Cristiano Ronaldo we wczorajszym meczu zdobył bramkę, ale jego drużyna jedynie zremisowała na własnym stadionie z Manchesterem United 1:1.
Portugalczyk w wywiadzie dla Canal Plus przyznał, że po zdobyciu gola nie okazywał radości, ponieważ szanuje swój były klub, w którym występował przez sześć lat.
Zawodnik odniósł się również do sytuacji, w której znalazł się Real przed meczem rewanżowym 1/8 finału Ligi Mistrzów. Najlepszy strzelec „Los Blancos” przyznał, że sprawa awansu do kolejnej fazy jest nadal otwarta i tylko dobra gra na Old Trafford może go zapewnić madryckiej drużynie.
– Nie mogłem okazać radości po zdobytym golu z racji szacunku, którym darzę mój poprzedni klub. Manchester był moim domem przez sześć lat, pojechałem tam, gdy byłem jeszcze dzieckiem. Chcę wygrać, ale szanuję ludzi, z którymi miałem przyjemność grać i spotkać się podczas mojego pobytu na Old Trafford. Nadal mamy szansę na awans. Musimy pojechać do Manchesteru, postarać się przejąć inicjatywę i dzięki temu jesteśmy w stanie awansować do kolejnej fazy – powiedział po meczu Ronaldo.









