Żaden szanujący się kibic francuskiej Ligue 1 nie spodziewał się przed rozpoczęciem sezonu, że liga ta, w tym roku będzie tak ciekawa. W ciągu 15 kolejek, aż siedem drużyn znajdowało się na pierwszej pozycji w tabeli. Nowym liderem jest ekipa aktualnych mistrzów Francji, Olympique Maryslia.
Niespodzianka w Lorient, grad goli w Marsylii
Jako niespodziankę można uznać spotkanie FC Lorient – Stade Rennes. Gospodarze pokonali swoich przeciwników pewnie, bo 2:0. Podopieczni Christiana Gourucuffa ostatnimi czasy zaskakują dobrą formą. Bramkę otwierającą wynik spotkania zdobył Jacques Romao, natomiast swoich rywali „dobił” w 86. minucie Jeremy Morel. Gospodarze zyskali wiele dzięki tej wygranej. Awansowali z 14 na 10 pozycję w tabeli. Na swoim koncie mają 21 punktów, co daje niewielką stratę do czołówki. Zawodnicy Rennes spadli zaledwie o jedną pozycję.

Prócz meczu Girondins Bordeaux – OSC Lille, pojedynek Olympique Marsylia – Montpellier zapowiadał się na najciekawszy z sobotnich spotkań. Nie można nazwać tego meczem, bowiem grała tylko jedna drużyna, Olympique Maryslia. Na Stade Velodrome zdemolowali podopiecznych Reme Girarda aż 4:0. Aktualny mistrz Francji pokazał klasę. Po niedawnym pokonaniu w rozgrywkach Ligi Mistrzów drużyny Spartaka Moskwa, nadszedł czas na rozbrajanie kolejnych przeciwników w Ligue 1. Bramki strzelali: Lucho Gonzalez, Benoit Cheyoru, Mathieu Valbuena oraz Loic Remy. Tak wysoka wygrana opłaciła się piłkarzom Didiera Deschampsa. Dzięki temu awansowali oni na pierwsze miejsce w tabeli. Na swoim koncie mają 25 punktów, tyle samo co ekipa OSC Lille, jednakże lepszym bilansem bramek dysponują „Les Phoceens”. Natomiast Montpellier spadło z drugiej na czwartą pozycję.
Dwa remisy
Piłkarze AS Monaco nie mogą zaliczyć tego sezonu do udanych. Tylko remisem zakończył się ich mecz z drużyną OGC Nice. Obie ekipy nie porywają swoją grą, dlatego zajmują dalekie miejsca w tabeli. Mimo tego, że piłkarze gości grali od 26. minuty w dziesiątkę, nie udało się zdobyć gola zwycięskiego przez podopiecznych Guy’a Lacombe’a. Dopiero w 76. minucie piłkarze z Monako zdołali strzelić bramkę. Rzut karny pewnie wykorzystał niezawodny w tym sezonie Chu Young Park. Koreańczyk strzelił tym samym swoją piątą bramkę w tym sezonie. Wydawało się, że to koniec emocji na Stade Louis II. Jednakże goście zdołali strzelić bramkę, która zadecydowała o wyniku końcowym. Eric Mouloungui dzięki swojemu sprytowi pokonał bramkarza gospodarzy.
Takim samym wynikiem również zakończyło się spotkanie AS Nancy – AS Saint-Etienne. Nie jest to dobry wynik dla obu zespołów. Gospodarze spadli bowiem o jedną pozycję w tabeli, natomiast goście o dwie. Pierwsi bramkę strzelili zawodnicy „Les Verts” . Loic Perrin pewnie strzelił z jedenastu metrów. Kilkanaście minut później kibice zebrani na Stade Marcel-Picot zobaczyli przepiękną bramkę wyrównującą. Marama Vahirua popisał się znakomitym strzałem z rzutu wolnego.













