O nich będzie głośno: Ismael Bennacer – algierski Verratti


MVP Pucharu Narodów Afryki jest dopiero na początku piłkarskiej kariery

1 sierpnia 2019 O nich będzie głośno: Ismael Bennacer – algierski Verratti
africatopsports.com

19 lipca 2019 roku Algieria wygrała Puchar Narodów Afryki. Dla Algierczyków to był wielki sukces, bo zdobyli swoje dopiero drugie mistrzostwo Czarnego Lądu. „Lisy Pustyni” grały ładny, ofensywny futbol. Jedną z największych gwiazd na turnieju był Riyad Mahrez, ale to nie jego CAF wyróżnił po finale. Ismael Bennacer został wybrany najlepszych piłkarzem PNA 2019. 21-latek jest dopiero na początku swojej piłkarskiej kariery. Kibice z Serie A pewnie go już kojarzą, ale wypadałoby szerzej przedstawić jego sylwetkę i historię.


Udostępnij na Udostępnij na

Młody zawodnik Empoli ledwo skończył grać w turnieju w Egipcie, a już powoli przymierza się do nowego klubu. Ismael Bennacer najprawdopodobniej podpisze kontrakt z AC Milan. Nie będzie to jego pierwsze wielka europejska drużyna, bo w poprzedniej kompletnie mu nie wyszło. Mimo zaledwie 21 lat na karku jego historia jest dość ciekawa. I często pokazywała, że charakter liczy się w drodze na futbolowy szczyt.

Nauki futbolu w przybranej ojczyźnie

Przyszły reprezentant Algierii urodził się 1 grudnia 1997 roku we francuskim Arles. Jego matką była Algierka, a ojciec był Marokańczykiem. Dzięki temu, że urodził się we Francji mógł pobierać nauki futbolu w kraju zdobywcy dwukrotnego tytułu mistrza świata. Zaczynał od miejsca urodzenia, a Arles to nie jest bardzo duże miasto. Liczy zaledwie ok. 50 tys. mieszkańców. Akurat tutaj działał klub Arles-Avignon, w którym grał młody Ismael Bennacer. W wieku 17 lat zadebiutował w barwach rodzimej drużyny. W Pucharze Francji przeciwko Red Star FC wyszedł w pierwszym składzie. Już w swoim pierwszym spotkaniu zdobył gola, ale niestety z boiska schodził jako przegrany (1:2). W rozgrywkach Ligue 2 nie dostawał zbyt dużo szans, bo zagrał jeszcze w sześciu meczach. Mimo wszystko zrobił on wrażenia na skautach Arsenalu, do którego przeniósł się latem 2015 roku. Pokryło się to niemal z upadkiem klubu, który go wychował we Francji.

Wracając jeszcze na chwilę do pochodzenia Bennacera, mógł on wybierać spośród trzech reprezentacji. Albo kraj któregoś z rodziców, albo przybraną ojczyznę, w której się urodził. Początkowo wybrał on Francję i występował w kadrach U-18 i U-19. W obu na dłuższą metę nie zaistniał, a trener Ludovic Batelli nie zabrał go na mistrzostwa Europy do lat 19. „Trójkolorowi” wygrali je, ale w środku pola trener wolał stawiać na Lucasa Tousarta i Denisa Willa Pohę. Ale to nie było ostatnie spotkanie francuskiego szkoleniowca i algierskiego piłkarza. Od początku 2019 roku Batelli pracuje przy kadrze „Lisów Pustyni”. Było mu na pewno miło zobaczyć, jak jego dawny podopieczny odbiera statuetkę MVP mistrzostw Afryki. Ale do tego jeszcze dojdziemy.

Niechciany w Arsenalu

Młody Algierczyk trafił do „Kanonierów”. W przeszłości w tej drużynie ukształtowało się wielu zdolnych piłkarzy, ale też wielu z tych utalentowanych grających w drużynach młodzieżowych nie dostało szansy w seniorach. Arsenal to drużyna walcząca o najlepszą czwórkę w Premier League, co gwarantuje występy w Lidze Mistrzów. Muszą tam występować zawodnicy gotowi na ten poziom. Dlatego też ówczesny 17-latek zaczynał od ekip młodzieżowych. Grał w U-19, gdzie mógł występował w rozgrywkach młodzieżowej Ligi Mistrzów oraz Premier League 2. Anglicy nie postanowili zmieniać mu pozycji i wciąż Ismael Bennacer grywał w środku pola jako typowy pomocnik box-to-box. W 2016 roku wciąż występował w rezerwach, a chciał grać w pierwszej drużynie.

Chwalił go także Arsene Wenger, który powiedział w styczniu 2017 roku w Arsenal TV o nim następująco: – Jest graczem, który nie jest spektakularny, ale bardzo skuteczny. Jest typem piłkarza, którego raz po umieszczeniu w swoim zespole, nie chcesz już nigdzie wypuszczać. Niestety to nie był pierwszy raz, kiedy to jakiś młody zawodnik był chwalony przez „Bossa”, a potem życie toczyło się inaczej. Tak było choćby ze Sergem Gnabrym, który dopiero po opuszczeniu „Kanonierów” wystrzelił mocniej ze swoim talentem w Werderze. Bennacer stał się niecierpliwy i chciał zagrać w drużynie seniorskiej. Dlatego wypożyczono go do FC Tours. Do ekipy z Ligue 2 trafił lutym 2017 roku i wystarczył mu trochę ponad tydzień do wywalczenia miejsca w składzie nowego zespołu.

Z Tours Algierczyk nie mógł walczyć o wyższe cele, a tylko o utrzymanie w Ligue 2. Powrót do kraju urodzenia zrobił mu dobrze piłkarsko. Był jednym z lepszych zawodników, a jako środkowy pomocnik dołożył od siebie gola i dwie asysty. Na tej pozycji miał więcej zadań w obronie i z tego wywiązywał się bardzo dobrze. Na 17 meczów, w których grał, jego drużyna przegrała tylko w pięciu. Bennacer swoją grą zwrócił uwagę wysłanników z Empoli. Włoski klub dogadał się z Arsenalem, co do wykupu pomocnika. Niestety w Londynie nikt nie widział w nim zawodnika nadającego się do wzmocnienia „Kanonierów”. Więc nadeszła pora na otworzenie nowego rozdziału i spróbowaniu się w nowej lidze oraz w nowym kraju.

Serie A i charakterystyka

Do Empoli trafił za 1 mln euro w sierpniu 2017 roku. Z dziennikarzami na pierwszej konferencji prasowej powitał się słowami: – Moim idolem jest Marco Verratti. I nie były to słowa rzucone na wiatr. Już w pierwszym sezonie gry dla włoskiej drużyny szybko wywalczył sobie miejsce w wyjściowym składzie. Początkowo często był zmieniany i schodził z boiska lub był na nie wpuszczona z ławki rezerwowych. Od października grywał już po 90 minut w praktycznie każdym meczu. Trener Aurelio Andreazzoli szybko przekonał się jak ważnym zawodnikiem dla jego ekipy jest Algierczyk. Przy grze w systemie 1-4-3-1-2 ustawiał go w drugiej linii w trójce środkowych pomocników, bardziej wysuniętego na lewo (jest lewonożny). W całych rozgrywkach opuścił tylko trzy spotkania ze względu na powołanie do reprezentacji Algierii. „Azzuri” skończyli sezon w Serie B na 1. miejscu, co dało awans do Serie A.

Wreszcie Ismael Bennacer mógł zasmakować gry w jednej z najlepszych lig świata. W momencie debiutu we włoskiej ekstraklasie miał skończone 20 lat, a dla niego to czekanie było jak wieczność. Dopiero jako 17-latek wyrwał się z Arles do Arsenalu, a w ciągu trzech lat zagrał w Serie A. Kiedy już Empoli FC znalazło się w elicie, to od początku było wiadome jaką będzie pełnić rolę. Drużyny walczącej o utrzymanie. Początkowo Algierczyk był ustawiany podobnie jak w Serie B, ale z biegiem czasu trener przestawił go do środka pola. Reprezentant Algierii został pierwszą linią defensywy i na tej pozycji mógł pokazać więcej swoich walorów. Niestety jego drużynie nie udało się utrzymać we włoskiej ekstraklasie.

A jak można ocenić jego grę w Empoli? Zapytaliśmy o to Aleksandra BernardaW Empoli Bennacer wyglądał bardzo dobrze, tworzył linię pomocy z Rade Kruniciem, Hamedem Traore i Afriyie Acquahem. Był kluczowym zawodnikiem w ekipie z Toskanii, opuścił tylko jeden mecz z powodu nadmiaru żółtych kartek. On, Krunić, Drągowski, Traore i Caputo – bez nich skład Empoli nie funkcjonowałby.

I właśnie, co cechuje Algierczyka? Bennacer dobrze czuje się jako „ósemka”, ale też dobrze jako „szóstka”. Jest bardzo inteligentnym piłkarzem z dobrym przeglądem pola. Lubi mieć piłkę przy nodze i nie przeszkadza mu ona w kontrolowaniu tego, co się dzieje dookoła. Przez niego przechodzi mnóstwo piłek, ale sam nie jest typem zawodnika wiecznie holującego futbolówkę. Sam lubi rozdawać podania, przez co często może być nazywany odgrywającym. Dobrym dowodem na to jest jego pięć asyst, a tylko jeden piłkarz w drużynie miał ich więcej. Jeżeli chodzi o strzały, to sam niezwykle rzadko szuka drogi do bramki rywala. Większą przyjemność sprawiają mu podania, a wykonuje ich średnio ponad 50 na mecz. Dlatego niektórzy we Włoszech nazywali go już nowym Pirlo. W swoim pierwszym sezonie w Serie A pokazał także dobrą grę w defensywie. Pod względem obrony był najlepszym piłkarzem Empoli, a dzięki dobrym przechwytom dołączył do ligowej czołówki.

– Ismael gra na pozycji defensywnego pomocnika, ale nie ogranicza się wyłącznie do bronienia. Nie popełnia rażących błędów, potrafi znaleźć balans między defensywą a ofensywą. Czasem kreuje grę, rzuca długie piłki do formacji ofensywnej, często wchodzi w drybling i nie boi się zaryzykować. Jeśli miałbym szukać zawodników o podobnej charakterystyce, to porównałbym Bennacera do „najlepszych wersji” Leonardo Paredesa i Tiemoue Bakayoko – dodaje Bernard.

Ismael Bennacer – dzieciak, który wybrał Algierię

Zanim przejdziemy do dalszych losów klubowych Bennacera, to nie możemy zapomnieć jeszcze o reprezentacji. Wspominaliśmy na początku, że 21-latek mógł wybierać spośród trzech reprezentacji. Grał w młodzieżówkach Francji, ale później postanowił zmienić kadrę na jedną z pochodzenia rodziców. Wybierał pomiędzy krajem matki – Algierią, a krajem ojca – Marokiem. Ostatecznie padło na „Lisy Pustyni”, a pomocnik w rozmowie z algierskimi dziennikarzami przed jednym z meczów eliminacji do PNA 2017 tak argumentował swój wybór: – Z jednej strony mój wybór był serdeczny, coś należącego do mojej historii. Z drugiej strony oceniałem w kategoriach sportowych: Algieria była optymalnym wyborem do rozwoju. Ma odpowiednią strukturę i udogodnienia, aby inwestować w młodych zawodników.

PNA 2017 za dobrze nie będzie wspominać. Algieria nie wyszła z grupy, a sam Bennacer zaczynał swoją przygodę z nową reprezentacją. Dopiero dwa lata później cały świat mógł przekonać się, jakim talentem dysponuje młody Algierczyk. Podczas PNA 2019 w Egipcie Algieria jako jedna z trzech ekip wyszła z kompletem punktów do fazy pucharowej. Już wtedy fachowcom wpadła w oko gra piłkarza Empoli, który został wybrany najlepszym piłkarzem fazy grupowej. W dalszej części turnieju 21-latek nie schodził poniżej dobrego poziomu. W kadrze nie był ustawiany w głębi pola, a dzięki pracy Adlene’a Guedioury mógł bardziej skupić się na grze ofensywnej. Tutaj robił dokładnie to co we włoskim klubie, czyli szukał podaniami kolegów. Dzięki kilku ich wykończeniom Bennacer skończył turniej z trzema asystami. Dodatkowo został doceniony przez CAF i wyróżniony tytułem MVP mistrzostw Czarnego Lądu. W finale nie zawiódł w porównaniu do przytłamszonego Riyada Mahreza.

Najlepsza jedenastka PNA 2019

Ismael Bennacer nowym registą w Milanie?

Już w trakcie trwania Pucharu Narodów Afryki 21-latek dogadywał swój transfer. Najmocniej Algierczykiem zainteresowany był AC Milan. Transakcja przedłuża się prawdopodobnie ze względów na cenę, choć ma ona wynosić ok. 16 mln euro. Empoli kupując go z Arsenalu zawarło porozumienie z Anglikami. Polegało ono na tym, że „Kanonierzy” mają prawo do wyrównania oferty za Bennacera. Ale nikt w Londynie nie ma zamiaru wtrącać się w ten transfer. W kuluarach mówi się jeszcze, że londyńczycy mają otrzymać 30% z kwoty sprzedaży reprezentanta Algierii. Być może to jeszcze opóźnia potwierdzenie transferu. Ale tutaj trzeba zaznaczyć, że przyszły zawodnik „Rossonerrich” jest słownym człowiekiem. Niedawno propozycję złożył mu Galatasaray, ale MVP mistrzostw Afryki odmówił Turkom przez obietnicę złożoną mediolańczykom.

A dlaczego Milan tak bardzo zabiega o Bennacera? Odpowiedź jest dość prosta. Nowym trenerem został Marco Giampaolo, który w ostatnich sezonach prowadził Sampdorię. Z tej ekipy wypłynął Lucas Torreira, która trafił w zeszłym roku do Arsenalu. Włoski szkoleniowiec początkowo chciał ściągnąć Urugwajczyka na San Siro, ale niestety „Kanonierzy” zażądali dość wysokiej zapłaty za transfer. Dlatego zdecydowano się ściągnąć Algierczyka, którego gra jest niezwykle podobna do środkowego pomocnika londyńczyków. Szerzej tą zależność opisał Sam Wilson dla Calciomercato.com.

Z powyższego wykresu wyraźnie widać, że są to podobni gracze. Jest między nimi niewielka różnica, ale to wynika ze strategii gry. Bennacer miał kilka spotkań w sezonie, gdzie był bardziej „uwolniony” od obowiązków defensywnych. Nie musiał się na niej tak skupiać niż zazwyczaj. Nowy trener Milanu ma doświadczenie z pracą z tego rodzaju piłkarzami i pod jego skrzydłami może rozwinąć się kolejny talent. – Uważam, że transfer Ismaela jest bardzo dobrym ruchem i naturalnym krokiem do przodu. W wyniku niewykupienia Bakayoko przez „Rossonerich” pozycja registy będzie dobrze obsadzona. Moim zdaniem Algierczyk powinien w dłuższej perspektywie stać się podstawowym zawodnikiem w układance Marco Giampaolo. Lucas Torreira wypłynął na szerokie wody u byłego trenera Sampdorii, wróżę Bennacerowi podobną przyszłość – dopowiada Bernard.

***

Na koniec musimy jeszcze dodać jedną ważną rzecz, która często wpływa na ukształtowanie młodego piłkarza. Mianowicie jest to wiara i pewność siebie. Z tym nie miał problemów Ismael Bennacer. Dziennikarz Sportskeeda.com, Mosope Ominiyi, w artykule o Algierczyku wspomniał pewną sytuację z czasów gry w młodzieżowych drużynach Arsenalu. – We wrześniu 2016 roku Arsenal U-23 pojechał na Stamford Bridge na mecz ligowym z Chelsea. Wygrali 2:1, a Bennacer zagrał pełne 90 minut i zagrał całkiem dobrze. Po spotkaniu rozmawiałem z niektórymi graczami, zanim wsiedli do autobusu, pytając ich, jak się czują po meczu. Każdy odpowiedział. Ale kiedy zapytałem Ismaela, spojrzał na mnie błogo i wskazał na mój notatnik. Zamiast odpowiadać na pytanie, dał mi swój autograf i zażartował, że musi zacząć ćwiczyć podpis.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski