W pierwszym meczu 5. kolejki Ligue 1 Paris Saint-Germain pokonało na wyjeździe Girondins Bordeaux 2:0. Zwycięstwo zespołowi z Paryża zapewnili Blaise Matuidi i Lucas Moura, którzy strzelili bramki. Dzięki trzem punktom zdobytym na stadionie Chaban Delmas mistrzowie Francji wysunęli się na pierwsze miejsce w tabeli.
Faworytem spotkania w Bordeaux byli goście z Paryża, którzy przed przerwą na spotkania międzypaństwowe wygrali dwa mecze i plasowali się w górnej części tabeli. Z kolei gospodarze mieli na koncie tylko cztery punkty, co dawało im niską 15. lokatę. Mecz rozpoczął się w dość wolnym tempie, co odbiło się na liczbie sytuacji podbramkowych, których było jak na lekarstwo. Śmiało można powiedzieć, że na stadionie Chaban Delmas przez pierwsze dwa kwadranse wiało nudą.

Dopiero w 30. minucie spotkania wydarzyło się coś wartego odnotowania. Po jednej z nielicznych sytuacji „Żyrondystów” pod bramką PSG Blaise Matuidi, defensywny pomocnik paryżan, odebrał piłkę we własnym polu karnym, oddał ją kolegom z linii ofensywnej i poszedł za akcją. Po dwójkowym rozegraniu między Ibrahimoviciem i Ongendą ten pierwszy fantastycznie zagrał do wychodzącego na czystą pozycję Matuidiego, który umieścił piłkę w siatce. PSG wyszło na jednobramkowe prowadzenie.
Ostatni kwadrans pierwszej połowy przebiegł pod dyktando przyjezdnych, którzy dążyli do podwyższenia rezultatu, ale nie stworzyli sobie dogodnych sytuacji strzeleckich. Piłkarze Bordeaux biegali za piłką bez pomysłu na grę i starali się, jak tylko mogli, odebrać futbolówkę zawodnikom PSG. W 44. minucie ta sztuka im się udała, ale strzał Obraniaka z prawej nogi nie mógł zaskoczyć Sirigu. Na przerwę z jednobramkową zaliczką zeszli piłkarze Laurenta Blanca, który w przeszłości z powodzeniem prowadził Bordeaux.

Drugie 45 minut lepiej rozpoczęli gospodarze. W 48. minucie bliski wykorzystania nieporozumienia między obrońcami PSG był Diabate, jednak zabrakło mu kilku centymetrów, by skierować piłkę do siatki gości. Pięć minut później powinien zostać podyktowany rzut karny dla „Żyrondystów”. Thiago Silva zagrał ręką we własnym polu karnym, ale sędzia nie dostrzegł przewinienia.
W 59. minucie piekielnie silnym strzałem z 20 metrów popisał się Ibrahimović, ale Carrasso instynktownie obronił nogami. Chwilę później było już jednak 2:0 dla PSG. Defensorzy Bordeaux nieudolnie próbowali zastawić pułapkę ofsajdową, z czego skorzystał Lucas Moura, który z wielkim spokojem posłał piłkę do bramki gospodarzy.












