Po raz trzeci przyjdzie nam oglądać starcie tych dwóch ekip w fazie 1/8 finału Ligi Mistrzów. Wcześniejsze obfitowały w niemałe emocje. Dwumecz w 2014 roku rozstrzygnął się dopiero w ostatnich sekundach w Londynie, gdy piłkę do bramki Salvatore Sirigu na sekundy przed końcowym gwizdkiem sędziego wpakował Demba Ba. Rok temu zaś heroicznego czynu dokonali paryżanie, awansując do ćwierćfinału mimo gry w osłabieniu przez większość czasu drugiego starcia z Chelsea. Czy tym razem będzie podobnie? Mamy nadzieje, ale mimo wszystko zapowiada się na najmniej wyrównany dwumecz ze wszystkich dotychczas rozegranych, a o tym, czemu tak uważamy, piszemy poniżej.
Paris Saint Germain
Forma w ostatnim czasie:
Paryżanie od dłuższego czasu zachwycają całą piłkarską Europę. W imponującym stylu zdominowali rodzime rozgrywki ligowe i po 26 kolejkach mają przewagę 24 punktów nad drugim w tabeli AS Monaco. Obronę mistrzowskiego tytułu mają już w kieszeni i dzięki temu mogą skupić się na Champions League.
W ten weekend PSG spisało się jednak przeciętnie i bezbramkowo zremisowało z Lille. To był pierwszy mecz od ponad dwóch miesięcy, w którym podopieczni Laurenta Blanca nie zdobyli trzech punktów. Myślami zawodnicy ze stolicy Francji byli raczej już przy wtorkowym starciu z Chelsea, podobnie jak trener, który dał pograć kilku rezerwowym piłkarzom. Na boisku kibice zobaczyli m.in Kurzawę czy Augustina.
Drużyna zasilana petrodolarami to maszynka do wygrywania. Piłkarze z Parc des Princes w lidze strzelili w tym sezonie 63 bramki i stracili zaledwie 12. Nawet kiedy dopada ich słabsza forma jak w przypadku starcia z imponującą tydzień temu Marsylią, potrafią wywieźć trzy punkty z trudnego terenu. Na czym polega siła paryżan? Słabsze drużyny często liczą na błysk geniuszu swojej największej gwiazdy. Kiedy w wyjściowej jedenastce masz takich zawodników, jak: Angel di Maria, Zlatan Ibrahimović, Edinson Cavani czy Marco Verratti, to jesteś pewien tego, że zaraz któryś z nich popisze się kolejnym z wachlarza swoich niesamowitych umiejętności.
https://www.youtube.com/watch?v=WnsJykkauUc
Aż chce się krzyknąć: „Piłkarska perfekcja!”, prawda? PSG gra elegancko i stara się często być przy piłce. Ich średni czas posiadania futbolówki w Ligue 1 wynosi 61%, a w Lidze Mistrzów 59%. Podopieczni Blanka nieźle radzą sobie także w kontrataku, a ich defensywa dowodzona przez Thiago Silvę i Davida Luiza spisuje się nad wyraz dobrze, o czym świadczy statystyka straconych bramek: trzynaście w lidze i Champions League.
Formacje
Bramkarze:

W tym sezonie podstawowym bramkarzem PSG jest Kevin Trapp. Niemiec został sprowadzony latem z Eintrachtu Frankfurt za niespełna 10 milionów euro. Początki jego przygody z grą w topowym europejskim klubie nie były zbyt obiecujące. Trapp ośmieszył się w starciu z Bordaeux, w którym zbyt długo zwlekał z wybiciem piłki i w konsekwencji dał sobie ją odebrać napastnikowi gości, który wbiegł z nią do bramki. 25-latek przyczynił się również do straty jedynego gola w tej edycji Ligi Mistrzów przez paryżan, kiedy niepotrzebnie wybiegł do futbolówki i dał się oszukać Nacho. Niemiec nieźle radzi sobie z rzutami karnymi i strzałami z dystansu, jednak trzeba jasno powiedzieć, że bramka to najsłabiej obsadzona formacja w zespole ze stolicy Francji.
















