Podobnie jak rozgrywki w całej Europie, we Francji piłkarze również nie zwalniają tempa. Po kolejce w środku tygodnia dzisiaj rozpoczęła się kolejna, 8. kolejka francuskiej Ligue 1. Swoje mecze wygrali pretendenci do mistrzowskiego tytułu. PSG i Marsylia zainkasowały po trzy punty. Ważne zwycięstwa odniosły również zespoły Nice oraz Sochaux. Na trzech boiskach odnotowaliśmy remisy, z których mogą być zadowoleni kibice Bastii i Bordeaux.
W pierwszych dwóch sobotnich meczach wszystko przebiegło zgodnie z planem. Faworyci, Paris Saint-Germain i Olympique Marsylia, wygrali swoje mecze i wszystkim udowodnili, że nie zamierzają gubić łatwo punktów. Paryżanie wygrali na własnym boisku 2:0 z będącym ostatnio w niezłej formie zespołem Toulouse. Łupem bramkowym podzielili się Brazylijczyk Marquinhos i wprowadzony w drugiej połowie Urugwajczyk Edinson Cavani. Dzięki temu zwycięstwu paryżanie są liderem L1, przynajmniej do jutrzejszego meczu AS Monaco. Identycznym wynikiem zakończyło się spotkanie w Lorient. Marsylia przelała szalę zwycięstwa na swoją stronę dopiero w drugiej połowie po bramkach Valbueny i Andre Ayew. OM znajduje się na ostatnim stopniu podium, tracąc tylko punkt do PSG.

Trzy punkty do swojego dorobku dopisała również drużyna Claude’a Puela, OGC Nice. Rewelacja poprzedniego sezonu Ligue 1 pokonała na własnym boisku beniaminka z Guingamp za sprawą gola Cvitanicha z 48. minuty. Piłkarze z południa awansowali na piątą lokatę w tabeli. Czerwoną latarnią przestała być na rzecz swojego dzisiejszego rywala ekipa Sochaux, która pokonała na własnym boisku Valenciennes. Dla zwycięzców trafiali Bakambu i Carlao. Dla gości z północy była to już siódma porażka w obecnych rozgrywkach.
Remisy zanotowano na trzech boiskach Ligue 1. W Lyonie w spotkaniu pomiędzy miejscowym Olympique a Lille padł bezbramkowy rezultat. Z takiego obrotu sprawy nie są zadowoleni ani jedni, ani drudzy, bo czołówka tabeli wygrywa i oddala się. W Annecy, gdzie swoje mecze rozgrywa zespół Evian TG, długo prowadzili gospodarze po golu Berigaud z 25. minuty. Jednak Bordeaux poprawiło swoją grę w drugiej połowie i w 70. minucie Diabate doprowadził do wyrównania. Mimo gry w osłabieniu przez ostatnie dziesięć minut „Żyrondyści” wywieźli cenny punkty z trudnego terenu.
Z zespołów, które zdobyły tylko jeden punkt w 8. kolejce L1, najbardziej w brodę pluć sobie mogą piłkarze AS Saint-Etienne. „Zieloni” prowadzili już 2:0 po golach Tabanou i Diomande’a w meczu z Bastią i nic nie wskazywało na to, że mogą stracić jakiekolwiek punkty w tym spotkaniu. Zawodnicy z Korsyki walczyli jednak ambitnie do samego końca i po bramkach Bruno z 85. oraz Modesto z 90. minuty wywożą z Geoffroy-Guichard jedno oczko.











