Tak to zwykle bywa przy powołaniach do kadry narodowej na wielki turniej, że selekcjoner jest krytykowany za niektóre swoje decyzje. Oto lista siedemnastu zawodników: jedni z nich to wielcy nieobecni, inni to ulubieńcy Smudy, którzy na Euro jednak nie pojadą, a reszta to piłkarze w formie, których dobra dyspozycja mogłaby się przydać na mistrzostwach Europy.
Bramkarze
Artur Boruc – Franciszek Smuda zrezygnował z niego po pamiętnej aferze alkoholowej. Sam zawodnik twierdzi, że wypił tylko trochę wina. Później niezbyt pochlebne słowa bramkarza Fiorentiny o trenerze reprezentacji Polski spowodowały pogłębienie konfliktu i jeden z najlepszych polskich zawodników na mistrzostwach świata w Niemczech i mistrzostwach Europy w Austrii i Szwajcarii na Euro 2012 nie zagra.
Sześć bramek to za mało dla Franciszka Smudy, aby powołać Celebana (fot. Filip Susmanek/ iGol.pl)
Tomasz Kuszczak – o ile brak Boruca, przez konflikt z trenerem, można jakoś zrozumieć, to niepowołanie Kuszczaka wygląda na nieporozumienie. A w tym wszystkim największym nieporozumieniem jest wytłumaczenie trenera Smudy z konferencji prasowej: „Nie powołam faceta, który przez prawie pięć lat nie gra, a pół roku przed Euro zmienia klub, aby znaleźć się w kadrze”. „Franz” mija się jednak z faktami. Od 2007 roku Kuszczak w barwach Manchesteru rozegrał 24 spotkania. W tym samym czasie Fabiański rozegrał 26 meczów. Statystyki tego sezonu są jednak brutalne dla bramkarza „Kanonierów”. Rozegrał trzy spotkania w Carling Cup, jedno w Lidze Mistrzów i dwa w FA Cup. Ostatni raz na boisku pojawił się w lutym (!). A właśnie od lutego gra Kuszczak. 13 spotkań i praktycznie po każdym zbiera pochlebne recenzje. Ale według Smudy „Fabiański nigdy nie zawiódł”. Oby nie miał okazji zawieść na Euro.
Obrońcy
Michał Żewłakow – konia z rzędem temu, kto potrafi znaleźć lepszego polskiego obrońcę (lub z polskimi korzeniami). Dyryguje obroną Legii i jest jej kluczowym zawodnikiem. Żewłakow został zmuszony do zakończenia kariery reprezentacyjnej. A szkoda. Mimo swojego wieku kondycyjnie powinien wytrzymać (42 spotkania w tym sezonie), a jego umiejętności i doświadczenie mogłyby okazać się bezcenne. Ale Smuda woli kontuzjowanego Perquisa lub, jeśli obrońca Sochaux nie będzie zdolny do gry, niegrającego Głowackiego.
Piotr Celeban – o Głowackim i Perquisie krążą pogłoski, że są groźni przy stałych fragmentach gry. Celeban może śmiać się z tego stwierdzenia. Bo jak może inaczej zareagować piłkarz, który zdobył sześć bramek, kiedy wspomniana wcześniej dwójka w tym sezonie nie zdobyła gola, a duet Sobiech – Brożek zdobył mniej bramek od prawego obrońcy Śląska? Celeban jest twardy i solidny w defensywie, a do tego najgorszy mecz w sezonie ma już za sobą, bo to, co wydarzyło się w spotkaniu z Lechem, rzadko kiedy zdarza się piłkarzowi dwa razy w tak krótkim odstępie czasu.
Maciej Sadlok – długi czas próbowany przez Smudę na lewej obronie. Problem z tym, że z Sadloka taki lewy obrońca jak z Wojtkowiaka stoper. Spadek formy oraz objawienie się Wawrzyniaka spowodowały, że obrońca Polonii na Euro nie pojedzie.
Mariusz Magiera na wiosnę jest w świetnej dyspozycji (fot. Rafał Rusek /iGol.pl)
Piotr Brożek – większą karierę w Trabzonsporze wróżono jego bratu, ale to on przez dość długi czas grał w podstawowym składzie tureckiego klubu. Jeśli weźmiemy pod uwagę odwieczne problemy naszej reprezentacji z lewą obroną, Brożek wydawał się dobrym kandydatem na tę pozycję. Niestety, kontuzje spowodowały, że stracił on miejsce w podstawowym składzie swojego klubu, a trener Smuda powiedział, że ci, którzy nie grają, na Euro nie pojadą. I dlatego zamiast Brożka jedzie Boenisch.
Mariusz Magiera – siedem asyst na wiosnę. Mało? Z Magierą w składzie Górnik w tym roku stracił sześć goli. Można przypuszczać, że gdyby nastąpiła konieczność występu, lewy obrońca zabrzan nie zawiódłby. Ba, może dograłby kluczową piłkę?
Paweł Golański – patrzę na wybrańców Smudy i zmiennika Piszczka nie widzę. Wasilewski w kadrze grać będzie raczej na pozycji stopera, a Wojtkowiak to przecież urodzony środkowy obrońca. Golański to pewny punkt Korony Kielce. Poprawny w obronie, nieźle podłącza się do akcji ofensywnych (cztery asysty na wiosnę). Poza tym ma już doświadczenie – grał na mistrzostwach Europy w 2008 roku.
Pomocnicy
Sebastian Mila – jeden z najlepszych zawodników naszej ekstraklasy. Nie był sprawdzony przez Smudę na poważnie. Na brak powołania odpowiedział najlepiej, jak mógł – trzy asysty, a to, jak dograł przy drugiej bramce Kaźmierczaka, to istny majstersztyk.
Jeden z ulubieńców Smudy, Szymon Pawłowski, na Euro nie pojedzie (fot. Rafał Rusek / iGol.pl)
Szymon Pawłowski – skrzydłowy Zagłębia nie pojawił tu się ze względu na cztery bramki w ostatnim spotkaniu. Smuda konsekwentnie go powoływał, widząc w przeciętnym graczu kandydata do gry na Euro. Więc nie widząc siebie na liście powołanych, Pawłowski może czuć się rozczarowany. To też pewien paradoks – Pawłowski bez formy, Smuda go powołuje. Pawłowski prowadzi Zagłębie do zwycięstw na wiosnę, Pawłowskiego nie ma nawet na liście rezerwowych.
Sławomir Peszko – gdyby wykorzystał swoje sytuacje w meczu z Niemcami, zostałby bohaterem narodowym i zapewne pojechałby na Euro, nawet gdyby co tydzień w bulwarówkach pokazywały się jego zdjęciach w niemieckich barach. A tak, będąc już recydywistą, po sytuacji, której okoliczności nadal są niewyjaśnione (co Smuda się dowiedział na komisariacie? czy Peszko naprawdę był agresywny w stosunku do taksówkarza?), były skrzydłowy Lecha na największej imprezie sportowej w historii naszego kraju nie wystąpi.
Ariel Borysiuk – OK, jest na liście rezerwowych. Ale jeśli chłopak grający w Bundeslidze przegrywa walkę o miejsce w składzie z piłkarzem, którzy grzeje ławę w zespole grającym ligę niżej, to chyba coś jest nie tak.
Radosław Majewski – „Franz” ewidentnie nie lubi piłkarzy grających w Championship. Rozumiem, że Majewski w opinii selekcjonera może być gorszy od Błaszczykowskiego, Rybusa czy Obraniaka, ale od będącego na liście rezerwowej Żyry? Chłopak zaawansowany technicznie, mający pewne miejsce w zespole grającym na zapleczu angielskiej ekstraklasy na Euro powołany jednak nie został.
Franciszek Smuda nie powołał kilku zawodników, którzy mogliby pomóc drużynie (fot. Grzegorz Rutkowski / iGol.pl)
Mateusz Klich – jeszcze kiedy grał w Cracovii, był jednym z faworytów Smudy. Jednak po przejściu do Wolfsburga stało się to, co wielu przewidywało: Klich gra tylko w rezerwach i „Franz” nie brał go już pod uwagę przy wyborze kadry.
Napastnicy
Tomasz Frankowski – niespełna 38-letni zawodnik ma w tym sezonie więcej bramek na swoim koncie niż Kucharczyk, Brożek i Sobiech razem wzięci. Najlepszy napastnik swojej rodzimej ligi nie jedzie na Euro. To chyba ewenement na skalę europejską. A fakt, że będzie prowadził treningi swoich młodszych kolegów, jest tym z typu „nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać”. Wyobraża sobie ktoś, aby np. Raul pojechał z reprezentacją Hiszpanii w roli trenera napastników?
Maciej Jankowski i Arkadiusz Piech – drugi z nich jest co prawda na liście rezerwowych, ale czy to sprawiedliwe, że zamiast któregoś z tej dwójki w szerokiej kadrze na Euro jest Michał Kucharczyk? W tej samej lidze Kucharczyk zdobył trzy bramki, co wygląda blado przy ośmiu bramkach Jankowskiego i jedenastu Piecha.
Tak to zwykle bywa przy powołaniach do kadry narodowej na wielki turniej, że selekcjoner jest krytykowany za niektóre swoje decyzje. Oto lista siedemnastu zawodników: jedni z nich to wielcy nieobecni, inni to ulubieńcy Smudy, którzy na Euro jednak nie pojadą, a reszta to piłkarze w formie, których dobra dyspozycja mogłaby się przydać na mistrzostwach Europy.
Bramkarze
Artur Boruc – Franciszek Smuda zrezygnował z niego po pamiętnej aferze alkoholowej. Sam zawodnik twierdzi, że wypił tylko trochę wina. Później niezbyt pochlebne słowa bramkarza Fiorentiny o trenerze reprezentacji Polski spowodowały pogłębienie konfliktu i jeden z najlepszych polskich zawodników na mistrzostwach świata w Niemczech i mistrzostwach Europy w Austrii i Szwajcarii na Euro 2012 nie zagra.
Sześć bramek to za mało dla Franciszka Smudy, aby powołać Celebana (fot. Filip Susmanek/ iGol.pl)
Tomasz Kuszczak – o ile brak Boruca, przez konflikt z trenerem, można jakoś zrozumieć, to niepowołanie Kuszczaka wygląda na nieporozumienie. A w tym wszystkim największym nieporozumieniem jest wytłumaczenie trenera Smudy z konferencji prasowej: „Nie powołam faceta, który przez prawie pięć lat nie gra, a pół roku przed Euro zmienia klub, aby znaleźć się w kadrze”. „Franz” mija się jednak z faktami. Od 2007 roku Kuszczak w barwach Manchesteru rozegrał 24 spotkania. W tym samym czasie Fabiański rozegrał 26 meczów. Statystyki tego sezonu są jednak brutalne dla bramkarza „Kanonierów”. Rozegrał trzy spotkania w Carling Cup, jedno w Lidze Mistrzów i dwa w FA Cup. Ostatni raz na boisku pojawił się w lutym (!). A właśnie od lutego gra Kuszczak. 13 spotkań i praktycznie po każdym zbiera pochlebne recenzje. Ale według Smudy „Fabiański nigdy nie zawiódł”. Oby nie miał okazji zawieść na Euro.
Obrońcy
Michał Żewłakow – konia z rzędem temu, kto potrafi znaleźć lepszego polskiego obrońcę (lub z polskimi korzeniami). Dyryguje obroną Legii i jest jej kluczowym zawodnikiem. Żewłakow został zmuszony do zakończenia kariery reprezentacyjnej. A szkoda. Mimo swojego wieku kondycyjnie powinien wytrzymać (42 spotkania w tym sezonie), a jego umiejętności i doświadczenie mogłyby okazać się bezcenne. Ale Smuda woli kontuzjowanego Perquisa lub, jeśli obrońca Sochaux nie będzie zdolny do gry, niegrającego Głowackiego.
Piotr Celeban – o Głowackim i Perquisie krążą pogłoski, że są groźni przy stałych fragmentach gry. Celeban może śmiać się z tego stwierdzenia. Bo jak może inaczej zareagować piłkarz, który zdobył sześć bramek, kiedy wspomniana wcześniej dwójka w tym sezonie nie zdobyła gola, a duet Sobiech – Brożek zdobył mniej bramek od prawego obrońcy Śląska? Celeban jest twardy i solidny w defensywie, a do tego najgorszy mecz w sezonie ma już za sobą, bo to, co wydarzyło się w spotkaniu z Lechem, rzadko kiedy zdarza się piłkarzowi dwa razy w tak krótkim odstępie czasu.
Maciej Sadlok – długi czas próbowany przez Smudę na lewej obronie. Problem z tym, że z Sadloka taki lewy obrońca jak z Wojtkowiaka stoper. Spadek formy oraz objawienie się Wawrzyniaka spowodowały, że obrońca Polonii na Euro nie pojedzie.
Mariusz Magiera na wiosnę jest w świetnej dyspozycji (fot. Rafał Rusek /iGol.pl)
Piotr Brożek – większą karierę w Trabzonsporze wróżono jego bratu, ale to on przez dość długi czas grał w podstawowym składzie tureckiego klubu. Jeśli weźmiemy pod uwagę odwieczne problemy naszej reprezentacji z lewą obroną, Brożek wydawał się dobrym kandydatem na tę pozycję. Niestety, kontuzje spowodowały, że stracił on miejsce w podstawowym składzie swojego klubu, a trener Smuda powiedział, że ci, którzy nie grają, na Euro nie pojadą. I dlatego zamiast Brożka jedzie Boenisch.
Mariusz Magiera – siedem asyst na wiosnę. Mało? Z Magierą w składzie Górnik w tym roku stracił sześć goli. Można przypuszczać, że gdyby nastąpiła konieczność występu, lewy obrońca zabrzan nie zawiódłby. Ba, może dograłby kluczową piłkę?
Paweł Golański – patrzę na wybrańców Smudy i zmiennika Piszczka nie widzę. Wasilewski w kadrze grać będzie raczej na pozycji stopera, a Wojtkowiak to przecież urodzony środkowy obrońca. Golański to pewny punkt Korony Kielce. Poprawny w obronie, nieźle podłącza się do akcji ofensywnych (cztery asysty na wiosnę). Poza tym ma już doświadczenie – grał na mistrzostwach Europy w 2008 roku.
Pomocnicy
Sebastian Mila – jeden z najlepszych zawodników naszej ekstraklasy. Nie był sprawdzony przez Smudę na poważnie. Na brak powołania odpowiedział najlepiej, jak mógł – trzy asysty, a to, jak dograł przy drugiej bramce Kaźmierczaka, to istny majstersztyk.
Jeden z ulubieńców Smudy, Szymon Pawłowski, na Euro nie pojedzie (fot. Rafał Rusek / iGol.pl)
Szymon Pawłowski – skrzydłowy Zagłębia nie pojawił tu się ze względu na cztery bramki w ostatnim spotkaniu. Smuda konsekwentnie go powoływał, widząc w przeciętnym graczu kandydata do gry na Euro. Więc nie widząc siebie na liście powołanych, Pawłowski może czuć się rozczarowany. To też pewien paradoks – Pawłowski bez formy, Smuda go powołuje. Pawłowski prowadzi Zagłębie do zwycięstw na wiosnę, Pawłowskiego nie ma nawet na liście rezerwowych.
Sławomir Peszko – gdyby wykorzystał swoje sytuacje w meczu z Niemcami, zostałby bohaterem narodowym i zapewne pojechałby na Euro, nawet gdyby co tydzień w bulwarówkach pokazywały się jego zdjęciach w niemieckich barach. A tak, będąc już recydywistą, po sytuacji, której okoliczności nadal są niewyjaśnione (co Smuda się dowiedział na komisariacie? czy Peszko naprawdę był agresywny w stosunku do taksówkarza?), były skrzydłowy Lecha na największej imprezie sportowej w historii naszego kraju nie wystąpi.
Ariel Borysiuk – OK, jest na liście rezerwowych. Ale jeśli chłopak grający w Bundeslidze przegrywa walkę o miejsce w składzie z piłkarzem, którzy grzeje ławę w zespole grającym ligę niżej, to chyba coś jest nie tak.
Radosław Majewski – „Franz” ewidentnie nie lubi piłkarzy grających w Championship. Rozumiem, że Majewski w opinii selekcjonera może być gorszy od Błaszczykowskiego, Rybusa czy Obraniaka, ale od będącego na liście rezerwowej Żyry? Chłopak zaawansowany technicznie, mający pewne miejsce w zespole grającym na zapleczu angielskiej ekstraklasy na Euro powołany jednak nie został.
Franciszek Smuda nie powołał kilku zawodników, którzy mogliby pomóc drużynie (fot. Grzegorz Rutkowski / iGol.pl)
Mateusz Klich – jeszcze kiedy grał w Cracovii, był jednym z faworytów Smudy. Jednak po przejściu do Wolfsburga stało się to, co wielu przewidywało: Klich gra tylko w rezerwach i „Franz” nie brał go już pod uwagę przy wyborze kadry.
Napastnicy
Tomasz Frankowski – niespełna 38-letni zawodnik ma w tym sezonie więcej bramek na swoim koncie niż Kucharczyk, Brożek i Sobiech razem wzięci. Najlepszy napastnik swojej rodzimej ligi nie jedzie na Euro. To chyba ewenement na skalę europejską. A fakt, że będzie prowadził treningi swoich młodszych kolegów, jest tym z typu „nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać”. Wyobraża sobie ktoś, aby np. Raul pojechał z reprezentacją Hiszpanii w roli trenera napastników?
Maciej Jankowski i Arkadiusz Piech – drugi z nich jest co prawda na liście rezerwowych, ale czy to sprawiedliwe, że zamiast któregoś z tej dwójki w szerokiej kadrze na Euro jest Michał Kucharczyk? W tej samej lidze Kucharczyk zdobył trzy bramki, co wygląda blado przy ośmiu bramkach Jankowskiego i jedenastu Piecha.
Komentarze6
~
~Hambek
Większość wymienionych tu nazwisk jest jak
najbardziej trafna, ale dlaczego w tym gronie
znaleźli się Magiera i Sadlok, to nie potrafię
zrozumieć. Piłkarz Górnika faktycznie w tym roku w
ofensywie grał świetnie, co do gry w destrukcji to
miałbym zastrzeżenia. I jeszcze jedno czy Magiera
byłby przydatny w przyszłości naszej kadrze ?
Sadlok- przez większość tego sezonu grał tak jak
jego kolega z linii obrony Adam Kokoszka- bez
komentarza i są lepsi, a mianowicie myślę tu o
Błażeju Augustynie. Co do Kuszczaka to, wielka
szkoda, że tak późno zdecydował się na zmianę
klubu. Być może, to miało tu największe
znaczenie.
JZ
Jarek Zapaśnik
Najbardziej to szkoda mi Frankowskiego. Znowu jest w
formie i znowu nie pojedzie na taka wielką imprezę.
Smutne…
~
~!!!
Nie rozumiem textu o żyrze co prawda nie jest
idealny… Lepszy jest od Rybusa widziałem ostatnio
mecz i żal bierze mógł co najmniej 3 bramki
walnąć ;( Trochę też żal Franka i Piecha …
Co do obrońców to tylko płakać ;(
Bolą mnie te sprawy …. Frank nigdy nie powinnien
zostać Sel. już o wiele lepszy był Benchaker tylko
zamarzyło nam się jeszcze lepiej i k… wszystko
się rozwaliło od Meczów ,które skutecznie
wygrywaliśmy do ważnych zawodników….. Okej były
potknięcia : Pamiętny mecz z Irlandią czy z Danią
…. Oprócz tego świetnie nam szło ;)
~K
~Jan Krawęznik
Jak dla mnie to widział bym w składzie boruca,
jelenia, peszka itd. Ale to wszystko okaże się na
euro i dopiero wtedy bd komentować smude:-)