Hutnik Kraków szykuje się do bardzo ważnego dnia. Akademia piłkarska wyczekuje testów dla młodych piłkarzy z roczników 2010-2012. 20 maja ma być reklamą dla całego klubu, który chce zwiększać liczbę swoich wychowanków. EP Sports Group organizuje to wydarzenie, a skauci będę doszukiwać się nowych talentów z Małopolski. Co czeka uczestników piłkarskiego sprawdzianu?
Za pięć lat będziemy w top 10
Hutnik Kraków współpracuje z EP Sports Group przy okazji wydarzenia, które odbędzie się 20 maja. Patryk Prus powiedział w wywiadzie dla naszej redakcji, że agencja skupia się na piłkarzach od U-15 wzwyż. Zawodnicy otrzymują wsparcie w karierze sportowej oraz zabezpieczeniu prawnym kontraktów. Były gracz m.in. holenderskiego FC Groningen wie, z jakimi trudami wiąże się wyjazd za granicę. Przyszli podopieczni tej grupy mogą mieć pewność zrozumienia od kuchni piłkarskiego życia.
EP Sports Group ma jasny cel, o którym wspomniał bez zastanowienia Patryk Prus. Właściciel agencji marzy o doprowadzeniu piłkarza do klubu, który rywalizuje na poziomie Ligi Mistrzów. – Kacper Madzia grał w młodzieżowej Lidze Mistrzów w tym sezonie w Ajaksie Amsterdam. Natomiast to nie jest to ta Liga Mistrzów, która mnie kręci – opowiadał 29-latek.
Młodzi adepci spotkają się z ludźmi, którzy są autentyczni w swojej pracy. Agencja jeździ i obserwuje zawodników, a to przełoży się rozrastaniu EP Sports Group. Patryk Prus był blisko transferów do 2. Bundesligi, ale jak podkreśla, należy być cierpliwym w tej pracy.
Kogo szukamy?
Hutnik Kraków posiada swoich skautów, którzy wyciągają piłkarzy z niższych lig. Jednak na testach 20 maja będą skauci z EP Sports Group. Jarosław Kłak, który jest szefem działu skautingu, działa niesamowicie aktywnie. Mama wszczepiła w tym łowcy talentów miłość do piłki nożnej. Dziennikarz NA WYLOT potrafi wszędzie dostrzec jakość i talent u piłkarzy. Jego przygoda w tej branży zaczęła się na szkolnym turnieju. – W piątek rozgrywaliśmy zawody, a rano w sobotę pojawiłem się zobaczyć go w meczu 1. ligi wojewódzkiej juniora B2 – wspomina .











