Bardzo emocjonujące spotkanie obejrzeli kibice zebrani na Stade de la Route de Lorient. W hicie 12. kolejki ligi francuskiej, Stade Rennes zremisowało z drużyną Olympique Lyon 1:1.
Gospodarze rozpoczęli to spotkanie od mocnego uderzenia. Już w piątej minucie meczu wyszli na prowadzenie za sprawą Jiresa Kembo-Ekoko. Młody Francuz popisał się ładnym strzałem w prawe okienko bramki strzeżonej przez Hugo Llorisa. Ta sytuacja obudziła natychmiast zawodników z Lyonu, którzy od razu rzucili się do ataku. Pierwszą dogodną akcję stworzył sobie Bafetimbi Gomis, jednakże jego strzał został wybroniony przez Nicholasa Doucheza. W 17. minucie spotkania ekipa Lyonu miała wielkie szczęście. Najpierw Kembo-Ekoko minął się z futbolówką po rzucie rożnym, a później po strzale głową Romaina Danze, piłkę z linii bramkowej, wybijał Kim Kallstrom. Pod koniec pierwszej połowy szansę na strzelenie gola miał właśnie Szwed. Tymczasem piłka po strzale z 30 metrów uderzyła prosto w słupek.

Drugą połowię piłkarze „Les Gones” rozpoczęli z wielkim hukiem. W 53. minucie meczu do wyrównania doprowadził Michel Bastos. Brazylijczyk pewnie wykorzystał rzut wolny z 25 metrów. Piłka odbiła się jeszcze od któregoś z zawodników Rennes i trafiła prosto w okienko bramki. W późniejszej fazie gry, obie drużyny, grały bardzo ostrożnie i nie stworzyły sobie już dogodnych sytuacji do zdobycia gola. Mecz zakończył się remisem 1:1.
Po tym spotkaniu podopieczni Frederica Antonettiego zajmują nadal drugie miejsce w tabeli. Na swoim koncie mają 20 punktów. Z dorobkiem 16 oczek i dziesiątym miejscu w tabeli lokują się piłkarze wielokrotnego mistrza Francji.











