Co stało się już tradycją, kadrowa rewolucja w okresie letnim nie ominęła Korony Kielce. Jednak w przeciwieństwie do poprzednich lat aktywność władz „Żółto-czerwonych” na transferowym rynku można ocenić tylko pozytywnie. Kadra zespołu została wzmocniona ciekawymi zawodnikami, co daje nadzieję kieleckim kibicom, że poprzedni nieudany sezon był wyłącznie wypadkiem przy pracy.
Po udanej rundzie jesiennej poprzedniej kampanii w Kielcach zaczęto realnie myśleć o miejscu gwarantującym grę w europejskich pucharach. Nieudana druga część sezonu sprawiła jednak, że zamiast walki o czołowe lokaty Korona rywalizowała w grupie spadkowej. Doświadczenie z poprzedniej kampanii sprawiło, że obecnie nikt nie stawia wygórowanych celów przed zespołem Gino Lettieriego. Nawet mimo udanego okna transferowego w wykonaniu „Żółto-czerwonych”.
– W ekstraklasie wszystkie drużyny, poza czołówką, grają o awans do grupy mistrzowskiej. I ja bym się z tym zgodził, taki będzie też pewnie cel Korony w tym sezonie. Nie sądzę, aby włodarze narzucili zespołowi większe cele. Poprzedni sezon rozbudził w pewnym momencie w kibicach duże apetyty, a jak się skończyło, wszyscy wiemy. Z tego powodu uważam, że jeśli Korona wywalczy awans do „ósemki”, wtedy będziemy mogli myśleć o czymś więcej. Każdy wynik poniżej będzie dużym zawodem. Na pewno okolice miejsc pucharowych będą dla kieleckich kibiców wielkim sukcesem – mówi w rozmowie z naszym portalem dziennikarz CKsport.pl, Mateusz Kaleta.
Przygotowania
„Żółto-czerwoni” przygotowania do sezonu rozpoczęli w Kielcach, gdzie oprócz zajęć typowo motorycznych rozegrali dwa mecze kontrolne. Po kilku dniach spędzonych na obiektach w stolicy Świętokrzyskiego udali się na obóz w Opalenicy. W trakcie zgrupowania podopieczni Gino Lettieriego rozegrali cztery spotkania sparingowe. Z różnym skutkiem, gdyż kielczanie odnieśli dwa zwycięstwa, raz zremisowali oraz ponieśli porażkę. Z przebiegu zgrupowania bardzo zadowolony był jednak szkoleniowiec Korony Kielce.
– Sądzę, że bardzo dobrze udało się zrealizować program, który nakreśliłem zawodnikom. Mieliśmy kilka gier kontrolnych, które wypadły dobrze, więc jestem zadowolony z przebiegu tego zgrupowania – mówił w rozmowie z TVP3 Kielce Gino Lettieri.
Po powrocie z Opalenicy kielczan czekał ostatni test przed zbliżającym się sezonem, który „Żółto-czerwoni” całkowicie oblali, przegrywając z ŁKS-em Łódź. Spotkanie zasiało sporo wątpliwości w szeregach sympatyków „Żółto-czerwonych”. Zaskoczenia postawą zespołu nie krył także sam Gino Lettieri.
– Nie chciałbym tej porażki przypisywać kwestii zmęczenia. Po obozie piłkarze dostali trzy dni wolnego. To tak dużo, że powinni się zregenerować. Chcę też zwrócić uwagę, że ci zawodnicy ŁKS-u, którzy zagrali niewiele, potem przez pół godziny wykonywali jeszcze na boisku interwały. My trenowaliśmy mniej niż w zeszłym roku i może troszeczkę za mało. Możliwe, że to przyczyna tego, jak się zaprezentowaliśmy – komentował powody porażki dla portalu CKsport.pl włoski szkoleniowiec.












