Jeszcze kilka lat temu przedstawiłbym ten mecz jako hit ligi, dziś to nadal hit, ale tylko kolejki. Zapraszamy na potyczkę dwóch czołowych zespołów Ligue 1, Girondins Bordeaux – Paris Saint-Germain.
Niezaprzeczalnie najciekawiej zapowiadającym się spotkaniem 13. kolejki Ligue 1 jest mecz Girondins Bordeaux – Paris Saint-Germain. Należy jednak dodać, że owa potyczka nie jest już tematem na pierwsze strony francuskich gazet.

„Żyrondyści”, mimo przewagi własnego obiektu, nie będą faworytem. Bordeaux zajmuje 15. miejsce w ligowej tabeli i zdobywa średnio jeden punkt na kolejkę. Co ciekawe, Girondins na własnym boisku jeszcze nie wygrali. Drużyna ze Stade Chaban Delmas rozegrała u siebie sześć spotkań, z czego aż 5 zremisowała. Jedynym zespołem, który wywiózł z Akwitanii komplet puntów, jest Saint-Etienne (1:2 – inauguracja).
Większość kibiców w Polsce kojarzy Girondins z dobrymi występami w Lidze Mistrzów. Nie łudźmy się, dzisiejsze Bordeaux to zupełnie inna drużyna. Słaba polityka transferowa i ciągłe konflikty doprowadziły do tego, że niegdyś czołowa drużyna Europy walczy w lidze francuskiej o utrzymanie.
Zupełnie inne nastroje panują w stolicy. Paris Saint-Germain odzyskało dawny blask i wszystko wskazuje na to, że szybko go nie straci. Potencjał nowego PSG jest ogromny, ale nie może być inaczej, jeśli podczas okienka transferowego wydaje się prawie 100 milionów euro. Katarska maszyna o nazwie „Paris Saint-Germain” szybko zaskoczyła i z meczu na mecz gra coraz lepiej. Piłkarze Antoine’a Kombouare w lidze przegrali tylko raz i to dokładnie 3 miesiące temu. Warto dodać, że stołeczny zespół na wyjazdach gra równie dobrze jak na Parc des Princes. Paryska drużyna w pięciu spotkaniach zgarnęła 11 na 15 możliwych punktów. PSG wygrało na Korsyce (Ajaccio) w Tuluzie, a nawet w Montpellier. Do tej pory tylko Evian TG i Stade Rennes zdołało przed własną publicznością zatrzymać (dwa remisy) paryską lokomotywę. Paris Saint-Germain ma również najlepszy stosunek bramek w lidze (25:10).
Szukając jakiś negatywów w grze paryżan, trzeba przyjrzeć się innym rozgrywkom, w których biorą (lub brali) udział. W Lidze Europy przytrafiła im się jedna porażka (w Bilbao 0:2) i bezbramkowy remis (w Bratysławie), mimo to nie powinni mieć problemu z awansem do 1/16. Gorzej powiodło im się w Coupe de la Ligue, z którego PSG już odpadło, przegrywając w swoim pierwszym meczu z Dijon FCO (2:3). Wygląda jednak na to, że Antoine Kombouare nie był zainteresowany Pucharem Ligi i skupia się na Ligue 1, Lidze Europy i Pucharze Francji.













