Skarb kibica Fortuna 1. Ligi: Korona Kielce – marzenie o powrocie do normalności


Spadkowicz nie będzie jednym z faworytów do awansu do ekstraklasy

27 sierpnia 2020 Skarb kibica Fortuna 1. Ligi: Korona Kielce – marzenie o powrocie do normalności

Korona Kielce rozpocznie sezon 2020/2021 w Fortuna 1. lidze. Nie takie były marzenia kibiców po tym, jak niemiecki właściciel przejmował klub parę lat temu. Sen o potędze zmienił się w koszmar o spadku, który niestety się ziścił. Teraz „Koroniarze” na zapleczu ekstraklasy mają walczyć przede wszystkim o powrót do normalności. A czy będzie stać ich na błyskawiczny powrót do PKO Ekstraklasy?


Udostępnij na Udostępnij na

Po spadku do Fortuna 1. ligi najważniejszym wydarzeniem było wykupienie klubu przez miasto z rąk niemieckiego właściciela. Wszyscy mieli już dość dotychczasowego sternika, który nawet za bardzo nie miał czasu pojawić się w mieście i zatroszczyć o los swojego zespołu. Korona Kielce teraz będzie otwierać nowe rozdanie. Kibice marzą teraz przede wszystkim o powrocie do normalności i raczej nikt tak bardzo nie będzie naciskać na wywalczenie awansu. Chociaż jest on możliwy, bo w sezonie 2020/2021 dalej obowiązuje zasada z barażem o ostatnie miejsce gwarantujące przepustkę do ekstraklasy. Być może kielczanie nie będą w ścisłej czołówce, ale mogą zakręcić się wokół szóstego miejsca.

Przygotowania do sezonu

Okres przygotowawczy dla Korony nie był łatwy. Po spadku wielu zawodników odeszło i trzeba było drużynę zgrać na nowo. – Nie ma co ukrywać, że przed nami trudne przygotowania. Czasu mamy bardzo niewiele, a mnóstwo spraw jest do załatwienia. Musimy na nowo zbudować drużynę, wkomponować zawodnikówmówił trener Maciej Bartoszek dla strony klubowej na początku zgrupowania.

Przed startem nowego sezonu Korona Kielce zagrała trzy sparingi i mecz w ramach Pucharu Polski. Forma kielczan była bardzo sinusoidalna. Zaczęło się od wysokiej porażki z Rakowem Częstochowa aż 0:5. Następnie już lepiej wyglądali „Koroniarze” w potyczce z ŁKS-em, gdzie przegrywali 0:2, ale podnieśli się w drugiej połowie przechylając szalę zwycięstwa na swoją stronę – 4:2. Następnie nadszedł feralny mecz z KKS Kalisz w Pucharze Polski. W nim niespodziewanie przedstawiciel Fortuna 1. ligi przegrał 0:2. Z czasem los się uśmiechnął do kielczan, bo okazało się, że w składzie beniaminka 2. ligi zagrał nieuprawniony zawodnik. Walkower pchnął dalej podopiecznych Bartoszka, ale obraz meczu pozostawił pewien niedosyt.

Ostatni sparing przed startem ligi rozegrano z Sandecją Nowy Sącz. W nim już Korona była górą wyraźnie wygrywając aż 5:0. Ten ostatni mecz kontrolny był zamknięty dla mediów i kibiców. Po nim trener Bartoszek ostudzał hurraoptymistyczne prognozy w rozmowie dla klubowej telewizji: – Poświęciliśmy ostatnio dużo czasu na taktykę. Idziemy dobrą drogą, co pokazaliśmy w dzisiejszym meczu. Nie ma się jednak za bardzo emocjonować wynikiem, bo jeszcze długa droga do tego, aby zespół funkcjonował tak, jak chcemy. Szkoleniowiec kielczan podkreślił też, że jeszcze mogą pojawić się nowi zawodnicy w zespole. Okienko transferowe jest w tym roku otwarte dłużej, więc z częścią nowych wzmocnień nie trzeba się spieszyć.

Transfery

Jak wspominaliśmy wyżej, po spadku odeszło wielu zawodników. Jakub Żubrowski przeszedł do Zagłębie Lubin, Michael Gardawski i Ivan Marquez do KS Cracovii, Adnan Kovacević do Ferencvarosu Budapeszt, Marcin Cebula do Rakowa, a Petteri Forsell do Stali Mielec. Pożegnano się jeszcze z 15 innymi piłkarzami. Najważniejszą informacją było utrzymanie w zespole najzdolniejszej młodzieży. Nie było to takie łatwe, bo zarówno Danielem Szelągowskim, jak i Iwo Kaczmarskim zainteresowane były czołowe polskie ekipy.

Korona Kielce pozyskała Emile Thiakane z GKS-u Bełchatów, Rafała Grzelaka z Zagłębia Sosnowiec, Mateusza Cetnarskiego z FK Tukums 2000, Remigiusza Szywacza z Olimpii Grudziądz, Przemysława Szarka z Bruk-Betu Termaliki Nieciecza, Pawła Łysiaka z Błękitnych Stargard i Jacka Podgórskiego z Chojniczanki Chojnice. Wszyscy zostali pozyskani bezgotówkowo. Dodatkowo do składu dołączono kilku zawodników z drużyny młodzieżowej oraz rezerw.

Atut

Maciej Bartoszek. To jest osoba świetnie znająca Koronę Kielce i ostatni trener, który odniósł z nią bardzo dobry wynik w ekstraklasie. Został zatrudniony jeszcze pod koniec poprzedniego sezonu, ale jego magia nie pomogła w utrzymaniu drużyny w lidze. Teraz ma on zadanie odbudowy „Koroniarzy”. Na pewno jego postać zadziałała pozytywnie na zawodników, a dzięki niemu kilku bardziej doświadczonych zawodników oraz zdolna młodzież została w stolicy województwa świętokrzyskiego. Szkoleniowiec kielczan podpisał umowę do końca czerwca 2022 roku.

Niewiadoma

Kiedy nadejdzie stabilizacja piłkarska i finansowa? W tej chwili to raczej siedzi najbardziej w głowach kibiców. Trener Bartoszek jeszcze nie jest zadowolony z tego, co prezentuje jego drużyna. Na ten moment też trudno jest stawiać Koronę w roli jednego z faworytów do awansu. W zasadzie dużą część odpowiedzi dostaniemy z początkiem sezonu Fortuna 1. ligi. Zapewne po miesiącu będzie wiadomo, czy „Koroniarze” potrzebować będą jeszcze wzmocnień składu. Jeżeli takie będą konieczne, to najprawdopodobniej runda jesienna będzie służyła dalszemu zgraniu i doprowadzeniu kielczan do zadowalającego poziomu. Co do spraw finansowych, to na razie nie widać na horyzoncie nikogo poważniej zainteresowanego pozyskaniem klubu z rąk miasta. Na razie trwa sprzątanie po Niemcach i podpisywanie umów ze sponsorami.

Trzy rzeczy, które wydarzą się w tym sezonie

1) Falowanie po tabeli

Patrząc na to, co działo się w sparingach, to Korona Kielce nie ma jeszcze ustabilizowanej formy. Raz potrafi zrobić ładny comeback jak z ŁKS-em, raz wygrać wysoko z innym pierwszoligowcem, a raz ma kłopoty z drugoligowcem w Pucharze Polski. W ostatnim tygodniu był wyraźny progres, ale jeszcze zawodnicy nie spełniają wszystkich oczekiwań trenera. Sam szkoleniowiec nie był jeszcze zdecydowano, co do kilku pozycji. Nie wykluczamy, że w nadchodzącym sezonie będzie dużo rotacji, a za tym pójdzie falowanie po górze i dole tabeli Fortuna 1. ligi. Na szczęście dla „Koroniarzy” w zeszłym sezonie było dość ciasno i szybko można było przemieścić się z dolnych sektorów w górne. W tym roku może być podobnie.

2) Młodzież dalej będzie zachwycać

Już końcówka sezonu ekstraklasy pokazała jaka moc drzemie w kieleckiej młodzieży. Nie wiemy, dlaczego Gino Lettieri bał się sięgać po młodych zdolnych piłkarzy. Na boiskach Fortuna 1. ligi Daniel Szelągowski i Iwo Kaczmarski powinni jeszcze bardziej rozwinąć skrzydła. Być może będzie to ich ostatni rok w Koronie, ale nie tylko oni mogą pokazać się w kieleckiej drużynie. Jeszcze warto będzie rzucić okiem na 20-letniego Jakuba Osobińskiego, który walczy o bluzę z numerem 1, 20-letniego Kornela Kordasa na lewej obronie i 20-letniego Wiktora Długosza na prawym skrzydle. Swoje minuty zapewne otrzymają jeszcze 19-letni Oskar Sewerzyński, 19-letni Mateusz Sowiński i 19-letni Bartosz Prętnik.

3) Bartoszek będzie nietykalny

Co się nie będzie dziać, to raczej nikt nie zaryzykuje zwolnienia Macieja Bartoszka. Trzy lata temu otrzymał nagrodę trenera sezonu w ekstraklasie, ale mimo tego, że dużo zmieniło się w futbolu od tego czasu, to do dzisiaj dobrze pamięta się to w Kielcach. Po tych wszystkich „niemieckich działaniach” przy Koronie, raczej nikt z władz klubu nie będzie przedwcześnie szukać rozwiązania umowy z trenerem. Musiałoby być naprawdę bardzo źle, żeby dokonać takiego ruchu. Nie bez powodu podpisano ze szkoleniowcem nową dwuletnią umowę tak, aby miał czas na odbudowanie „Koroniarzy”.

Ciekawostka

W składzie Korony Kielce znajduje się tylko czterech obcokrajowców. Jest to najmniejsza liczba zagranicznych piłkarzy od sezonu 2008/2009 kiedy „Koroniarze” grali w 1. lidze po tym jak spadli z ESA. Wtedy udało się im błyskawicznie wrócić do ekstraklasy, bo pierwszy w tabeli Widzew Łódź nie mógł awansować przez wyrok w sprawie korupcyjnej. Kielczanie byli na trzecim miejscu w tabeli.

A jeżeli chcecie chodzić regularnie na mecze Korony, to planowo wszystkie spotkania w roli gospodarzy będą rozgrywane w soboty o 18:00. Jedynie tylko spotkania pokazywane przez Polsat Sport z udziałem kielczan mogą być przełożone na inne dni lub/i godziny. Tak też będzie w 2. kolejce, gdzie „Koroniarze” zagrają z GKS-em Jastrzębie o 12:40 w sobotę 5 września.

Przewidywany skład

Komentarze
Milena (gość) - 3 miesiące temu

Korona zajmie maksymalnie miejsce 1- 3

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze