Moussa Sissoko, dobrze zapowiadający się pomocnik Tuluzy, wyznał, iż bardzo chętnie przeniósłby się na Wyspy. Teraz 21-letni Francuz łączony jest z kilkoma znamienitymi klubami, jak Liverpool czy Manchester United.
– Byłbym zachwycony, gdybym pewnego dnia miał to szczęście dołączyć do wielkiego klubu z Anglii – przyznał w wywiadzie dla „France Football” Moussa Sissoko. W ostatnim czasie mówiło się o nim w kontekście przejścia do największych klubów w Europie. Podobno zainteresowane nim były angielskie Liverpool i Manchester United oraz włoski Juventus. Nawet sam zawodnik potwierdza te doniesienia: – Miałem kontakt z angielskimi klubami, przede wszystkim z Liverpoolem, ale nie myślę o tym teraz – powiedział Francuz. – Na razie chcę angażować się dla Tuluzy, klubu, który mnie wyszkolił, by zdobyć więcej doświadczenia – dodał.
Sissoko to obecnie podstawowy gracz Tuluzy, która pełni rolę silnego średniaka Ligue 1. Piłkarz, oprócz nieustępliwości w zatrzymywaniu ataków przeciwnika i zabieraniu piłki, wiele razy odznaczył się dobrą skutecznością w obliczu indolencji napastników TFC. W bieżących rozgrywkach zdobył cztery i gole wraz z dwoma kolegami z drużyny przewodzi klubowej klasyfikacji strzelców. Swój debiut w tej drużynie pochodzący z przedmieść Paryża piłkarz zaliczył, mając zaledwie 17 lat, pod okiem trenera Eliego Baupa. Do dziś wypracował sobie silną pozycję na środku pomocy Tuluzy jako jeden z jej najwartościowszych graczy. W seniorskiej reprezentacji Francji prowadzonej wtedy jeszcze przez Raymonda Domenecha rozegrał trzy spotkania w eliminacjach do mistrzostw świata w RPA.










