Premier League jednostką rasizmu [FELIETON]


Czy rasizm w Premier League to sprawa codzienna?

7 października 2019 Premier League jednostką rasizmu [FELIETON]
www.planetfootball.com

Rasista... Osoba kompletnie odbiegająca od tolerancji czyichś poglądów, wiary czy też koloru skóry. Nieraz spotykamy się w świecie z problemem rasizmu. Niekiedy czytając najświeższe informacje w internecie czy też obserwując codzienne życie w danym miejscu. W ostatnim czasie popularniejszą formą zwracania na siebie uwagi jest pokaz dyskryminacji, zwłaszcza na stadionach piłkarskich Premier League.


Udostępnij na Udostępnij na

Ofiary dyskryminacji, ludzkiej pogardy, chamstwa, fałszu. To nie jest żaden fetysz nad ludzkimi zachowaniami i słabościami. Można wymieniać bez końca cechy osób stających się rasistami z byle powodu. Chociaż rodzą się też takie aniołki, które od urodzenia kierują się brakiem tolerancji wobec innych. Jednakże po co? Nikt nie lubi, gdy kochany zespół przegrywa lub, pisząc kolokwialnie, gra dno. Jednakże czy to nas zmusza do tego, by wyzywać oraz obrażać naszych ulubieńców?
Jednym z piłkarzy, który walczy z rasizmem od wielu lat, jest Raheem Sterling. Anglik niedawno padł ofiarą dyskryminacji w trakcie spotkania eliminacji Euro 2020 Anglia – Bułgaria. Piłkarzy Premier League znajdujących się na celowniku „badfana” jest o wiele więcej. Tammy Abraham, Troy Deeney, Paul Pogba to tylko garstka zawodników, która stanęła z rasizmem twarzą w twarz.

Hegemonia, czyli rasizm

Wymienieni w przykładzie powyżej piłkarze walczą na co dzień na treningach, żeby przekonać trenera do gry w pierwszym składzie. Rywalizacja z innymi graczami, równie ambitnymi, o możliwość zaprezentowania swoich umiejętności w najbliższym ligowym spotkaniu jest chlebem powszednim w życiu sportowca. Dochodzi do tego spędzanie czasu w klubie lub dodatkowe zajęcia, które są nieodłącznym elementem profesjonalnego piłkarza występującego na przykład w Premier League.

Poza tym jest jeszcze życie prywatne, które każdy posiada. Przyjaciele, rodzina, dzieci itd. Czy naprawdę nie jest to drażniące, gdy poza problemami na boisku i dnia codziennego musisz wysłuchiwać obelg na twój temat od „sympatyków” futbolu? W dodatku takich, które tworzą i nawarstwiają problem rasizmu na stadionach piłkarskich.

Rozumiem, że każdy ma prawo się wyżalić, a nawet popłakać, gdy jego kochany klub przegrywa kolejny mecz i znajduje się w strefie spadkowej. Zrozumiem nawet, gdy przeciętny kibic przestanie wspierać lubiany zespół, ponieważ przytrafi mu się gorszy okres. Jednakże dyskryminowanie zawodowych piłkarzy, którym większość kibiców marzyła zostać jako dziecko, gdy jeszcze odbijali futbolówką na jednym z szkolnych boisk, jest jednoznacznym stwierdzeniem o braku przynależności do dobrego środowiska futbolowego. Mamy rok 2019, a nadal spotykamy się w piłce z problemem rasizmu. Czy to nie chore? Świat się musi leczyć? A może ludzie?

Nie wiem, jak poważnymi powodami kierują się antykibice, gdy forma i kształt ich wyzwisk są ukierunkowane w narodowość, kolor skóry czy też tożsamość osobistą danego zawodnika. Dlatego też uznałem, że znajdę najbardziej „podniosłe” pobudki frustracji kibiców, którzy wyróżniają się swoim unikatowym przebłyskiem osobistym. Oczywiście wymyśliłem, żeby trochę się pośmiać, ponieważ na powiew surowości i dokładności wobec antybohaterów futbolu jeszcze czas nastanie.

Postawiłem pieniądze na zachowanie czystego konta przez Arsenal. To mój stadion, Sterling! Tylko ja mogę się cieszyć ze strzelonych goli. Miałem Kane’a na kapitanie w FP i znów nic nie zrobił.  Sędzia im na pewno pomaga. Widziałem, jak się do siebie uśmiechnęli.

Sektor dyskryminacji i obłudy kibica

Ataki w zawodników na tle rasistowskim były, są i będą. Nie ma co się oszukiwać. Żaden program walki w Premier League z dyskryminacją osób o innym kolorze skóry nie wyeliminuje ludzkich złych zachowań. Zawsze znajdą się jakieś powody gniewu kibica na piłkarza, a zachowanie nieraz jest podyktowane przez środowisko czy też wychowanie. Możliwe, że system walki zastopuje i zmniejszy częstotliwość incydentów, ale nie wypleni na stałe dyskryminacji.

Wyzwiska oraz wpisy określające przynależność etniczną do gorszego sortu są karygodną stroną człowieka i nie powinny już mieć miejsca. Niestety nadal się z tym spotykamy, a największe gwiazdy piłkarskie są narażone na liczniejsze komentarze pod swoim adresem. Raheem Sterling zaproponował odjęcie dziewięciu punktów klubowi, na którego obiekcie dojdzie do uderzenia dyskryminacyjnego. Jednakże z drugiej strony, jaki byłby sens utraty punktów w ten sposób.

Na przykład Manchester City bije się z Liverpoolem o mistrzostwo Anglii i sezon wchodzi w decydującą fazę rozgrywek. Przypuśćmy, że jedna z tych odmiennych grup piłkarskich wynajęłaby tzw. najemnika stadionowego. Ta osoba specjalnie naruszyłaby przestrzeń osobistą jednego z piłkarzy w czasie spotkania. Wtedy automatycznie kara w postaci straty punków dla jednej z drużyn byłaby nagrodą dla innych zespołów.

Piłkarze i kluby w jakiś sposób starają się walczyć z rasizmem na stadionach i w internecie. Faktycznie Chelsea ukarała dożywotnim zakazem stadionowym kibica, który zaczął rzucać obelgi rasistowskie w kierunku Sterlinga w czasie spotkania pomiędzy „The Blues” a Manchesterem City w grudniu ubiegłego roku. Troy Deeney i jego rodzina zostali dotknięci obraźliwymi wpisami na jego temat po przegranym 0:6 finale FA Cup z „Obywatelami”. Rzeczywiście Anglik otrzymał ponad 30 takich wiadomości od kibiców.

Inny kolega z boisk Premier League – Paul Pogba – również był zaatakowany poprzez wpisy na Twitterze, które dotknęły jego przynależność rasową po niewykorzystanym rzucie karnym z „Wolves” przez fanów Manchesteru United. Niektórzy piłkarze „Czerwonych Diabłów” włączyli się w kwietniu do akcji przeciw rasizmowi pod hasztagiem „enough”. Chociaż media starają się walczyć z tym poprzez usuwanie lub blokowanie kont w mediach społecznościowych, to problem rasizmu nadal nie jest rozwiązany. Wystarczy, że stworzysz fake konto, które jest barierą chroniącą cię przed widocznością i autentycznością. Takie coś pozwala zrobić wszystko, by móc zdusić swoje rozterki.

Pośmiać się już nie można

Są takie czasy, że za zwykłe słowo możesz zostać posądzony o jakiś paragraf, o którym nawet nie wiedziałeś. Zamiast się skupiać wokół osób prawdziwie łamiących zasady tolerancji, organizacja Kick it out uznała sobie, że lepiej będzie ukarać Silvę za żartowanie sobie z Mendym, który akurat na (nie)szczęście jest odmiennego koloru skóry. Rzeczywiście Bernardo Silva po strzeleniu hat-tricka musiał mieć naprawdę dobry humor. 24-latek zestawił zdjęcie czarnoskórego obrońcy z lat młodzieńczych z postacią z hiszpańskich słodyczy Conguitos.

Co najlepsze, przez takie coś Portugalczyk może zostać zawieszony na kilka meczów. Nie dość, że oboje znają się z czasów gry w Monaco, gdy razem grali w jednym zespole przez rok, i są dobrymi kumplami, to jeszcze wielkim szeryfom nie podoba się relacja pomiędzy dwójką piłkarzy Manchesteru City. Nawet były zespół Portugalczyka – Benfica – wystosował oświadczenie dotyczące tej sytuacji.

Bernardo Silva jest młodym mężczyzną, który zawsze wyróżniał się prostotą, charakterem i dobrym wychowaniem. Gdziekolwiek się wybierze, zawsze tęskni za nim i zawsze zapewnia, że menedżerowie i koledzy z drużyny, którzy się z nim spotykają, są zgodni co do jego radosnej i spontanicznej natury. W Benfice jesteśmy z ciebie niezwykle dumni, Bernardo! Przekształcenie prostego dowcipu między dwoma kolegami z drużyny i przyjaciółmi w tweeta o rasistowskich zamiarach i otwarcie zarzutu niewłaściwego postępowania pokazuje i sygnalizuje chorobę naszych czasów.

Jakże nieumiejętne spostrzeżenie dyskryminacji może zaszkodzić zawodnikom przerwą w grze. Osoby, które pracują w organizacjach lub instytucjach, chcą być jak Sherlock Holmes. Bardzo dobrze, że chcą pomagać w rozwiązywaniu problemu rasizmu. Szkoda tylko, że nie wiedzą, gdzie znajduje się granica poszukiwań i również logika. Reasumując, wygląda to tak, jakby wszyscy stalkerzy tolerancyjni mieli zapisane w swoich dzienniczkach poszczególne etapy relacji pomiędzy piłkarzami City. Naprawdę łatwo jest kogoś posądzić o rasizm. Jesteśmy tylko ludźmi, a osądzamy drugiego człowieka.

Komentarze
Czytelnikzmozgiem (gość) - 2 tygodnie temu

Proszę się reedukować... Rasizm to nie jest nietolerancja poglądów lub wiary.

Odpowiedz
Kamil Warzocha - 2 tygodnie temu

Rasizm nigdy nie był ideologią jednolitą, zmieniał się i ewoluował, więc nie istnieje modelowy wzór rasizmu. On może odbywać się również na tle kulturowym czy religijnym. Dzisiaj coś takiego jak "nietolerancja religijna" staje się nową formą rasizmu.

Odpowiedz
Marcin Kanafek - 2 tygodnie temu

Zapraszam do zapoznania się z tekstem. Bardzo ciekawy :) https://deon.pl/kosciol/nietolerancja-religijna-nowym-rasizmem,50691

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski