We Francji piłkarskich talentów nie brakuje. W każdym klubie jest minimum jeden młody zawodnik, który w przyszłości ma naprawdę szansę zaistnieć na boiskach Europy i Świata. W kolejnym artykule z cyklu „O nich będzie głośno” przedstawiona zostanie sylwetka młodego pomocnika nowego Mistrza Francji – Gregory’ego Sertica.
Gregory Sertic przyszedł na świat 5 sierpnia 1989 roku w Brétigny-sur-Orge. Piłkarską karierę rozpoczął w 2003 roku, kiedy to wstąpił do znanej szkółki Le Centre Technique National Fernand-Sastre. Był tam dwa lata, po czym trenował w klubie AS Egly w Essone, jednak nie podpisał kontraktu, ponieważ sięgnęło po niego Bordeaux.
Dobra gra w CFA i awans do kadry pierwszego zespołu
Sertic przyszedł do Bordeaux już w 2005 roku, jednak był zbyt młodym i niedoświadczonym zawodnikiem, aby móc zaistnieć w kadrze pierwszego zespołu, dlatego też musiał grać w rozgrywkach CFA(IV liga).
Początek przygody z CFA nie był wybitny dla Sertica, mimo tego, że często pojawiał się na placu gry. Musiał się przystosować do trudnych warunków, ale z czasem zaczął nabierać większego doświadczenia. Sezon 2007/2008 przyniósł Serticowi powody do radości, gdyż młody francuz grał z powodzeniem w drużynie rezerwowej. Zdobył siedem goli w dwudziestu meczach, co walnie przyczyniło się do pierwszego miejsca w grupie D. Dobra gra w CFA zaowocowała awansem Sertica do pierwszej drużyny Bordeaux.
Sezon 2008/09
Sezon 2008/09 zaczął się dla Sertica inaczej niż poprzednie. Pomocnik wyruszył z pierwszą drużyną na zgrupowanie przygotowawcze do sezonu i starał się przekonać Laurenta Blanca o swojej wartości. I w jakimś stopniu mu się to udało, bo Blanc zgłosił go do rozgrywek Ligi Mistrzów. Młody Francuz nie zagrał tam żadnego spotkania, ale sama obecność w kadrze na meczach była dla niego ważna.
Na profesjonalny debiut Sertic czekał do 11 listopada 2008 roku. Wtedy to właśnie mierzący 181 cm i ważący 69 kg zawodnik zadebiutował w barwach „Żyrondystów” w meczu Pucharu Ligi Francuskiej z Guingamp, wchodząc na ostatnie 12 minut. Nie zapisał się do protokołu meczowego, ale było widać, że drzemią w nim niemałe umiejętności.
Po premierowym meczu w barwach Bordeaux, Sertic musiał czekać na swoją kolejną szansę. Kilka miesięcy czekania się jednak opłaciło, bo w dwóch kolejnych meczach ligowych Sertic zaprezentował się z naprawdę dobrej strony. W ligowym debiucie w meczu z Rennes zagrał naprawdę bardzo dobre zawody i kilkakrotnie zakręcił obrońcami rywali. Dzięki dobrej grze, Laurent Blanc postawił na niego w następnym spotkaniu z Sochaux na Chaban-Delmas. Sertic odwdzięczył się najlepiej jak mógł i już na początku spotkania wyprowadził „Żyrondystów” na prowadzenie w meczu, strzelając ładnego gola strzałem zza pola karnego. Ta bramka dała zawodnikowi trochę pewności, której potrzebował w następnych meczach.










