Zaplanowana na najbliższy weekend 17. kolejka Primera Division stanęła pod znakiem zapytania. Hiszpański Związek Piłkarzy (AFE) sprzeciwia się rozgrywaniu spotkań w niedzielę, która na podstawie zawartego przed sezonem porozumienia jest dniem odpoczynku. Sprawę rozstrzygnie sąd.
Dwutygodniowa przerwa w rozgrywkach Primera Division może potrwać dłużej. Pierwsza noworoczna kolejka stała się punktem spornym pomiędzy stowarzyszeniem piłkarzy i władzami ligi.
Według pierwotnych ustaleń, 17. seria spotkań miała odbyć się 2 i 3 stycznia, AFE złożyło jednak skargę do sądu, twierdząc, że zaplanowane na niedzielę pojedynki łamią wcześniejsze ustalenia w kwestii prawa do przysługującego zawodnikom dnia wolnego. Przedstawiciele piłkarzy zaproponowali rozegranie kompletu spotkań w poniedziałek, ale na takie rozwiązanie nie zgadzają się władze ligi (LFP).
Głównym argumentem padającym z ust działaczy są ogromne straty finansowe, jakie poniesie federacja w wyniku zmian w terminarzu. – Kalendarz rozgrywek został zaakceptowany w czerwcu i wtedy nikt nie zgłaszał skarg. Zastosujemy się do decyzji sędziego, ale to może doprowadzić do tego, że liga straci 18-20 mln euro. Jutro będą kolejne przesłuchania, ale czekamy na decyzję sędziego – powiedział prezydent LFP, Jose Luis Astiazaran.
Rozstrzygnięcie sporu, którym zajmuje się Audiencia Nacional, zapadnie w czwartek.










