Na pierwszy rzut oka sytuacja w grupie B jest jasna. Wyjdą z niej Niemcy, a o drugie miejsce powalczą Dania i Portugalia. Jeśli jednak rozważyć wszystkie możliwe scenariusze, to podopieczni Joachima Loewa mogą jeszcze odpaść z polsko-ukraińskiego turnieju, a matematyczne szanse na awans ma jeszcze Holandia.
Dania – Niemcy
Gdyby ktoś przed rozpoczęciem Euro powiedział, że w tym meczu Dania może doprowadzić do odpadnięcia Niemców, to zapewne zostałby co najmniej wyśmiany. Dziś nie jest to już tak nierealne. Tym bardziej że Dania nadal walczy o wyjście z grupy, na co większość ekspertów nie dawała im szans.
Mario Gomez i Mesut Oezil, czyli duet, którego Duńczycy powinni obawiać się najbardziej (fot. skysports.com)
Duńczycy w spotkaniu z Holandią mieli wiele szczęścia. Robin van Persie i spółka w tym sezonie chyba nie zagrali meczu, w którym zmarnowaliby tyle dogodnych sytuacji. Jednokrotnym mistrzom Europy szczęścia zabrakło za to w starciu z Portugalią. Rezerwowy Silvestre Varela na kilka minut przed końcem pozbawił Duńczyków bardzo cennego punktu. Punktu, dzięki któremu byliby już bardzo blisko sprawienia sensacji. Teraz będzie to o wiele trudniejsze, tym bardziej że nie wszyscy zawodnicy są zdrowi. Po raz kolejny nie zagra kontuzjowany Dennis Rommedahl. W meczu z Portugalią zastąpił go Tobias Mikkelsen, a w pojedynku z Niemcami może to zrobić Lasse Schone. Na uraz łydki narzeka również Niki Zimling.
Mniejszy problem ma Joachim Loew. Jego jedynym zmartwieniem jest nieobecność Jerome Boatenga, który pauzuje za zdobycie dwóch żółtych kartek. Zastąpi go prawdopodobnie nominalny defensywny pomocnik, Lars Bender, choć niewykluczone, że zagra Benedikt Howedes. Możliwe jest też przesunięcie na prawą obronę Philippa Lahma. Wtedy po drugiej stronie defensywy zagra Marcel Schmelzer. Reszta zespołu pozostanie prawdopodobnie niezmieniona. Oznacza to, że swój setny mecz w niemieckich barwach rozegra Lukas Podolski. Mimo to może on pozostać w cieniu Mario Gomeza. „Super Mario” najpierw zapewnił drużynie zwycięstwo z Portugalią, aby w następnym meczu pogrążyć Holendrów. Można sobie zadać pytanie: skoro nie potrafili powstrzymać go Bruno Alves z Pepe i Heitinga z Mathijsenem, to czy będą w stanie zrobić to Duńczycy? Oprócz tego również Robben, Sneijder i van Persie wraz z kolegami mieli rozjechać skandynawską defensywę.
Na grę obronną Danii zwrócił uwagę Mesut Oezil: – Portugalia wystąpiła bardzo defensywnie. Bronili się w ośmiu, dziewięciu graczy. Dania zapewne zagra podobnie. Tak jak Portugalczycy i Holendrzy będzie starała się wyłączyć mnie z gry. Ale ja jestem zadowolony z moich występów i uważam, że mogę zagrać jeszcze lepiej. Jak Duńczycy mogą przeciwstawić się faworytom turnieju? Według Petera Schmeichela, byłego bramkarza reprezentacji Danii, ważne będzie to, co jego młodsi koledzy zaprezentowali w meczu z Portugalią: –
Pokazaliśmy dużo charakteru. Myślę, że zwycięski gol był bardzo szczęśliwy. Ważne, że Nicklas Bendtner strzelił dwie świetne bramki, co oznacza, że jest w dobrej formie.
Co ciekawe, właśnie z Niemcami Duńczycy grali najczęściej, bo aż 30 razy. Zbyt wielu miłych wspomnień nie mają, bo wygrali osiem spotkań, a trzy zremisowali. Jednak ostatni raz na turnieju obie ekipy spotkały się 20 lat temu. W finale Euro Dania pokonała Niemców 2:0 i zdobyła swój jedyny tytuł mistrzów Europy. Tym razem stawka nie będzie aż tak wielka, ale obie drużyny muszą dać z siebie wszystko, aby wyjść z grupy.
Przewidywane składy:
Dania: Andersen – Jacobsen, Kjaer, Agger, S. Poulsen – Kvist, J. Poulsen – Mikkelsen, Eriksen, Krohn-Dehli – Bendtner.
Z kolei Niemcy powinni uważać na Michaela Krohn-Dehliego (fot. skysports.com)
Silvestre Varela podczas tego turnieju przeżywa huśtawkę nastrojów. W obu meczach był rezerwowym. W spotkaniu z Niemcami miał okazję, aby wyrównać. Trafił w Neuera. Andersena już zdołał pokonać i z miejsca stał się ulubieńcem kibiców. W przeciwieństwie do Cristiano Ronaldo. Gwiazdor Realu Madryt zagrał dobrze przeciwko Niemcom i mógł być zły na swoich kolegów za brak skuteczności. Gdyby nie bramka Vareli, to tym razem Portugalczycy wściekaliby się na Ronaldo, który marnował raz za razem kapitalne sytuacje. Holenderska obrona do najszczelniejszych nie należy, więc kapitan reprezentacji Portugalii powinien mieć okazje do rehabilitacji. Pewien, że je wykorzysta, jest Rui Patricio: – Cristiano zawsze gra dobrze. Nie zawsze wszystko idzie po twojej myśli. On jednak bardzo ciężko pracował i wierzę, że już w niedzielę zdobędzie gola. Swojego kolegi broni również Nani: – Cristiano jest szczęśliwy, że wygraliśmy mecz, więc nie ma czym się martwić. Każdy marnuje sytuacje. Ale to nie jest nasz ostatni pojedynek, więc będzie miał jeszcze okazję do zdobycia bramki. On jest dla nas bardzo ważny, bardzo dobrze pracuje w obronie i ataku.
Portugalczycy w pewnym sensie mogą się cieszyć. Kibice „Oranje” byliby szczęśliwi, gdyby zawodził tylko jeden zawodnik. Niestety zawodzi praktycznie cały zespół. Bert van Marwijk zapowiada, że taktyka na spotkanie z Portugalią zostanie zmieniona: – Zwykle jesteśmy bardzo kreatywni i szybcy z przodu, ale z Danią i Niemcami nie było tego widać. Ale tak się dzieje w piłce nożnej. Przegraliśmy nasz ostatni mecz, więc muszę zmienić nasz skład na spotkanie z Portugalią. Jednak na szumnych zapowiedziach może się skończyć. Holendrzy prawdopodobnie wybiegną na ostatnie starcie w grupie w takim samym lub bardzo podobnym składzie jak na dwa poprzednie pojedynki.
Samo zwycięstwo nic im jednak nie daje. Muszą jeszcze liczyć na wygraną Niemców z Duńczykami. Według Klaasa-Jana Huntelaara jego kolegom ta świadomość w niczym nie będzie przeszkadzać: – Jestem zdenerwowany przed ostatnim meczem. Czujemy pozytywną energię do gry w pojedynku, który będzie naszą ostatnią szansą. Być może otuchę w serca reprezentantów Holandii wlały słowa Johna Heitingi: – Możemy liczyć na Niemców. Obiecali natychmiast po naszym meczu, żenampomogą. Wygranie różnicą dwóch goli z Portugalią będzie trudne. Ale jutro wszystko będzie bez znaczenia i możemy to zrobić.
Historia spotkań pomiędzy Holandią i Portugalią nie jest zbyt szczęśliwa dla „Oranjes”, którzy na dziesięć spotkań wygrali tylko jedno, a przegrali aż sześć. Również ich forma w ostatnich oficjalnych meczach nie napawa optymizmem, bo na dziewięć wygrali tylko trzy. Ale dopóki mecze grupy B się nie zakończą, zachowają szanse na awans.
Na pierwszy rzut oka sytuacja w grupie B jest jasna. Wyjdą z niej Niemcy, a o drugie miejsce powalczą Dania i Portugalia. Jeśli jednak rozważyć wszystkie możliwe scenariusze, to podopieczni Joachima Loewa mogą jeszcze odpaść z polsko-ukraińskiego turnieju, a matematyczne szanse na awans ma jeszcze Holandia.
Dania – Niemcy
Gdyby ktoś przed rozpoczęciem Euro powiedział, że w tym meczu Dania może doprowadzić do odpadnięcia Niemców, to zapewne zostałby co najmniej wyśmiany. Dziś nie jest to już tak nierealne. Tym bardziej że Dania nadal walczy o wyjście z grupy, na co większość ekspertów nie dawała im szans.
Mario Gomez i Mesut Oezil, czyli duet, którego Duńczycy powinni obawiać się najbardziej (fot. skysports.com)
Duńczycy w spotkaniu z Holandią mieli wiele szczęścia. Robin van Persie i spółka w tym sezonie chyba nie zagrali meczu, w którym zmarnowaliby tyle dogodnych sytuacji. Jednokrotnym mistrzom Europy szczęścia zabrakło za to w starciu z Portugalią. Rezerwowy Silvestre Varela na kilka minut przed końcem pozbawił Duńczyków bardzo cennego punktu. Punktu, dzięki któremu byliby już bardzo blisko sprawienia sensacji. Teraz będzie to o wiele trudniejsze, tym bardziej że nie wszyscy zawodnicy są zdrowi. Po raz kolejny nie zagra kontuzjowany Dennis Rommedahl. W meczu z Portugalią zastąpił go Tobias Mikkelsen, a w pojedynku z Niemcami może to zrobić Lasse Schone. Na uraz łydki narzeka również Niki Zimling.
Mniejszy problem ma Joachim Loew. Jego jedynym zmartwieniem jest nieobecność Jerome Boatenga, który pauzuje za zdobycie dwóch żółtych kartek. Zastąpi go prawdopodobnie nominalny defensywny pomocnik, Lars Bender, choć niewykluczone, że zagra Benedikt Howedes. Możliwe jest też przesunięcie na prawą obronę Philippa Lahma. Wtedy po drugiej stronie defensywy zagra Marcel Schmelzer. Reszta zespołu pozostanie prawdopodobnie niezmieniona. Oznacza to, że swój setny mecz w niemieckich barwach rozegra Lukas Podolski. Mimo to może on pozostać w cieniu Mario Gomeza. „Super Mario” najpierw zapewnił drużynie zwycięstwo z Portugalią, aby w następnym meczu pogrążyć Holendrów. Można sobie zadać pytanie: skoro nie potrafili powstrzymać go Bruno Alves z Pepe i Heitinga z Mathijsenem, to czy będą w stanie zrobić to Duńczycy? Oprócz tego również Robben, Sneijder i van Persie wraz z kolegami mieli rozjechać skandynawską defensywę.
Na grę obronną Danii zwrócił uwagę Mesut Oezil: – Portugalia wystąpiła bardzo defensywnie. Bronili się w ośmiu, dziewięciu graczy. Dania zapewne zagra podobnie. Tak jak Portugalczycy i Holendrzy będzie starała się wyłączyć mnie z gry. Ale ja jestem zadowolony z moich występów i uważam, że mogę zagrać jeszcze lepiej. Jak Duńczycy mogą przeciwstawić się faworytom turnieju? Według Petera Schmeichela, byłego bramkarza reprezentacji Danii, ważne będzie to, co jego młodsi koledzy zaprezentowali w meczu z Portugalią: –
Pokazaliśmy dużo charakteru. Myślę, że zwycięski gol był bardzo szczęśliwy. Ważne, że Nicklas Bendtner strzelił dwie świetne bramki, co oznacza, że jest w dobrej formie.
Co ciekawe, właśnie z Niemcami Duńczycy grali najczęściej, bo aż 30 razy. Zbyt wielu miłych wspomnień nie mają, bo wygrali osiem spotkań, a trzy zremisowali. Jednak ostatni raz na turnieju obie ekipy spotkały się 20 lat temu. W finale Euro Dania pokonała Niemców 2:0 i zdobyła swój jedyny tytuł mistrzów Europy. Tym razem stawka nie będzie aż tak wielka, ale obie drużyny muszą dać z siebie wszystko, aby wyjść z grupy.
Przewidywane składy:
Dania: Andersen – Jacobsen, Kjaer, Agger, S. Poulsen – Kvist, J. Poulsen – Mikkelsen, Eriksen, Krohn-Dehli – Bendtner.
Z kolei Niemcy powinni uważać na Michaela Krohn-Dehliego (fot. skysports.com)
Silvestre Varela podczas tego turnieju przeżywa huśtawkę nastrojów. W obu meczach był rezerwowym. W spotkaniu z Niemcami miał okazję, aby wyrównać. Trafił w Neuera. Andersena już zdołał pokonać i z miejsca stał się ulubieńcem kibiców. W przeciwieństwie do Cristiano Ronaldo. Gwiazdor Realu Madryt zagrał dobrze przeciwko Niemcom i mógł być zły na swoich kolegów za brak skuteczności. Gdyby nie bramka Vareli, to tym razem Portugalczycy wściekaliby się na Ronaldo, który marnował raz za razem kapitalne sytuacje. Holenderska obrona do najszczelniejszych nie należy, więc kapitan reprezentacji Portugalii powinien mieć okazje do rehabilitacji. Pewien, że je wykorzysta, jest Rui Patricio: – Cristiano zawsze gra dobrze. Nie zawsze wszystko idzie po twojej myśli. On jednak bardzo ciężko pracował i wierzę, że już w niedzielę zdobędzie gola. Swojego kolegi broni również Nani: – Cristiano jest szczęśliwy, że wygraliśmy mecz, więc nie ma czym się martwić. Każdy marnuje sytuacje. Ale to nie jest nasz ostatni pojedynek, więc będzie miał jeszcze okazję do zdobycia bramki. On jest dla nas bardzo ważny, bardzo dobrze pracuje w obronie i ataku.
Portugalczycy w pewnym sensie mogą się cieszyć. Kibice „Oranje” byliby szczęśliwi, gdyby zawodził tylko jeden zawodnik. Niestety zawodzi praktycznie cały zespół. Bert van Marwijk zapowiada, że taktyka na spotkanie z Portugalią zostanie zmieniona: – Zwykle jesteśmy bardzo kreatywni i szybcy z przodu, ale z Danią i Niemcami nie było tego widać. Ale tak się dzieje w piłce nożnej. Przegraliśmy nasz ostatni mecz, więc muszę zmienić nasz skład na spotkanie z Portugalią. Jednak na szumnych zapowiedziach może się skończyć. Holendrzy prawdopodobnie wybiegną na ostatnie starcie w grupie w takim samym lub bardzo podobnym składzie jak na dwa poprzednie pojedynki.
Samo zwycięstwo nic im jednak nie daje. Muszą jeszcze liczyć na wygraną Niemców z Duńczykami. Według Klaasa-Jana Huntelaara jego kolegom ta świadomość w niczym nie będzie przeszkadzać: – Jestem zdenerwowany przed ostatnim meczem. Czujemy pozytywną energię do gry w pojedynku, który będzie naszą ostatnią szansą. Być może otuchę w serca reprezentantów Holandii wlały słowa Johna Heitingi: – Możemy liczyć na Niemców. Obiecali natychmiast po naszym meczu, żenampomogą. Wygranie różnicą dwóch goli z Portugalią będzie trudne. Ale jutro wszystko będzie bez znaczenia i możemy to zrobić.
Historia spotkań pomiędzy Holandią i Portugalią nie jest zbyt szczęśliwa dla „Oranjes”, którzy na dziesięć spotkań wygrali tylko jedno, a przegrali aż sześć. Również ich forma w ostatnich oficjalnych meczach nie napawa optymizmem, bo na dziewięć wygrali tylko trzy. Ale dopóki mecze grupy B się nie zakończą, zachowają szanse na awans.
Holandia: Stekelenburg – van der Wiel, Heitinga, Mathijsen, Willems – N. de Jong, van Bommel – van Persie, Sneijder, Robben – Huntelaar.
Komentarze11
~
~!!!
Żartujecie chyba wiadomo ,że Holanida nie
przejdize!
Obstawiam:
Niemcy-Dnia 2-1
Portugalia-Holanida 1-1
~
~qwert
Polski nie ma, to trzymamy za Niemcy! :D
S
szwajc1212
Rzadko obstawiam mecze ale jutro postawie na wygraną
Holendrów bo coś mi się wydaje że będą chcieli
się godnie pożegnać .
~
~kofinho
z taką linią obrony holandia nie będzie się
liczyć na MŚ2014
~
~Oranje
Skoro liczą się mecze między sobą przede
wszystkim jak wczoraj Rosją-Grecja to Holandia jest
bez szans na awans, może co najwyżej przeskoczyć
Portugalie bo z Dania mieli w plecy , może mi ktoś
wytłumaczyć o co tu w tym wszystkim chodzi z ta
gadka o tym że muszą wygrać 2 bramkami ?
B
Bertho
A dlaczego to godnie pożegnać ? Przecież jeszcze
nie odpadli ;)
Holandia- Portugalia 3:0
Niemcy – Dania 2-1
Wierzę w mojego faworyta całej imprezy
~
~Bertho
Polska jusz odpadla chalo , polaczki do domu , jestem
Bertho pedal i sie wam muszem pszyznac do tego
~
~milocr7
Portugalia 2:0 Holandia C.Ronaldo,Nani
Niemcy 3:0 Dania Podolski,Gomez,Klose
~
~Mateusz
Bo Dania nie przeskoczy Portugalii. I ostatecznie
będą się liczyły bramki
~
~...
Bo niemoże być łańcuszek… Bo by było ,że
dania wygrała z holandią, holandia z portugalią, a
portugalia z danią…
Wiec będzie się liczyyła liczba strzelonych
bramek..