Dzisiejszego wieczora na boiskach francuskich rozegrana zostanie 37. kolejka Ligue 1. Wszystkie spotkania odbędą się o godzinie 21:00. Hitem bezapelacyjnie będzie mecz w Paryżu, gdzie miejscowe PSG zmierzy się z przewodzącym w tabeli Lille OSC.
Rewanż za finał CdF
Mecz pomiędzy czwartą a pierwszą drużyną w tabeli to zawsze gwarancja wielkich emocji. Tym bardziej jeżeli obie ekipy nadal walczą o punkty, aby osiągnąć zamierzony cel. Dodatkowej pikanterii dodaje fakt, że oba zespoły zagrały ze sobą dokładnie tydzień temu na Stade de France, w ramach finału Pucharu Francji. Wtedy lepsze było Lille po bramce w ostatniej minucie meczu. Teraz stawka nie jest mniejsza, lecz to Paris Saint-Germain nie może przegrać tego spotkania.

Antoine Kombouare otwarcie przyznał, że celem na obecny sezon było zdobycie Coupe de France i zakwalifikowanie się do przyszłorocznej Ligi Mistrzów. Wiadomo już, że paryżanie nie spełnią obu założeń. Choć PSG wystąpiło w finale Pucharu Francji, to marzeń o obronie trofeum pozbawił ich Ludovic Obraniak. Zawodnikom ze stolicy pozostała walka o trzecią pozycję w ligowej tabeli, która zapewniłaby im udział w Champions League. Jest tylko jedna przeszkoda – Olympique Lyon. Właśnie z tym zespołem paryżanie rywalizują o brązowy medal w końcowej klasyfikacji L1. Paris Saint-Germain po prostu nie może stracić punktów, bo przy wygranej Lyonu kolejne marzenie zostanie rozwiane. Warto wspomnieć, że na Parc des Princes przyjezdna drużyna nie może wygrać od 24 października zeszłego roku. Od tamtego czasu PSG przed własną publicznością wygrywało siedem razy, a w pięciu spotkaniach podzieliło się z rywalami punktami.
Lille OSC przyjedzie do stolicy kraju bardzo zdeterminowane. Trudno, żeby było inaczej, bo piłkarzom z Flandrii do upragnionego mistrzostwa brakuje zaledwie jednego oczka. Rudi Garcia zapowiadał, iż jego drużyna bardzo chce otworzyć szampany w Paryżu, należy jednak podkreślić, że może się to wydarzyć nawet przy porażce „Les Dogues” na Parc des Princes. Wszystko zależy od Marsylii, która ma sześć oczek straty do lidera, a pozostały tylko dwie kolejki. Jeżeli „Les Phoceens” nie wygrają, to Lille oficjalnie zostanie nowym mistrzem Francji. Oczywiście, stanie się tak również, jeśli drużyna prowadzona przez Garcię zremisuje lub wygra w stolicy, wtedy marsylczyków nie ratuje żaden wynik. Wszystkie rubryki statystyczne zostały opanowane przez zawodników z Nord-Pas-de-Calais, więc jakiekolwiek reklamowanie ich jest zbędne. Pewne jest jedno, emocji na Parc des Princes nie zabraknie.
bilans wszystkich spotkań: 21-19-27 (77:77)
statystki meczów w Paryżu: 18-10-5 (60:31)
jesień: 0:0












