W niedzielnych meczach francuskiej Ligue 1 doszło do jednej sporej niespodzianki. Olympique Marsylia zremisował na własnym stadionie z Nice 2:2, tracąc gola w samej końcówce spotkania. W Lorient piłkarze gospodarzy zostali rozgromieni przez zespół Bordeaux 4:0 i kontynuują passę meczów bez zwycięstwa. Z kolei FC Sochaux zremisowało z Olympique Lyon 1:1.
Olympique Marsylia – Nice 2:2

Podobnie jak w czwartkowym meczu w Lidze Europejskiej Olympique Marsylia stracił trzy punkty w samej końcówce spotkania. Mimo iż gospodarze przez cały mecz byli drużyną dominującą i prowadzącą grę, to ambitni zawodnicy z Nicei zdołali wywalczyć jeden punkt w ostatnich minutach pojedynku. Spotkanie zgodnie z oczekiwaniami zaczęło się od ataków Marsylii, która raz po raz stwarzała sobie dogodne sytuacje pod bramką Nice. Jednak dopiero w samej końcówce pierwszej części gry, a dokładnie w 40. minucie meczu Andre Ayew zdobył bramkę dla gospodarzy. Druga połowa zaczęła się od niespodziewanej przewagi gości, którzy szybko, bo już w 51. minucie doprowadzili do remisu. Strzelcem bramki był Cvitanich. Stracony gol pozytywnie podziałał na piłkarzy Marsylii. Wrócili oni do stylu gry prezentowanego w pierwszej połowie, co zaowocowało ponownym wyjściem na prowadzenie. Tym razem to Matthieu Valbeuna w 68. minucie ucieszył kibiców zgromadzonych na Stade Velodrome. Wyjście na prowadzenie nie dodało jednak gospodarzom pewności siebie, wręcz przeciwnie. Od tego momentu OM słabł z minuty na minutę, a waleczni piłkarze z Nicei wyczuli swoją szansę. I tak oto w 88. minucie Abriel, defensywny pomocnik gości, zdobył wyrównującą bramkę, zapewniając im cenny punkt.
Lorient – Bordeaux 0:4

Drużyna Lorient przed spotkaniem z Bordeaux rozegrała na własnym boisku pięć meczów w tym sezonie i żadnego z nich nie przegrała. Z kolei Bordeaux tylko raz dało się pokonać na wyjeździe w obecnych rozgrywkach. Dlatego w Lorient zapowiadał się ciekawy pojedynek. Początek meczu zaczął się obiecująco dla gospodarzy, którzy utrzymywali się dłużej przy piłce i często przebywali na połowie Bordeaux. Jednak to zespół gości pierwszy strzelił bramkę. W 19. minucie Jussie, napastnik Bordeaux, zdobył gola na 1:0. Stracona bramka podziała na zawodników Lorient deprymująco i już w 33. minucie było 2:0. Reprezentant Polski, Ludovic Obraniak, podwyższył prowadzenie dla gości po dobrej asyście Jussie. Do końca pierwszej połowy meczu kibice na stadionie w Lorient nie zobaczyli już więcej bramek i mieli nadzieję, że po przerwie ich zespół nawiąże walkę z rywalem. Nic bardziej mylnego. Już w 53. minucie Saivet, pomocnik gości, przesądził o losach tego meczu, strzelając trzeciego gola dla Bordeaux. Przy bramce asystą popisał się Obraniak. Jakby tego było mało, już pięć minut później na świetlnej tablicy widniał rezultat 0:4 po bramce Guffrana. Zawodnicy gospodarzy byli załamani, bezradni i oczekiwali już tylko końcowego gwizdka sędziego. Za to „Żyrondyści”, mając dobry wynik, kontrolowali grę i nie forsowali zbytnio tempa meczu. Dlatego w końcówce spotkania mniej było podbramkowych sytuacji i rezultat nie uległ już zmianie. Po zwycięstwie w Lorient Bordeaux bardzo zbliżyło się do czołowych ekip Ligue 1. Z kolei gospodarze dzisiejszego spotkania, zespół FC Lorient, nadal plasują się w środku tabeli, jednak passa meczów bez zwycięstwa wciąż trwa.











