Dziewięć spotkań, 39 bramek. Dziesięć goli PSV w meczu z Feyenoordem. Niespodziewany remis Ajaksu, zwycięstwo Twente i awans tej drużyny na pozycję wicelidera. Tak w skrócie wygląda bilans dziesiątej kolejki holenderskiej ekstraklasy.
Jedyne piątkowe spotkanie pomiędzy NAC Breda a Rodą Kerkrade zapowiadało się niezwykle ciekawie. Faworytem wydawała się drużyna Przemysława Tytonia. Do przerwy jednak prowadzili gospodarze 1:0. Piłkarze z Kerkrade zdołali jednak w drugiej połowie strzelić dwie bramki i ostatecznie wygrać 2:1. Było to trzecie zwycięstwo zawodników Harma van Veldhovena z rzędu.

Kolejne spotkanie przegrała drużyna VVV-Venlo. Sytuacja tego klubu wygląda coraz gorzej. Tym razem w pokonanym polu zostawiła go drużyna Heerenveen, pewnie zwyciężając 2:0. Niespodziankę sprawił NEC Nijmegen. Były klub Andrzeja Niedzielana wygrał 3:2 z dobrze spisującym się w tym sezonie Groningen. Podziałem punktów zakończył się mecz sąsiadów w tabeli, czyli De Graafschap i Heraclesu. Obie drużyny strzeliły po jednej bramce i mimo usilnych starań żadna z nich nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.
Zdecydowanie najwięcej działo się na boiskach ligi holenderskiej w niedzielę. Najpierw do ogromnej niespodzianki doszło w Rotterdamie. Tamtejszy Excelsior zremisował 2:2 z Ajaksem, a mógł wygrać, bo do 89. minuty prowadził 2:1. Co więcej, w doliczonym czasie gry gospodarze zmarnowali kilka wyśmienitych sytuacji do zdobycia bramki na 3:2.
Inna drużyna z Rotterdamu, Feyenoord, przegrała aż 0:10 z PSV Eindhoven! To był pogrom. Podopieczni Freda Ruttena od 34. minuty grali w przewadze, ale to wcale nie umniejsza skali zwycięstwa. Gospodarze od początku drugiej połowy dążyli do całkowitego zniszczenia przeciwnika. W ciągu drugich 45 minut strzelili osiem goli i tym samym chyba odebrali, przynajmniej na jakiś czas, chęć do gry w piłkę piłkarzom Feyenoordu.
Sporo bramek oglądali też kibice zgromadzeni na stadionach w Arnhem i Enschede. Tyle tylko, że ci pierwsi nie mieli powodów do radości. Miejscowe Vitesse przegrało bowiem aż 1:4 z Utrechtem. Mimo tak wysokiego zwycięstwa, ani razu na listę strzelców nie wpisał się Ricky Van Wolfswinkel, najlepszy strzelec Utrechtu i Eredivisie. W innych humorach byli natomiast kibice Twente. Aktualni mistrzowie Holandii po zaciętym spotkaniu pokonali 3:2 dobrze ostatnimi czasy dysponowane ADO Den Haag. Dzięki temu zwycięstwu Twente awansowało na drugą pozycję w tabeli. Kolejną porażkę poniosła drużyna Willem II. Tym razem pogromcą piłkarzy z Tiburga był AZ Alkmaar, który gładko wygrał 3:0.











