Pawliuczenko z miejsca nie podpisze kontraktu


We wtorek Tottenham Hotspur Londyn odniósł historyczny sukces. Zespół Harry'ego Redknappa z pierwszego miejsca w grupie A zakwalifikował się do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Cieszy się z tego jego napastnik, Roman Pawliuczenko, który jednak nie wie, czy podpisze nowy kontrakt.


Udostępnij na Udostępnij na

Zwycięstwo w grupie w żaden sposób niczego nie oznacza. Czy my już coś osiągnęliśmy? Liga Mistrzów dopiero się zaczyna. Dla mnie to pierwsze wyjście z grupy, więc jednak coś osiągnąłem. Jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia, a na poziomie, na którym jest Tottenham, jest już bardzo spory – skomentował awans swojej drużyny Pawliuczenko.

Temat mojego nowego kontraktu rzeczywiście istnieje i niewątpliwie chciałbym tu zostać. Jednak, zanim złożę podpis pod kontraktem, muszę przemyśleć sytuację i wyznaczyć sobie priorytety na najbliższy czas. W siedzeniu na ławce przecież nie ma nic dobrego, nawet w tak silnej drużynie, jak Tottenham – dodał rosyjski napastnik.

Roman Pawliuczenko zasilił „Koguty” latem 2008 po bardzo pomyślnym dla Rosji Euro 2008. Jednak do dziś nie potrafi wywalczyć sobie pewnego miejsca w podstawowym składzie. W obecnym sezonie w Premiership i Lidze Mistrzów rozegrał dla „The Spurs” 20 spotkań, w których strzelił osiem bramek.

Najnowsze