Zgodnie z przewidywaniami, swoje spotkanie wygrał Paris Saint-Germain. Drużyna ze stolicy ograła beniaminka Arles-Avignon 4:0. Na uwagę zasługuje również pierwsza porażka prowadzącej w tabeli Tuluzy, która nie dała rady Saint-Etienne. Stratę punktów zanotował także Lyon w starciu z Valenciennes.
Pewny triumf PSG
Starcie Paris Saint-Germain z Arles-Avignon mogło zakończyć się tylko w jeden możliwy sposób. Absolutny beniaminek nie dał rady przeciwstawić się wzmocnionej ekipie ze stolicy Francji, która udowodniła, że będzie jeszcze w tym sezonie zaskakiwać. Pierwszą bramkę w tym spotkaniu kibice obejrzeli w 18. minucie, a na listę strzelców wpisał się Guillaume Hoarau. Jedenaście minut później było 2:0, po golu Sakho. W drugiej połowie rywali dwukrotnie dobił Nene, który – podobnie jak rok temu – świetnie rozpoczął sezon.
Saint-Etienne lepsze od Tuluzy

Na Stade de la Toulouse gospodarze nie sprostali Saint-Etienne. Od 34. minuty „Zieloni” prowadzili po golu głową Laurenta Battlesa, który wykorzystał celne dośrodkowanie Albina Ebondo. Najlepszą okazję na wyrównanie Tuluza miała w 70. minucie. Strzał Paulo Machado w bardzo dobrym stylu wybronił Jeremie Janot.
Tym samym Tuluza przegrała pierwszy raz w tym sezonie, lecz mimo to nadal przewodzi w tabeli ligi francuskiej. Saint-Etienne natomiast awansowało na trzecią lokatę.
Rennes wygrywa rzutem na taśmę, Auxerre i Lyon nie wygrywają
Z bardzo dobrej strony pokazało się po raz kolejny Rennes. Początek spotkania dla podopiecznych Frederica Antonettiego z Sochaux był bardzo udany. Od 5. minuty było już 1:0, po golu Kevina Theophile-Catherine’a, który wykończył udane dośrodkowanie z rzutu rożnego Yanna M’Vili. Do wyrównania doprowadził przed przerwą Damien Perquis. Zwycięstwo w ostatniej minucie meczu zapewnił gospodarzom Mangane. Warto dodać, że ponownie po rzucie rożnym.
Auxerre nadal bez zwycięstwa. W piątej serii spotkań drużyna Jeana Fernandeza tylko zremisowała z Caen 1:1, choć była bardzo bliska upragnionego triumfu. Od 20. minuty Auxerre prowadziło po golu Benoita Pedrettiego. Gości w 93. minucie ucieszył Youssef El Arabi, który dość szczęśliwie strzelił tego gola kolanem.
Lyon, podobnie jak Auxerre, zawodzi. Mecz z Valenciennes rozpoczął się dobrze dla gospodarzy, którzy objęli prowadzenie w 26. minucie za sprawą Pieda. Późniejsze minuty pokazały, że Lyon ma potencjał w ofensywie, lecz nie potrafi go wykorzystać. Dwie dobre okazje zmarnował Gourcuff, co wykorzystało Valenciennes w 69. minucie, strzelając na 1:1, po celnie wykonanym rzucie rożnym. Ta bramka zatrzymała Lyon w końcówce, dzięki czemu mecz zakończył się podziałem punktów.










