PSG pokonało przed własną publicznością Olympique Lyon (2:0) i jest samotnym liderem Ligue 1. Obie bramki padły w drugiej połowie, a zdobyli je kolejno Pastore i Jallet.
Na wypełnionym po brzegi Parc des Princes w 9. kolejce Ligue 1 trafiły na siebie dwie jak do tej pory najlepsze drużyny. Paris Saint-Germain i Olympique Lyon podchodziły do tego meczu z 17 punktami na koncie i takim samym stosunkiem bramek. PSG było liderem z racji większej liczby punktów w kategorii fair play.
Nie było murowanego faworyta tego meczu, choć kilka dni temu prezydent OL jasno przyznał, że stawiałby na PSG.
Paris Saint-Germain:
Sirigu – Ceara, Camara, Lugano, Tiene – Bodmer, Matuidi – Menez, Pastore, Nene – Gameiro.
ławka:
Douchez, Armand, Jallet, Chantome, Sissoko, Bahebeck, Erding.
Olympique Lyon:
Lloris – Reveillere, B. Kone, Lovren, Cissokho – Briand, Gonalons, Kallstrom, Bastos – Gomis, Lacazette.
ławka:
Vercoutre, Dabo, Mensah, Fofana, S. Kone, Pied, Belfodil.

Naszpikowana gwiazdami drużyna z Paryża od pierwszych minut czuła się bardzo pewnie. Już w 4. minucie spotkania gospodarze zamknęli rywali na ich połowie i budowali atak pozycyjny. Jedno z podań dotarło do ustawionego w narożniku pola karnego Gameiro, lecz jego silny strzał nie sprawił wielkich problemów Hugo Llorisowi.
Odpowiedź Lyonu była błyskawiczna. Charakterystyczną akcję przeprowadziła para Bastos – Gomis. Brazylijczyk po krótkim dryblingu popisał się mocną centrą w stronę 26-letniego napastnika. Na szczęście dla paryżan, w ostatniej chwili piłkę wybił Camara. Lyon w kolejnych minutach dłużej utrzymywał się przy piłce, ale to PSG stwarzało zagrożenie. Gospodarze prezentowali wysoki pressing, dzięki któremu co chwila popisywali się genialnymi kontrami.
W 17. minucie Pan Lannoy pokazał pierwszą żółtą kartkę. Za symulowanie w obrębie pola karnego upomniany został Michel Bastos. 180 sekund później całe Parc des Pinces podniosło się z miejsc. Z lewej strony w pole karne wparował Gameiro, podał do Pastore, a strzał Argenyńczyka odbił się od Kallstroma i wylądował na słupku. Chwilę później PSG znów miało dobrą okazję, ale Jeremy Menez strzelił zbyt słabo. Lyon nie pozostał gospodarzom dłużny i również zaatakował. Cissokho mocno dośrodkował, centrę przeciął Lacazette, ale futbolówka przeleciała nad poprzeczką bramki Sirigu.
W 28. minucie spotkania fatalny błąd popełnił arbiter. Pastore pokazał kibicom próbkę swoich umiejętności, ominął dwóch rywali i został podcięty. Stephane Lannoy wskazał na rzut wolny z linii pola karnego, ale nawet ślad na trawie świadczył o tym, że paryżanom należała się „jedenastka”. Do piłki podszedł Menez i wyżył się za owe wydarzenie mocny strzałem w mur. 30. minuta przyniosła kolejną akcję Paris Saint-Germain. Po kilku sztuczkach technicznych w pole karne dorzucił Nene, ale Javier Pastore strzałem z byka nie zagroził bramce Lyonu. Chwilę później wyśmienitą okazję mieli goście. Rzut wolny wykonywał Bastos, a Gonalons minimalne przestrzelił.













