Paris Saint-Germain pozyskało w zeszły weekend czołowego strzelca Ligue 1 – Kevina Gameiro. O utalentowanego napastnika biło się Newcastle i hiszpańska Valencia, ostatecznie piłkarz zdecydował się na przenosiny do Paryża.
Spekulacje transferowe na temat Gameiro zaczęły się jeszcze przed okienkiem transferowym. 24-letni napastnik Lorient łączony był z kilkunastoma klubami, ale poważne zainteresowanie graczem wyraziły dwie drużyny. Mowa tu o Newcastle i Valencii, które wysyłały na Stade Yves Allainmat swoje propozycje. Sam piłkarz wolał grać w Hiszpanii niż na Wyspach i wszyscy byli przekonani, że to Valencia wygrała wyścig po czołowego strzelca ligi francuskiej. Kilka dni temu do walki o 24-latka włączyło się PSG. Propozycja szejków z Kataru (11 milionów euro) została zaakceptowana przez Lorient, a Gameiro postanowił zostać w kraju i przenieść się do stolicy.

Reprezentant Francji związał się z Paris Saint-Germain na cztery lata, tym samym dotrzymał obietnicy z dzieciństwa, jako nastoletni chłopiec powiedział bowiem ojcu, że kiedyś zobaczy go na Parc des Princes w roli napastnika.
Zadowolenia po transferze nie krył Antoine Kombouare. Szkoleniowiec paryskiego klubu jasno stwierdził, że pozyskanie takiego gracza, to ogromny sukces dla drużyny.
– To dla nas wielkie osiągnięcie. Podpisaliśmy kontrakt z Kevinem, który tym samym zrezygnował z ligi hiszpańskiej czy angielskiej. Jestem pod wrażeniem, to bez wątpienia jeden z najlepszych napastników we Francji. Ten transfer to wyraźny znak ambicji naszej drużyny, która wymaga zdolnej młodzieży gotowej do pisania nowego rozdziału z historii PSG – powiedział z uśmiechem na twarzy Komobouare.
Prezydent Paris Saint-Germain również był bardzo szczęśliwy. W wypowiedzi dla klubowych mediów podkreślił, że walka o piłkarza była bardzo zacięta.
– Przenosiny Kevina do Paryża są nie lada wyczynem. Jestem bardzo zadowolony, że zdążyliśmy włączyć się do walki w odpowiednim czasie. Valencia była poważnym konkurentem, ale sam zainteresowany wybrał PSG. Wspaniale było zobaczyć Kevina podczas spaceru na murawie Parc des Princes. Jego transfer był dla nas priorytetem – skomentował Robin Leproux.












