Już w najbliższy weekend na francuskich boiskach dojdzie do rozegrania następnej kolejki Ligue 1. Najciekawiej zapowiada się niedzielna konfrontacja w Marsylii, gdzie miejscowy Olympique zmierzy się z Tuluzą.
Uniknąć kompromitacji
Na Stade Chaban-Delmas miejscowe Girondins Bordeaux podejmowało będzie beniaminka z Avignonu. Gospodarze będą zdecydowanym faworytem sobotniego spotkania. Podopieczni Jeana Tigany, co prawda grają w obecnym sezonie w kratkę, ale porażka z czerwoną latarnią Ligue 1 wydaje się być rzeczą niemożliwą. „Żyrondyści” już nie raz udowadniali potencjał, którym dysponują, chociażby w spotkaniu z Auxerre (3:0), kiedy to potwierdzili, że mimo słabego sezonu, nie można ich lekceważyć.

Arles, podobnie jak Grenoble rok temu, w najwyższej klasie rozgrywkowej we Francji zupełnie sobie nie radzi. „Lwy” mają na swoim koncie jedynie 12 oczek, a 3/4 z nich zdobyli na własnym boisku. Ostatnimi czasy beniaminek potrafił zaskakiwać, między innymi podczas meczu z Lorient, w którym padł remis 3:3. Jednak w miarę dobrą dyspozycję gracze z Avignonu pokazują tylko w spotkaniach na Parc des Sport. Podczas ostatnich dziesięciu wyjazdów gracze „Les Lions” zanotowali niechlubny stosunek bramek 1:20.
W obu ekipach zabraknie kilku ważnych dla zespołów postaci. Gospodarze będą musieli poradzić sobie bez: Wendela, Floriana Marange’a, Floyda Ayite’a i Yoana Gouffrana.
Arles pojedzie do Akwitanii bez: Diawary, Merville’a, Germany’ego, Soro oraz Lorenziego.
historia: 1-0-0 (4:2)
runda jesienna: 4:2 dla GB
Sobota, 9.04.2011, godzina 19:00
Girondins Bordeaux – AC Arles-Avignon
typ iGola: 3:1
Wrócić na odpowiednie tory
Wydawało się, że Paris Saint-Germain będzie w tym roku walczyć o mistrzostwo, jednak ostatnie poczynania podopiecznych Kombouare spowodowały, że końcowy triumf jest już poza ich zasięgiem. Aktualnie zawodnicy z Paryża walczą o miejsce premiowane grą w Lidze Mistrzów i w zasadzie nie mogą już tracić punktów z niżej notowanymi zespołami. Cztery oczka straty do Lyonu i posiadanie w zanadrzu meczu z „Les Gones” na własnym obiekcie daje paryżanom nadzieje na zrealizowanie swojego celu. Tym bardziej, że kryzys przechodzi trzecie w ligowej tabeli Stade Rennes. Jednak w najbliższej kolejce paryżanie muszą przerwać fatalną serię czterech spotkań bez zwycięstwa, a łatwo nie będzie.
Rywalem klubu ze stolicy będzie beniaminek z Caen. Co prawd, zespół ze Stade Michel d’Ornano walczy o utrzymanie, ale ostatnimi czasy regularnie zaczął gromadzić punkty przed własną publicznością. Defensywa PSG zapewne skupiona będzie na pilnowaniu Youssefa El Arabiego, który ma na swoim koncie już 15 trafień.













