Reprezentacja Polski przeżywała w ostatnich latach olbrzymie zawirowania. Z najnowszej historii należy wspomnieć o nieudanych eliminacjach, po których Polska dostała się na mistrzostwa Europy dopiero po barażach. Przyszło Euro i mecz z Holandią. Choć przegrany, był on stylowo na tyle dobry, że rozbudził nadzieje Polaków na korzystny wynik w rywalizacji z Austrią. Niestety oczekiwania wobec „Biało-czerwonych” zostały ostatecznie bardzo brutalnie zweryfikowane.
Cała piłkarska Polska żyła 21 czerwca rytmem Euro w związku z odbywającym się wtedy kluczowym meczem przeciwko reprezentacji Austrii. To od tego starcia zależało, czy będziemy mieli realne szanse na wyjście z grupy my, czy nasi rywale. Ostatecznie skończyło się dla nas… niekorzystnie. I to łagodnie mówiąc. „Orły” Michała Probierza w słabym stylu uległy reprezentacji Austrii 1:3. Przez tę klęskę, a także za sprawą remisu 0:0 w spotkaniu Francja – Holandia Polska oficjalnie odpada z Euro 2024. Mogło być jak nigdy, wyszło jak zawsze… Szkoda. Mecz przeciwko reprezentacji Francji będzie spotkaniem o honor. Szans na awans do 1/8 finału już definitywnie bowiem nie mamy.
„To już jest koniec” – Polska odpada z Euro
Przywołana w tytule akapitu słynna piosenka zespołu Elektryczne Gitary idealnie odzwierciedla to, co stało się przez porażkę reprezentacji Polski z Austrią oraz wskutek niekorzystnego z naszej perspektywy remisu Francji z Holandią. Odpadamy z mistrzostw Europy – były nadzieje, była wiara, był przez pewien czas i polot w grze „Biało-czerwonych”. Wszystko to na nic się jednak zdało. Przed wspomnianym starciem z Austrią wiele było głosów o naszym dobrym stylu, który jednak nie zawsze szedł w parze z wynikami. W omawianym spotkaniu brakowało i tego, i tego. Zagraliśmy bardzo źle i nie ma tu żadnego wytłumaczenia.
Widać było różnice w organizacji obu zespołów. Polska popełniała w całym meczu masę błędów, nasi przeciwnicy zaś… grali fantastycznie. Byli wszędzie, okupowali niemal każdą wolną przestrzeń i sprawowali się na naszym tle świetnie. Byli stroną przeważającą i ten triumf po prostu im się należał. Mecz ten prawdziwie zweryfikował, na jakim etapie rozwoju jest reprezentacja Polski. Od takich ekip możemy się na tę chwilę uczyć – tak działa zdrowy kolektyw.
Probierz popełnił błędy
Michał Probierz pracuje z reprezentacją Polski już przez dziewięć miesięcy. Nie dostało mu się za przegrane eliminacje, bo przyszedł pod koniec ich trwania i nie mógł realnie wywrzeć na zespół zbyt dużego wpływu. Nie dostało mu się również za porażkę z Holandią, bo styl gry był bardzo dobry. Czas na pierwsze większe zganienie naszego selekcjonera. W meczu z Austrią wyraźnie przekombinował i trzeba powiedzieć to wprost – popełnił znaczące dla przebiegu spotkania błędy. Zaryzykował, ale kompletnie mu to nie wyszło…












