Wracamy do rywalizacji w mistrzostwach świata do lat 20. Na turnieju w Polsce zostało już tylko osiem drużyn. Cztery z nich dzisiaj powalczą o awans do strefy medalowej. Wszystkie ekipy są gotowe do gry. Sprawdziliśmy, co działo się w obozach uczestników mundialu w ten ostatni dzień przerwy.Piątek to nie tylko powrót do młodzieżowego mundialu. Dzisiaj wieczorem rozpoczynają się także mistrzostwa świata kobiet oraz rusza kolejna kolejka eliminacji do mistrzostw Europy. Ale liczmy na to, że te ostatnie spotkania fazy pucharowej turnieju w Polsce wciąż będą się cieszyć dużą popularnością.
Kto królem strzelców?
Erling Braut Haland zawiesił wysoko poprzeczkę, zdobywając potrójnego hattricka w pojedynku Norwegii z Hondurasem. Za nim w klasyfikacji strzeleckiej znajdują się Amadou Sagna oraz Sebastian Soto. Senegalczyk i Amerykanin są cały czas w grze na mundialu, ale na koncie mają cztery bramki. Pozostają im maksymalnie trzy spotkania do pobicia Norwega. Teoretycznie jest możliwe zdobycie przez nich jeszcze pięciu goli, ale im dalej w turnieju, tym będzie trudniej o trafienia. Jak to się mówi, dopóki piłka w grze.
Kolumbia marzy o medalu
Pierwszym ćwierćfinałem, jaki zobaczymy dzisiaj, będzie starcie Kolumbii z Ukrainą. Kolumbijczycy ostatni raz grali w tej fazie turnieju, kiedy byli gospodarzem mundialu. Miało to miejsce w 2011 roku, a wtedy światu pokazał się James Rodriguez. W obecnej drużynie z Ameryki Południowej możemy wskazać kilka wyróżniających się postaci, ale żadna z nich nie prezentuje się tak dobrze jak zawodnik Realu Madryt. A może właśnie awans do najlepszej ósemki rozbudzi któregoś Kolumbijczyka? Może to jest właśnie ten moment?
Senegal poradzi sobie bez Lopy’ego
W ciągu ostatnich dwóch dni deszcz nie dawał spokoju Senegalczykom. Mimo opadów treningi odbywały się zgodnie z planem, ale to nie pogoda jest największym zmartwieniem Youssoupha Dabo. W ćwierćfinale nie będzie mógł zagrać Dion Lopy, który musi pauzować za nadmiar żółtych kartek. W każdym meczu Senegalu ten środkowy pomocnik pojawiał się w pierwszym składzie. Tylko w spotkaniu z Tahiti nie rozegrał pełnych 90 minut. To bez wątpienia ważny element „Lwów Terangi”. Selekcjoner zapowiedział, że ma przygotowany inny scenariusz na Koreą i poradzi sobie bez zawodnika Oslo Football Academy Dakar.











