W minioną sobotę zakończyły się wszystkie formalności związane z transferem Javiera Pastore do Paris Saint-Germain. Jednak piłkarz dopiero wczoraj miał okazję oficjalnie porozmawiać z francuskimi mediami.
W sobotę, jeszcze przed rozpoczęciem spotkania 1. kolejki pomiędzy Paris Saint-Germain a Lorient, Javier Pastore podpisał z francuskim klubem pięcioletnią umowę, a następnie został przedstawiony paryskiej publiczności zgromadzonej na stadionie. Wczoraj zaś nastąpiło pierwsze spotkanie Argentyńczyka z mediami.

– Cieszę się, że mogę tu być – przyznał piłkarz, który wart był aż 42 miliony euro. – Paryż to wspaniałe miasto, a PSG to ważny klub. Gdy opuściłem Argentynę, by grać w Europie, nie miałem problemów z zaadaptowaniem. Nie widzę zatem powodu, by teraz było inaczej. Moi koledzy wyglądają na sympatycznych i myślę, że pomogą mi w integracji – dodał.
Kupno Javiera Pastore jest na tę chwilę najdroższym transferem, jaki doszedł do skutku tego lata. Sprowadzenie gwiazdy minionego sezonu Serie A ma nie tylko przyciągnąć publiczność na stadion, ale również pomóc stołecznemu zespołowi sięgnąć po upragnione trofea.
– Leonardo [dyrektor sportowy – przyp. red.] mnie przekonał. Pomogło również to, że klub ma wielkie ambicje. Skład jest na bardzo wysokim poziomie, a zarazem młody – wypunktował Pastore powody zmiany barw. – Przyszedłem tu, by wygrywać tytuły, gdyż nie osiągnąłem niczego znaczącego do tej pory w swojej karierze. Przychodziłem tutaj właśnie z tą myślą.
Argentyńczyk bardzo pozytywnie wypowiedział się na temat jakości ligi, do której zawitał. Stwierdził, że Ligue 1 jest w stanie konkurować z najlepszymi ligami Europy. – Liga francuska staje się coraz lepsza jako widowisko, przychodzą zza granicy topowi zawodnicy. Staje się ona coraz silniejsza i zobaczycie to w najbliższym sezonie – zadeklarował popularny „El Flaco”, czyli po polsku „Chudy”.











