Za nami prawie cała pierwsza kolejka Ekstraklasy. Do rozegrania został jeszcze tylko mecz Legii z Cracovią, który ze względu na pojedynek warszawiaków z Arsenalem Londyn został przełożony na 16 sierpnia. Na czele tabeli ligowej znajdują się Polonia Warszawa i PGE GKS Bełchatów, które wygrały swoje spotkania 2:0.
Lech znów zawodzi
Mistrzowie Polski tylko zremisowali z Widzewem Łódź 1:1 potwierdzając, że przeżywają kryzys. Jedynym pocieszeniem dla fanów Lecha może być wspaniały gol w debiucie Artjomsa Rudnevsa. Trener Jacek Zieliński może sobie pluć w brodę, że postawił w bramce na Jasmina Buricia, którego błąd kosztował stratę dwóch punktów, a nie na Krzysztofa Kotorowskiego znajdującego się ostatnio w dobrej dyspozycji.
Pawełek ratuje Wisłę

„Biała Gwiazda” skromnie pokonała Arkę Gdynia 1:0. Występujący w roli „strażaka” Tomasz Kulawik zaskoczył wszystkich, desygnując do składu: Mariusza Pawełka, Andraża Kirma i Kamila Rado. Na ławce rezerwowych usiedli: Maciej Żurawski, Rafał Boguski i Milan Jovanić. Zmiany personalne i taktyczne przyniosły efekt, ale gdyby nie trzy znakomite interwencje Pawełka, mogło dojść do niespodzianki.
Pucharowicze nie zregenerowali z sił
Mecze drużyn, które w czwartkowy wieczór pożegnały się eliminacjami do Ligi Europejskiej, nie zaowocowały żadną bramkę. Ruch bezbramkowo zremisował z Lechią, a Jagiellonia ze Śląskiem. „Niebiescy” w niczym nie przypominali drużyny, która w poprzednim sezonie wywalczyła trzecią lokatę w Ekstraklasie. Punkt w pojedynku z Lechią zawdzięczają słabej skuteczności gdańszczan. We Wrocławiu za głównego winowajcę słabego widowiska uznano… zbyt wysoką trawę.
Udany start PGE i Polonii
W Bełchatowie gospodarze nie mieli większych problemów z Polonią Bytom. Mimo braku Dawida Nowaka, przesuniętego do Młodej Ekstraklasy, i kontuzjowanego Mateusza Cetnarskiego, pokonali bytomian po bramkach Grzegorza Fonfary i Grzegorza Kuświka. W drugim piątkowym spotkaniu Polonia Warszawa potwierdziła swoje aspiracje mistrzowskie. Wynik meczu otworzył sprowadzony niedawno za milion euro Artur Sobiech, a kropkę na i postawił Adrian Mierzejewski.
Szczęśliwy remis Zagłębia
Na Arenie Kielc gospodarze przeważali w całym spotkaniu, jednak Zagłębie grało do końcowego gwizdka sędziego i wywalczyło cenne oczko. Po trafieniu Andrzeja Niedzielana wydawało się, że Korona zgarnie komplet punktów, ale lubinianie uciekli spod topora, a cenny remis uratował Mateusz Bartczak po strzale głową.











