Nowy nabytek AS Monaco, Eidur Gudjohnsen, chce udowodnić, że jest wartościowym graczem i to nie przypadek, że reprezentował takie kluby jak Chelsea czy Barcelona.
Eidur Gudjohnsen nigdy nie miał pewnego miejsca w składzie Barcelony. Tuż przed zakończeniem okna transferowego, Pep Guardiola wydał pozwolenie na transfer Islandczyka. Napastnik przyznaje, że nie pojechał do Francji na sportową emeryturę. Chce jak najlepiej się zaprezentować w nowym klubie.
– Transfer do Monaco jest okazją, by udowodnić, że jestem wartościowym graczem. Chcę pokazać, że gra w Chelsea i Barcelonie to nie był przypadek. Monaco to świetny wybór. Nie przyjechałem tu po to, by relaksować się na plaży. Moim priorytetem jest ciężka praca. – powiedział islandzki napastnik.
AS Monaco słynie z tego, że zatrudnia snajperów, którzy mają wyrobioną markę w Europie. W przeszłości w klubie z Księstwa grali tacy piłkarze jak Fernando Morientes, Javier Saviola czy Christian Vieri.










