Olympique Lyon po dramatycznym spotkaniu pokonał Montpellier 3:2. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył w doliczonym czasie gry Yoann Gourcuff.
Kilkanaście dni temu Claude Puel mówił, że jeśli jego zespół będzie miał charakter, to ma szansę na mistrzostwo. Najwyraźniej jego podopieczni wzięli sobie te słowa do serca, bo podczas środowego spotkania z Montpellier pozostawili na murawie dużo zdrowia, co zostało w dramatycznych okolicznościach wynagrodzone. Montpellier dwukrotnie wyrównywało, ale to „Les Gones” wyszli z tej potyczki zwycięstwo i zdobyli komplet punktów.
– Nie jestem zadowolony, ale odetchnąłem z ulgą. Wiemy, jak ważny może być ten wynik – powiedział szkoleniowiec Olympique Lyon.
Claude Puel już w 9. minucie zmuszony był dokonać pierwszej zmiany, gdyż Toulalan odniósł kontuzję lewego kolana. Zawodnicy OL nie zniechęcili się jednak brakiem kolegi i wspólnie z rywalami zaprezentowali futbol na wysokim poziomie.
– To był trudny mecz. Straciliśmy szybko Toulalana i potem mieliśmy problemy w pierwszej połowie. Nawet jak wyszliśmy na prowadzenie, mieliśmy problemy i pochwały dla Montpellier, które walczyło do końca i mogło w końcówce zdobyć bramkę, wyrównując – skomentował Puel.
Dzięki temu zwycięstwu Olympique Lyon umocnił przewagę nad czwartym PSG i odrobił część strat do Lille OSC. Obecnie podopieczni Claude’a Puela tracą do dwóch pierwszych zespołów kolejno pięć i cztery oczka, nad paryżanami zaś mają trzy punkty przewagi.
W najbliższą niedzielę (czyt. 1 maja) Olympique Lyon rywalizować będzie na Stade Municipal z miejscową Tuluzą.










