Niestety Grzegorz Krychowiak na dzisiaj jest dopiero piątym wyborem w układance Unaia Emery’ego. Rywalizacja wśród pomocników w drużynie z Parc des Princes jest bardzo duża, a miejsca do obsadzenia są tylko trzy. Polski pomocnik ma bardzo duże problemy z regularną grą w podstawowym składzie. Na horyzoncie pojawia się jednak kilka możliwych opcji na rozwiązanie tej patowej sytuacji. Jakie scenariusze są dla niego możliwe w dłuższej perspektywie?
Geneza przejścia do PSG
Sevilla FC a Paris Saint-Germain, nie umniejszając nic klubowi, który w ostatnich latach zdominował rozgrywki Ligi Europy, to jednak dwa inne piłkarskie światy. Perspektywę Paryża rysuje przede wszystkim katarski potencjał finansowy, prestiż klubu, prymat na krajowym podwórku oraz walka w ostatnich latach minimum o półfinał Ligi Mistrzów. Przed takim wyborem stanął właśnie Grzegorz Krychowiak, decyzja o przejściu do sześciokrotnego mistrza Francji była tak naprawdę decyzją pójścia o półkę wyżej.
Dla samego zawodnika opisywana perspektywa jawiła się również w kolorowych barwach. Współpraca ze świetnie znanym mu z Sevilli Unaiem Emerym, u którego miał bardzo silną pozycję i pełnił nawet rolę kapitana. Powrót do Francji, kraju, w którym został ukształtowany jako piłkarz, znajomość języka, kultury, posiadanie francuskiej narzeczonej. Powrót nad Sekwanę to także możliwość rozwoju piłkarskiego, funkcjonowania na co dzień z lepszymi zawodnikami. Reasumując, propozycja PSG była tą z gatunku nie do odrzucenia.
Rywalizacja o podstawową jedenastkę
Unai Emery nie dając Krychowiakowi szans gry w większym wymiarze czasowym, niestety jasno pokazał, że obecnie jest dopiero piątym wyborem do podstawowego składu. Marco Verratti, Adrien Rabiot, Thiago Motta i Blaise Matuidi są zawodnikami, którzy cieszą się większym uznaniem w oczach trenera. Wymienieni gracze przede wszystkim lepiej czują się w ataku pozycyjnym, sprawniej i szybciej operują piłką, są bardziej mobilni, szybciej myślą na boisku, tworzą z łatwością trójkąty do rozegrania, są lepsi technicznie, mają więcej do zaoferowania w ofensywie. Wszystkie wymienione aspekty stanowią DNA gry PSG.
Polak w optymalnej formie jest w głównej mierze zawodnikiem o inklinacjach defensywnych. Najlepiej czuje się w odbiorze piłki, grze głową, inicjowaniu kontrataków poprzez agresywne podejście do rywala. Krychowiak bazuje w swojej grze na motoryce, przygotowaniu fizycznym i funkcjonowaniu w rytmie meczowym co trzy, cztery dni. Grając w Andaluzji mógł w pełni wykorzystać swój potencjał, dostając dogodne pole ku temu. Powiedzmy sobie szczerze, przy tych dogodnych warunkach Polak miał mało do zaoferowania, jeżeli chodzi o ofensywę. W ataku pozycyjnym grał w trójce obrońców, starał się szybko oddawać piłkę do bardziej kreatywnych pomocników jak Ever Banega. Wtedy, gdy czuł się pewny swoich umiejętności na boisku, dysponował solidnym przerzutem z obu nóg, był zawodnikiem groźnym podczas stałych fragmentów gry.
Tak jak wspomniałem, DNA paryżan wymaga jednak większej równowagi pomiędzy ofensywą a defensywą, gracze określani w nomenklaturze piłkarskiej jako „szóstki” wydają się być niewystarczający. Idealnym kandydatem do gry w tej drużynie, uosabiającym cechy nowoczesnego gracza na tej pozycji, wydaje się być Sergio Busquets z Barcelony, pytanie tylko, ilu takich zawodników biega po europejskich boiskach?












