Przed nami 29. kolejka zmagań na francuskich boiskach. Po minionej przerwie reprezentacyjnej pozostało ich do końca 10 i będą one rozgrywane już tydzień w tydzień albo i częściej. Rozpoczął się ostateczny etap walki o mistrzostwo. Kto jest jeszcze w stanie zagrozić pierwszemu Lille, a kto zachował resztki sił, by utrzymać swój klub w Ligue 1 na następny sezon? Odpowiedzi już wkrótce.
Góra zagra z dołem
Tak się ciekawie złożyło, że pierwsze cztery zespoły w tabeli, czyli obecnie jedyne, które mogą marzyć jeszcze o mistrzostwie, zagrają przeciwko ekipom walczącym zażarcie o utrzymanie. Lider Lille gościć będzie Normandczyków z Caen, do położonego nieopodal Lens uda się Marsylia, Rennes zmierzy się z burgundzkim Auxerre, Lyon zagra zaś na Lazurowym Wybrzeżu w Nicei. Walka zapowiada się zatem emocjonująco. Dla każdego trzy punkty mają bezcenną wartość. Dodatkową motywacją dla drużyn z dołu tabeli, które w roli faworytów na pewno nie wystąpią, jest fakt, iż bezpośredni konkurent do spadku, Monaco, ma wielkie szanse na zwycięstwo w Awinionie.
Lille OSC – SM Caen (sobota, g. 19)
Wynik I spotkania: 5:2

Najmniejsze szanse na tryumf z czołówką tabeli przyznać trzeba chyba piłkarzom Caen. Perspektywa walki z najlepszą obecnie ekipą we francuskiej piłce klubowej i to na obcym stadionie nie wróży niczego dobrego. Jeszcze niedawno na Stade Lille Metropole murawa była przerażającym kartofliskiem, co trochę niwelowało indywidualne umiejętności gospodarzy, lecz po założeniu nowej trudno liczyć, iż na boisku rządzić będzie przypadek. Równa trawa to coś, o czym marzą gracze pokroju Gervinho czy Edena Hazarda, by zagrać szybką, kombinacyjną piłkę. Na ławce „Les Dogues” jak zwykle zasiądzie Rudi Garcia, który na pewno będzie chciał uczcić podpisanie nowego kontraktu z klubem aż do 2014 roku. Jedynym dla niego powodem do zmartwienia może być absencja środkowego obrońcy, Adila Ramiego, który nabawił się bardzo poważnej kontuzji szyi podczas reprezentacyjnego meczu z Chorwacją.
RC Lens – Olympique Marsylia (niedziela, g. 21)
Wynik I pierwszego: 1:1
Innego murowanego faworyta doszukiwać się można w Marsylii. Podopieczni Didiera Deschampsa nabrali wiatru w żagle i w bardzo istotnych pojedynkach z Rennes i PSG sięgnęli po komplet punktów. O porażce z Lille nikt już na Stade Velodrome nie pamięta. Teraz jednak przyjdzie mierzyć się na wyjeździe z zawsze gorąco dopingowanym Lens. W niedzielnym hicie kolejki stadion Feliksa Bollaerta zapełni się prawdopodobnie po brzegi, by dodać wiary podopiecznym Laszlo Boloniego, którzy rozpaczliwie walczą o utrzymanie. Obecnie „Krwisto-złoci” zajmują przedostatnią lokatę w tabeli i gdyby nie ostatnie zwycięstwo w Montpellier, to sytuacja byłaby naprawdę nie do pozazdroszczenia.












