Najlepsza jedenastka PNA 2019


Wybraliśmy najlepszych piłkarzy mistrzostw Czarnego Lądu

21 lipca 2019 Najlepsza jedenastka PNA 2019
lagazettedufennec.com

W piątek zakończył się Puchar Narodów Afryki. Zwycięzcą 32. edycji została Algieria, która jeszcze wczoraj mocno świętowała drugie mistrzostwa w Algierze. Aby dobrze domknąć imprezę, postanowiliśmy dokonać wyboru najlepszej jedenastki PNA 2019. Tegoroczna impreza w Egipcie przyniosła nam wiele emocji, a kilku piłkarzy musieliśmy z automatu umieścić w naszym składzie. Przed Wami nasza jedenastka.


Udostępnij na Udostępnij na

Z ogłoszeniem naszej jedenastki PNA 2019 czekaliśmy do ostatniego meczu. Finał pomiędzy Senegalem i Algierią dał nam jeszcze ostateczne odpowiedzi co do tego, kogo powinniśmy umieścić w drużynie turnieju. Przy kilku pozycjach możecie mieć inne zdanie od naszego. Mamy nadzieję, że uda się nam przekonać Was naszymi argumentami. Turniej w Egipcie był naprawdę wystrzałowy i nie zakończył się pięknym pokazem futbolu, ale dostarczył nam sporo emocji.

Bramkarz

Wielkiego problemu z tą pozycją nie mieliśmy. Rais M’Bolhi zdecydowanie wyróżniał się spośród wszystkich golkiperów na PNA 2019. Dobrze pokazywał się jedynie jeszcze Alfred Gomis, który miał choćby bardzo udany mecz z Ugandą. W meczu półfinałowym z Tunezją też zachował pełną koncentrację i czyste konto. Ale wróćmy już do bohatera Algierii. 33-latek szerzej przedstawił się światu w 2014 roku. Wtedy to „Lisy Pustyni” na mistrzostwach świata w Brazylii wyszły z grupy. W 1/8 finału trafiły na późniejszych mistrzów, czyli Niemców. Przedstawiciele Starego Kontynentu potrzebowali dodatkowych 30 minut na wyeliminowanie afrykańskiej drużyny. Wtedy właśnie to M’Bolhi zaliczył kapitalne zawody. Później tylko jeszcze Argentyna dała radę wytrzymać bez straty gola przez 90 minut z Niemcami.

Od tego czasu minęło już pięć lat, a dalej 33-latek jest pierwszym wyborem selekcjonerów. Może jego kariera klubowa nie potoczyła się wybornie, ale w koszulce reprezentacji wskakuje na inny poziom. I właśnie tę wyborną formę zaprezentował na turnieju w Egipcie. Pierwszego gola wpuścił dopiero w ćwierćfinale przeciwko Wybrzeżu Kości Słoniowej, ale potem odkuł się w karnych, łapiąc jeden ze strzałów rywala. Drugiego gola wpuścił w półfinale po strzale z rzutu karnego. W finale był bardzo pewny, a że Algieria szybko wskoczyła na prowadzenie, to miał pełne ręce roboty. Zasłużenie został MVP finału oraz został wybrany na najlepszego bramkarza turnieju.

Lewy obrońca

Od dłuższego czasu mieliśmy faworyta w postaci Youssoufa Sabaly’ego. Senegalczyk w fazie grupowej był zdecydowanie najlepszy na swojej pozycji spośród wszystkich uczestników PNA 2019. W fazie pucharowej do ćwierćfinałów utrzymywał poziom. Potem do walki o miano najlepszego lewego obrońcy włączył się jeszcze Ramy Bensebaini, ale ostatecznie zostaliśmy przy reprezentancie „Lwów Terangi”. Zawodnik Girondins Bordeaux rozegrał genialny mecz w obronie przeciwko Ugandzie w 1/8 finału, w którym rozbijał wiele ataków rywali. W innych meczach dał się zapamiętać z wysokiego podchodzenia do akcji ofensywnych. I to wcale nie szukał podaniami kolegów, a często sam próbował oddawać strzały na bramkę rywali.

Środkowi obrońcy

Wybór pierwszego stopera jest oczywistością. Zdecydowanie najlepszym zawodnikiem na tej pozycji na PNA 2019 był Kalidou Koulibaly. Niestety przez nadmiar żółtych kartek nie mógł zagrać w finale. Kto wie, czy gdyby był na boisku, to Baghdad Bounedjah miałby tyle szczęścia przy swoim strzale dającym mistrzostwo Algierii. Ale teraz możemy tylko gdybać, a trzeba chwalić środkowego obronę „Lwów Terangi”. Szef senegalskiej defensywny, na którym przejechał się niejeden napastnik. Kiedy trzeba było, to grał twardo. I niestety w ten sposób przegapił ostatni mecz. W tej chwili jest on najlepszym obrońcą z Afryki i ogólnie jest w czołówce defensorów na świecie. Interesują się nim najlepsze kluby świata, ale jak na razie Napoli nie chce puszczać swojego kluczowego gracza.

Przy doborze partnera mieliśmy zagwozdkę. Defensywa Algierii też zasłużyła na wyróżnienia, podobnie jak Tunezji. Ostatecznie sięgnęliśmy po zawodnika z jeszcze innej ekipy, tej, która zajęła 3. miejsce na mistrzostwach Czarnego Lądu. Nigeria też była drużyną świetnie broniącą, a jej bramkarze (każdy z nich zagrał w turnieju) dzięki dobrej pracy stoperów nie mieli za dużo roboty. Świetne oceny zbierał Kenneth Omeruo i to on trafia do naszej jedenastki. Nigeryjczyk był w czołówce zawodników przechwytujących piłkę oraz wygrywających pojedynki z przeciwnikami. Jak na stopera to w ofensywie też zanotował dobre statystyki. Do dorobku „Superorłów” dołożył jedno trafienie oraz jedną asystę.

Prawy obrońca

Podczas PNA 2019 od początku bardzo podobała nam się gra Youcefa Atala. Zawodnik OGC Nice świetnie współpracował z Riyadem Mahrezem, zasuwał od jednej bramki do drugiej, notował wiele kluczowych podań i też świetnie grał w obronie. Był jednym z czołowych zawodników w turnieju wygrywających pojedynki z rywalami. Sam też dzięki swojemu pędowi doprowadzał rywali do furii, którą wyładowywali na nim. I właśnie a propos furii, niestety dla niego turniej zakończył się w 30. minucie meczu ćwierćfinałowego przeciwko Wybrzeżu Kości Słoniowej. Kontuzja barku, jaką odniósł, wyeliminowała go z udziału w dalszej części turnieju. W jego miejsce musiał wskoczyć Mehdi Zeffane. 27-latek miał trudne zadanie zastąpić kolegę będącego w świetnej dyspozycji. Ale właśnie udało mu się tego dokonać. Dlatego też postanowiliśmy dać mu miejsce w naszej jedenastce PNA 2019.

Nie jest łatwym zadaniem wkroczyć nagle do składu reprezentacji, zwłaszcza w meczu o dużą stawkę. Zeffane wytrzymał presję i grał na tyle dobrze, że nie był dostrzegalny brak Atala. Nie był tak wybitny w obronie jak Atal, ale bardziej w niej skupił się na wyczekiwaniu ruchów przeciwnika niż atakowaniu go. W ataku dawał ciut więcej od młodszego kolegi. Porównując statystyki obydwu zawodników, widać, jak dobra była to wymiana. Dosłownie jeden za jeden. Gra od ćwierćfinału i zachowanie klasy do ostatniego meczu nam wystarcza do umieszczenia go w naszym składzie. Nie powinien mieć problemów ze znalezieniem nowego klubu, bo z dniem 1 lipca wygasł jego kontrakt z Stade Rennais.

Środkowi defensywni pomocnicy

Niezwykle trudno było wybrać odpowiednią dwójkę zawodników. Zaczniemy od tych, których pominęliśmy. Bardzo dobre mecze rozgrywał Idrissa Gueye, który świetnie podłączał się do akcji ofensywnych z głębi pola. Kunszt gry obronnej w środkowej strefie pokazali Adlene Guedioura czy też Ellyes Skhiri. Godny zapamiętania był także Madagaskarczyk Anicent, ale my postawiliśmy na inną parę. Jeżeli chodzi o bronienie w drugiej linii, to nie miał sobie równych Wilfred Ndidi. Praktycznie od pierwszego meczu Nigerii do ostatniego był to zawodnik, który znajdywał się zawsze przy rubryce pochwał. Minąć go z piłką było niezwykle trudno, a nawet jeżeli to się komuś jakimś cudem udawało, to za chwilę leżał na ziemi po faulu 22-latka, który go doganiał. Jeżeli piłkarz Leicester miał futbolówkę przy nodze, to też nie było łatwą sprawą mu ją odebrać. Głównie chwalony za obronę, ale nie był bierny przy atakach swojej drużyny. Lubił też sam próbować kończyć akcje strzałem z głębi pola. Przez niego przechodziły wszystkie ataki wyprowadzane od tyłu.

Przy doborze drugiego gracza nie mieliśmy większych wątpliwości. Postawiliśmy na Ismaela Bennacera, który otrzymał tytuł MVP turnieju. W obronie pracował trochę mniej od Guediury, ale za to dawał więcej w ataku. Zaliczył na turnieju najwięcej asyst – trzy (obok Francka Kessiego). Pokazał, jak mocnym uderzeniem dysponuje, kiedy w półfinale zatrząsł poprzeczką. Przyzwoity rozgrywający i piłkarz grający dobrze jeden na jeden. Przy okazji świetnie utrzymywał się przy piłce, przez co był jednym z najczęściej faulowanych zawodników na PNA 2019. Prezentował wysoki poziom od pierwszego do ostatniego meczu. Dzięki temu 21-latek został wybrany na najlepszego gracza turnieju, a niedługo zmieni Empoli na Milan.

Lewoskrzydłowy

Na turnieju w Egipcie mieliśmy naprawdę wielu świetnie grających zawodników na tej pozycji. Youcef Belaili, Ahmed Musa, Youssef Msakni, Andria czy Moussa Djenepo. Ale nie mieli oni szans z Sadio Mane. Senegalczyk przez większość turnieju wyrastał na najaktywniejszego i najlepszego piłkarza. Większość ataków „Lwów Terangi” zaczynała się od niego. Sam zdobył trzy bramki, stając się wiceliderem klasyfikacji strzeleckiej. Dołożył też do tego jeszcze asystę. Był też najczęściej wchodzącym piłkarzem w dryblingi i miał przy nich największą skuteczność (ok. 60%). Przygasł dopiero w finale. Było widać, że sam nie da rady pociągnąć Senegalu do mistrzostwa bez pomocy kolegów. Niestety w meczu z Algierią nie miał żadnej okazji bramkowej, a koledzy swoje marnowali. Więcej na temat 27-latka możecie przeczytać na naszym portalu. Link poniżej.

Sadio Mane – wychodząc z cienia „,Króla Egiptu”

Prawoskrzydłowy

Na tej pozycji postawiliśmy na Riyada Mahreza. Zawodnik mistrza Anglii odegrał dużą rolę w awansie do finału PNA 2019. W fazie pucharowej grał niemal perfekcyjnie, a w każdym z meczów dokładał jakąś cegiełkę do zwycięstwa. Sam zdobył na turnieju trzy gole i miał asystę przy samobójczej bramce Williama Troosta-Ekonga w spotkaniu z Nigerią. Przez niego nie szło tyle piłek co przez Mane. W Algierii dobrze funkcjonowały oba skrzydła, więc 28-latek nie był zbyt mocno eksploatowany. Finał to była zapowiedź pojedynku pomiędzy piłkarzami Liverpoolu a Manchesteru City. Po cichu mówiono o tym, że któryś z nich zgarnie MVP turnieju. Niestety w finale Mahrez całkowicie zgasł, ale skoro na końcu podniósł puchar, to za bardzo nie narzekał na swój występ. Na pocieszenie może mu zostać jeszcze tytuł najlepszego gola turnieju.

Środkowy ofensywny pomocnik

Do tej pozycji trochę na siłę daliśmy Wahbiego Khazriego. Chcieliśmy wyróżnić kogoś z reprezentacji Tunezji, która doszła niespodziewanie do strefy medalowej. 28-latek był liderem swojej reprezentacji. Zazwyczaj był ustawiany na prawym boku, ale był bardzo często widywany w środku pola. Dlatego właśnie przesunęliśmy go na tę pozycję. Ale wracając do gry samego Tunezyjczyka, to był on kreatorem akcji ofensywnych. Sam skończył turniej z jedną asystą i jednym golem, ale spośród wszystkich „Orłów Kartaginy” stwarzał najwięcej sytuacji kolegom. Sam też próbował oddawać najwięcej strzałów. Niestety w dwóch ostatnich meczach turnieju mimo sporych chęci nie dawał rady odmienić losów przegranych meczów. Na pewno zaszkodził mu bardzo brak Msakniego, który przez kontuzję opuścił w przerwie mecz półfinałowy oraz walkę o brązowe medale. Z nim w składzie piłkarz Saint-Etienne mógł złapać co jakiś czas oddech. A tak wszystkie piłki były grane na niego.

Napastnik

Dwa lata temu było arcytrudno wybrać najlepszego napastnika turnieju. Powodem bólu głowy z tą pozycją wcale nie była zabójcza skuteczność snajperów. Wręcz odwrotnie, bo w 2017 roku królem strzelców został Junior Kabananga z trzema golami na koncie. Reprezentant DRK skończył zawody na ćwierćfinale, a i tak nikt nie zdołał przebić jego dorobku. Po fazie grupowej PNA 2019 mieliśmy trochę obawy o powtórkę mizernej skuteczności napastników. Na szczęście ważne gole dla Nigerii zaczął zdobywać Odion Ighalo. Z pięcioma golami na koncie został najlepszym strzelcem turnieju, dlatego też musimy go tutaj umieścić. Najlepiej będzie wspominać mecz z Kamerunem, w którym zdobył dwie bramki i dołożył asystę. Strzelił też ważnego gola w półfinale przeciwko Algierii. Dzięki szybkiemu trafieniu w meczu o brąz przełamał klątwę i stał się pierwszym zawodnikiem z pięcioma golami na koncie w mistrzostwach Czarnego Lądu od 2010 roku.

Z innych napastników moglibyśmy wyróżnić jeszcze Taha Yassine Khenissiego z Tunezji oraz Baghdada Bounedjaha z Algierii. Obaj mieli pewne miejsce w wyjściowych składach swoich reprezentacji. Mieli dużo zadań na boisku, nie tylko w ofensywie. Na ich niekorzyść działa bilans bramkowy. Tunezyjczyk strzelił tylko jednego gola, a Algierczyk dwa. Choć akurat ten drugi był na wagę mistrzostwa Afryki.

Trener PNA 2019

Tytuł trenera ląduje w rękach Djamela Belmadiego. W zasadzie to finał zdecydował o tym, kto powinien otrzymać to wyróżnienie. W nim naprzeciwko stanął Aliou Cisse, który prawie od pięciu lat buduje swoją mocną pozycję w roli selekcjonera Senegalu. Niestety tym razem okazał się gorszy od swojego serdecznego kolegi. Panowie wychowywali się w Paryżu, grali razem w PSG i doskonale się znają. Ale tylko jeden z nich mógł cieszyć się z wygrania PNA 2019. Padło na tego krócej pracującego z rodzimą kadrą.

Podopieczni Belmadiego przekonywali do siebie mocnym, ofensywnym stylem gry. Prawie w każdym spotkaniu Algierczycy strzelali gola w pierwszej połowie. Nie było sytuacji, żeby w jakimś meczu przegrywali. Zawsze wychodzili pierwsi na prowadzenie, często kończąc sprawę w pierwszej połowie meczu. Do samego końca nie przegrali żadnego meczu, a tylko raz zremisowali w ćwierćfinale. Wtedy musieli rozstrzygnąć losy na swoją korzyść za pomocą rzutów karnych. W finale ich styl musiał ulec zmianie za sprawą szybkiej zdobyczy bramkowej. Przetrzymali napór rywala i podnieśli puchar w górę. Wcześniej uczynili to z trenerem.

Dla porównaniu podsyłamy jeszcze oficjalną jedenastkę turnieju wybraną przez CAF.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski