W hicie 21. kolejki francuskiej Ligue 1 Girondins Bordeaux zagra w niedzielny wieczór z Paris Saint-Germain. Reprezentant Polski, Ludovic Obraniak, nie mógł sobie wymarzyć lepszego pojedynku na swój powrót. Ofensywny pomocnik wraca do kadry meczowej po dwóch miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją. Czy zagra? O tym dowiemy się już za kilkanaście godzin.

Bordeaux – PSG jest bezapelacyjnie hitem tej serii spotkań we Francji. Gospodarze zajmują obecnie szóste miejsce, a gracze z Paryża plasują się na trzeciej lokacie. Zwycięstwo drużyny z południowo-zachodniej części kraju pozwoliłoby im na zbliżenie się do lidera rozgrywek, zespołu Lyonu, na siedem oczek, a do dzisiejszych rywali tylko na cztery. Mecz ten z pewnością ciekawi kibiców nie tylko francuskich, ale również polskich. Powodem tego jest powrót do grupy meczowej Ludovica Obraniaka, kontuzjowanego przez ostatnie dwa miesiące.
Reprezentant Polski nie mógł wymarzyć sobie lepszego pojedynku na swój powrót i ma wielką ochotę na grę. – Ochota jest wielka! Jestem bardziej niż gotowy na występ, nawet jeśli nie wiem, czy zagram, przecież to trener decyduje – powiedział Obraniak zaraz po powołaniu do grupy meczowej. – Cały ostatni tydzień trenowałem normalnie i fizycznie czuję się raczej dobrze – oświadczył piłkarz.

Sam piłkarz wolałby zacząć mecz od pierwszej minuty niż wchodzić w trakcie gry. – Jeśli ja miałbym decydować, to myślę, że łatwiej jest wyjść w podstawowym składzie i złapać rytm gry od samego początku, niż wchodzić na boisko w trakcie meczu. Jednak nie chcę wywierać żadnej presji na trenera. To do niego należy wybór, co jest najlepsze dla zespołu po całym tygodniu treningów – powiedział szczerze jeden z liderów z zespołu Bordeaux.
Bez Obraniaka w składzie ekipa Bordeaux miała kłopoty ze zdobywaniem punktów. Jak piłkarz widzi pojedynek z PSG? – Zawodnicy z Paryża świetnie skończyli rok 2012. Trochę gorzej rozpoczęli 2013, a kilku zawodników stanowiących kręgosłup zespołu pauzuje, z czego wcale się nie cieszę. Wykonujemy ten zawód po to, aby mierzyć się z najlepszymi, dlatego jestem trochę rozczarowany, że ich nie będzie. To zawsze wspaniała rzecz zagrać w hicie ligi – zakończył optymistycznie Obraniak.











