych Cardiff City i zdobył tym samym Puchar Ligi Angielskiej. Radości z tego powodu nie ukrywał obrońca zespołu z Anfield Road, Martin Skrtel.


Udostępnij na Udostępnij na

– Wreszcie wygraliśmy puchar, dlatego jestem zachwycony tym faktem. Jednak nie mogę wyznać, co myślałem, kiedy spudłowaliśmy w dwóch pierwszych rzutach karnych, ale ważne, że wszystko skończyło się dobrze – powiedział zawodnik „The Reds”, Martin Skrtel.

– W piłkę nożną gra się po to, aby zdobywać trofea i mam nadzieję, że to nie było nasze ostatnie i będzie ich coraz więcej w przyszłości – dodał piłkarz.

Wielu przypuszczało, że mecz ten dobiegnie końca w dogrywce, gdy na prowadzenie 2:1 swój zespół wyprowadził Holender Dirk Kuty. Jednakże na dwie minuty przed końcem drugiej połowy dogrywki gola wyrównującego na 2:2 zdobył Ben Turner. W rzutach karnych lepsza okazała się ekipa z miasta Beatlesów, która wygrała tę rywalizację 3:2. Ciekawostką jest fakt, że ostatnią „jedenastkę” w zespole „The Bluebirds” zmarnował kuzyn Stevena Gerrarda – Anthony Gerrard – który wszedł na boisko w 109. minucie meczu.

Komentarze
~KIbic (gość) - 14 lat temu

Brawo Liverpool

Najnowsze