Przed dziesięcioma klubami ostatnia prosta do gry w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Blisko historycznego awansu jest mistrz Czech, Victoria Pilzno, która w pierwszym spotkaniu pokonała na wyjeździe FC Kopenhaga 3:1, oraz Olympique Lyon, który osiągnął taki sam rezultat na Stade Gerland. Ciekawie zapowiada się również pojedynek Arsenalu z Udinese Calcio.
Udinese Calcio – Arsenal Londyn

Dla Arsenalu Londyn nadeszły trudne czasy, w ciągu tygodnia odeszło z Emirates Stadium dwóch czołowych rozgrywających – Nasri oraz Fabregas. Na domiar złego klub dotknęła plaga kontuzji i jest pewne, że nie wystąpią Jack Wilshare oraz Laurent Koscielny. Do tego jeszcze dochodzi fatalna postawa „Kanonierów” w lidze, którzy nie wygrali od ostatnich pięciu spotkań, a w tym sezonie jeszcze nie zdobyli bramki. Pocieszeniem może być fakt, że na mecz z Udinese Wenger może skorzystać z Robina Van Persiego, który pauzował za czerwoną kartkę, Gervinho oraz Johana Djorou. Te wzmocnienia to jedyna dobra wiadomość dla kibiców z północnego Londynu, kolejna zła informacja napłynęła w poniedziałek, kiedy UEFA zdecydowała się ukarać Wengera dwoma meczami zawieszenia i oglądania swojej drużyny z wysokości trybun. „Kanonierów” do starcia z Włochami znowu poprowadzi asystent Francuza. Udinese mimo porażki w Londynie 1:0 nie jest bez szans i na własnym stadionie będzie chciało udowodnić, że to ono zasługuje na grę w Lidze Mistrzów. W pierwszym spotkaniu Anglików przed stratą bramki uchroniły dwie poprzeczki i znakomita postawa Wojciecha Szczęsnego w bramce. Tym razem polski golkiper nie może liczyć na taryfę ulgową, bo Antonio Di Natale zrobi wszystko, by pokonać Polaka.
Victoria Pilzno – FC Kopenhaga

Ze wszystkich dziesięciu zespołów, jakie podejmą walkę o fazę grupową Ligi Mistrzów, awansu może być pewna Victoria Pilzno. Chyba nikt w Europie nie stawiałby, że mistrz Czech odprawi z kwitkiem Rosenborg Trondhaim i z Kopenhagi wywiezie trzy bramki, tracąc zaledwie jedną. Czesi są rewelacją tych rozgrywek i w pełni zasługują na historyczny awans i debiut w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Brakuje im jeszcze tego, by obronić wynik, jaki wywalczyli w Danii. FC Kopenhaga nie zamierza spocząć na laurach i na stadionie w Pilznie spróbuje odrobić starty i wyrwać awans Czechom z rąk. Jednak, jak pokazały poprzedni mecz i poprzednia runda, Victoria Pilzno ma patent na skandynawskie drużyny, który zapewne wykorzysta podczas środowego rewanżu, szczególnie że wspomagać ją będzie rzesza kibiców wierząca w to, że ich ukochany klub będzie grał dalej.











