Pomocnik Tottenhamu Londyn, Gylfi Sigurdsson, przestrzega, że zbliżające się derby północnego Londynu to będzie bardzo trudna walka. Reprezentant Islandii jest jednak przekonany, że jego ekipa wyjdzie z nich zwycięsko i przybliży się do gry w Lidze Mistrzów.
Wielkimi krokami zbliża się jeden z najciekawszych meczów w Premier League. Już 3 marca na White Hart Lane odbędą się derby północnego Londynu. Piłkarze Tottenhamu są w zdecydowanie lepszych nastrojach niż ekipa „Kanonierów”. Pomocnik „The Spurs”, Gylfi Sigurdsson, przestrzega, że pojedynek z Arsenalem nie będzie należał do łatwych.

– To jest dla nas bardzo ważny mecz. W piłce wszystko jest możliwe i nawet niedzielne zwycięstwo nie zapewni nam gry w Lidze Mistrzów. Na to jest jeszcze za wcześnie. Zrobimy jednak wszystko, aby zakończyć w pierwszej czwórce – powiedział Sigurdsson.
– Najpierw musimy jednak wygrać z Arsenalem, żeby o tym myśleć. A kto wie, może utrzymamy się w tabeli przed Chelsea. Naszym celem jest Liga Mistrzów i dojście w niej najdalej, jak się da – zakończył pomocnik Tottenhamu.