Zajmujący 8. lokatę Olympique Marsylia przed własną publicznością podejmował Girondins Bordeaux. Niestety kibice zgromadzeni na Stade Velodrome nie zobaczyli bramek i mecz zakończył się remisem 0:0.
Kibice i eksperci mieli nadzieję, że w sobotni wieczór ujrzymy fantastyczne widowisko. Gospodarze ograli na wyjeździe Borussię Dortmund, co z pewnością pozwoliło im uwierzyć we własne umiejętności. Goście zdobyli komplet punktów w ostatnich dwóch meczach, przełamując passę siedmiu spotkań bez zwycięstwa. Niestety, jak się okazało, skuteczność obu drużyn tym razem pozostawiała wiele do życzenia.
Od pierwszego gwizdka to gospodarze dominowali. Już w 5. minucie Cheyrou mógł zdobyć bramkę, jednak francuski zawodnik nie potrafił pokonać bramkarza rywali. Goście nie mieli pomysłu, jak zatrzymać rozpędzony Olympique. Niestety brak skuteczności podopiecznych Didiera Deschampsa sprawił, że mimo oddania ośmiu strzałów na bramkę, żaden nie wpadł do siatki.
Po zmianie stron niewiele się zmieniło. Wyraźną przewagę mieli gospodarze, ale nic z tego nie wynikało. Tym razem swoje szanse marnowali Carraso i Remy. W końcowej części spotkania przebudzili się goście, Jussie mógł dać swojej drużynie cenne trzy punkty, ale nie potrafił pokonać bramkarza gospodarzy.
Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Didier Deschamps z pewnością zastanawiać się będzie, jak to się stało, że jego zespół, mając olbrzymią przewagę, nie potrafił zdobyć trzech punktów.










