Wierzyliśmy w sukces, wierzyliśmy w odwrócenie losów dwumeczu z FC Kopenhaga, które otworzyłoby bramy raju, jakim jest Liga Mistrzów. Niestety ta sztuka się nie udała i Raków Częstochowa musi zadowolić się Ligą Europy. Zapraszamy na oceny pomeczowe, które jak zwykle wystawiamy w skali szkolnej.
Bramkarz i obrońcy
Vladan Kovacević: 2
Podobnie jak w pierwszym meczu nie był zbyt często zatrudniany. Tylko co z tego, skoro Bośniak kompletnie zaspał i zawalił gola w 35. minucie. Vladan założył, że piłkarz Kopenhagi będzie dośrodkowywał i odsłonił za dużo miejsca na dalszym słupku. Z tego skrzętnie skorzystał Vavro, który strzelił gola swojego życia.
Milan Rundić: 3+
Bardzo dobry mecz byłego gracza „Górali”. Podobnie jak Adnan próbował długimi podaniami oskrzydlić grę bokami, co ożywiało na chwilę grę Rakowa. Raz zamiast puścić lewą stroną Sorescu dorzucił beznadziejną piłkę. Za to zaliczył wspaniałą asystę drugiego stopnia, bo to po jego dobrym dośrodkowaniu padła wyrównująca bramka.
Zoran Arsenić: 3+
Lider obrony wrócił do zdrowia i od razu widać było jego obecność. Środkowy obrońca zanotował kilka kluczowych interwencji, które uchroniły Raków od potencjalnej utraty gola. Zanotował kapitalny powrót w 21. minucie, gdy przerwał bardzo groźną kontrę. Głównie to on wprowadzał piłkę na wyższe piętra boiska z linii obrony. Z tej formacji najlepszy zawodnik, który musiał przedwcześnie opuścić boisko z powodu urazu.
Adnan Kovacević: 3+
Zarówno on, jak i Zoran byli najczęściej przy piłce, co świadczy o postawie kolegów ze strefy pomocy. Bardzo podobały nam się długie piłki posyłane przez tego stopera w boczne strefy boiska. Poza tym solidny w obronie i nie popełnił rażących błędów. Zablokował Claessona w 74. minucie.
Pomoc i wahadłowi
Deian Sorescu: 2+
Dyskretny występ Rumuna na lewym wahadle. Chyba większość wolałaby zobaczyć na tej pozycji kontuzjowanego Jeana Carlosa, który znacznie chętniej podłączał się do ataku. Podobnie jak jego odpowiednik na prawej stronie miał mnóstwo strat, a także dużo niższy procent dokładnych podań od Tudora.
Gustav Berggren: 3
Szwed zagrał swoje. Solidnie w środku pola, walczył o każdą piłkę. Tylko w momencie, w którym Raków Częstochowa przegrywał, nie wniósł za wiele w poczynania ofensywne. Z powodu kontuzji zszedł po niecałej godzinie.
Giannis Papanikolaou: 3+
Naszym zdaniem, podobnie jak w pierwszym meczu, najaktywniejszy zawodnik Rakowa z linii pomocy. Wychodził do piłek i starał się dyktować tempo. Wygrał sporo pojedynków na ziemi, nie gubił piłek. Dwa razy był bardzo bliski strzelenia gola, raz w pierwszej połowie, raz w drugiej. Na początku drugiej połowy dał się za łatwo ograć, przez co było blisko gola na 2:0.










