Dwa znaczące kluby we francuskim futbolu, Olympique Marsylia i Olympique Lyon, mają już za sobą pierwsze sparingi, w których jednak nie zachwyciły. Podopieczni Didiera Deschampsa co prawda wygrali, ale tylko 1:0 z trzecioligowym Vannes, a „Les Gones” przegrali w takim samym stosunku z austriackim Red Bullem Salzburg.
Wczoraj wieczorem wicemistrz Francji, Marsylia, pokonał w ramach pierwszego obozu przygotowawczego zespół Vannes. Jest to klub, który niedawno pożegnał się z zapleczem ekstraklasy, spadając do trzeciego w hierarchii ligowej Nationalu. Zwycięski gol padł na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry, a jego autorem został nowy nabytek „Les Phoceens”, były boczny obrońca Lorient, Jeremy Morel. Didier Deschamps krótko podsumował sparing: – Nikt nie odniósł kontuzji, zatem był to dla nas dobry mecz towarzyski – i dodał: – Do kolejnych przygotowań powrócimy w przyszłym tygodniu.
Znacznie gorszym wynikiem „pochwalić się” mogą piłkarze Lyonu. W swoim debiucie trenerskim Remi Garde nie poprowadził swoich podopiecznych do zwycięstwa. Skończyło się wyjazdową porażką w Salzburgu. Do odniesienia zwycięstwa Red Bullowi również wystarczyła jedna bramka, a zdobył ją Simon Cziommer jeszcze w pierwszej połowie. Również w tym czasie swoją drużynę osłabił środkowy obrońca OL, powracający z wypożyczenia do Sunderlandu, John Mensah. Wynik nie napawa optymizmem, lecz trzeba zwrócić uwagę, że „Les Gones” grali bez kilku swoich kluczowych zawodników: Yoanna Gourcuffa, Hugo Llorisa, Bafetimbiego Gomisa czy Aly’ego Cissokho (lewego obrońcę łączyło się ostatnio z przejściem do Liverpoolu).










