Menadżer Newcastle ma nadzieję, że znajdzie kogoś godnego noszenia na plecach numeru 9. – w ekipie „The Magpies” właściwie legendarnego. Poprzednio grał z nim Andy Carroll.

Rosły napastnik odszedł jednak w ostatni dzień zimowego okienka transferowego za rekordową sumę oscylującą wokół 35 milionów funtów. Numer noszony przez między innymi Alana Shearera został więc bez przydziału. Alan Pardew rozgląda się za napastnikiem, który podoła ciężarowi „dziewiątki”. Wspominało się o Leonie Beście, lecz nie wydaje się, żeby miał on wystarczające umiejętności, które pozwoliłyby mu podjąć te wyzwanie. Szkoleniowiec wyznał, że nie zamierza śpieszyć się z decyzją.
– Uważam, że numer 9. jest tutaj bardzo wyjątkowy. Nie zamierzam go przyznać po prostu komukolwiek. Mam nadzieję, że ktoś się do tego poziomu rozwinie, albo w przeciwnym razie sprowadzimy kogoś, kto będzie mógł nosić tę koszulkę. To ważny numer dla tego klubu. Jego posiadanie wiąże się z presją, więc zawodnik musi być w stanie sobie z nią poradzić. Będę musiał długo się nad tym zastanawiać – powiedział Pardew.