Stal Mielec przystąpi do swojego trzeciego sezonu z rzędu w PKO BP Ekstraklasie po długim powrocie. Od momentu awansu ciągle nie zmienia się cel mielczan, którym jest utrzymanie w najwyższej lidze w kraju. W przerwie międzysezonowej dokonano wielu zmian w składzie „Biało-niebieskich”. Trudno przed startem rozgrywek powiedzieć, na co będzie stać podopiecznych Adama Majewskiego. Jednocześnie łatwo można będzie raz jeszcze określić cel na zbliżające się rozgrywki – zachowanie miejsca w elicie.
W momencie powrotu do ekstraklasy wydawało się, że Stal Mielec potrzebuje tylko chwili czasu na odpowiednie zaaklimatyzowanie się na tym szczeblu ligowym. Mielczanie pokazywali w 1. lidze pewien potencjał, który mógłby ewoluować. Jednak nie zmierzono sił na zamiary – przede wszystkim brakowało odpowiednich środków na stworzenie stabilnej ekipy. Latem 2022 roku dokonano kolejnej przebudowy, która raczej nie zapowiada niczego więcej niż walki o utrzymanie. Choć sami piłkarze o tym nie myślą i chcą celować w jak najwyższe miejsce w tabeli.
Przygotowania do sezonu
Piłkarze wrócili z urlopów 13 czerwca i w tym dniu wykonano badania wszystkich graczy. Sezon startuje w trzeci weekend lipca, więc zaplanowano do rozegrania pięć sparingów. Pierwszy odbył się już 18 czerwca, a przeciwnikiem mielczan była Puszcza Niepołomice. Potem, tydzień po tygodniu, zaplanowano mecze kontrolne kolejno z Wisłą Kraków, ŁKS-em Łódź, Koroną Kielce i Resovią Rzeszów. Stal Mielec odbywała treningi najpierw w Mielcu, a potem na koniec przygotowań w Sanoku i szlifowała tam formę na nadchodzący sezon.
Wyniki sparingów:
- 18.06 – Puszcza Niepołomice 2:3 (gole dla Stali: Zawada, zawodnik testowany),
- 25.06 – Wisła Kraków 0:2,
- 28.06 – ŁKS Łódź 1:1 (Wolski),
- 01.07 – Korona Kielce 2:0 (Lebedyński, Matras),
- 08.07 – Resovia Rzeszów 1:0 (Domański).
W kadrze Stali Mielec dokonano wielu zmian. Miało to też częściowy wpływ na sparingi, które zakończyły się bilansem dwóch zwycięstw, jednego remisu i dwóch porażek. To dość przyzwoity wynik, jak na wprowadzanie nowych piłkarzy oraz zgrywanie składu. Nie można też brać tych gorszych wyników jako pewnika formy mielczan. Tak naprawdę powinien ich zweryfikować początek sezonu.












